Jak nie wygrałem zjazdu z Góry Kamieńsk na Enterprajsie
12.02.2012
, aktualizacja: 10.02.2012 23:57
Okazuje się, że najmniej przydatną rzeczą przy składaniu pojazdu z byle czego, jest jego projekt. Niestety, mój zrobiony z siedmiu plastikowych butelek i stu kilogramów gazet owiniętych dziewięcioma rolkami taśmy "Enterprajs" nie wygrał piątkowego konkurs na zjazd na byle czym z Góry Kamieńsk
Na samym początku zrobiłem projekt bylepojazdu. Zaprojektowałem antygrawitacyjne podwozie, miejsce dla kierowcy i klatkę bezpieczeństwa. Gdy zacząłem składać pojazd, szybko okazało się, że rzeczywistość ma się nijak do planu konstrukcyjnego. W jednym miejscu podwozia robiło za ciasno, w innym znów zostawało mnóstwo miejsca. Dlatego szybko wyrzuciłem plan do kosza i zacząłem składać pojazd bez niego...
- 2 komentarze
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów

