Na Wyspy wróci odmieniona
2009-05-22
, aktualizacja: 25.05.2009 12:02
Asia Tomczyk na co dzień mieszka w Anglii. Do Polski przyjechała, by spotkać się z rodziną, znajomymi i... wziąć udział w "Metamorfozach"
W Namisz Day Spa Asia dowiedziała się, że jej zaczerwieniona skóra na policzkach to efekt rozszerzonych naczyń krwionośnych. - Przy takiej cerze nie wolno zapominać o kremach z filtrem i należy unikać ekspozycji na słońcu, wizyt w solarium i saunie - radzi Iga, kosmetolog z Namisz Day Spa.

Po szczegółowej ankiecie stanu skóry, Iga zaproponowała Asi zabieg mezoterapii bezigłowej na rutynie i nostrzyku. - To substancje aktywne wzmacniające naczynia krwionośne. Poprawiają mikrokrążenie, łagodzą stan zapalny skóry i są antyoksydantami - wymienia Iga. Asia przyznała, że zabieg jest całkowicie bezbolesny, a skóra po nim wydaje się lekka i zregenerowana: - Czuję, że cera odpoczęła. Widzę, że rumień się zmniejszył - podsumowała wizytę w spa.

Asia najbardziej podekscytowana była wizytą u fryzjera: - Uwielbiam mieć wyrazistą fryzurę. Zgadzam się na wszystko, nawet na zielonego irokeza - żartowała. Stylistka fryzur z salonu Wojciechowski była zachwycona otwartością Asi: - Gdyby wszystkie klientki godziły się na propozycje fryzjerów, byłoby cudownie - podsumowała Kasia Stawicka. Maszynką wyznaczyła główną linię nowej fryzury: wyraźnie skróciła i wycieniowała tył, a z przodu wydzieliła asymetryczną grzywkę. Czarne włosy Asi wymagałyby odbarwienia, więc stylistka zdecydowała się jedynie na awangardowe fioletowe pasemka.

Tradycyjnie kolejnym etapem był makijaż. Emila Więclewska, makijażystka Douglas, wypytała Asię o preferencje w kosmetykach kolorowych: - Prawie wcale się nie maluję, czasami podkreślę oko tuszem do rzęs, ale po prostu nie umiem robić spektakularnego makijażu - przyznała. Dla Emili to zabrzmiało jak wyzwanie. Krok po kroku wytłumaczyła Asi, jak cieniować kolory na powiece.
Wybrała najnowszą paletę Diora z letniej kolekcji zdecydowanych błękitów i granatu.

Wyraźnie pomalowane oko wymusiło delikatne podkreślenie ust: Emila nałożyła jedynie naturalny, koralowy błyszczyk, a kości policzkowe pokryła bronzerem: - Przy cerze naczyniowej nie używamy różu, bo uwydatni rumień i naturalne w takiej sytuacji zaczerwienienie twarzy - poinformowała Emila.
Ostatnim etapem była wizyta w siedzibie firmy odzieżowej BiBiSe. Tam właścicielka Joanna Połońska osobiście wybrała dla Asi trzy propozycje letnich kreacji.

Rozkloszowana sukienka w delikatną czerwono-białą kratkę skojarzyła się Asi z latami 60. - Mogłabym w niej pójść np. na piknik albo przyjęcie w ogrodzie - rozmarzyła się. Niebieska sukienka w fajki to już propozycja na co dzień: - Pasuje zarówno na lato w mieście jak i jako strój na nadmorski deptak. Ze względu na to, że można ją założyć na wiele okazji, zostaje właśnie moim ulubionym fasonem - podsumowała Asia.
Dała się jeszcze namówić na przymiarkę sukienki-tuby w zielono-białą kratkę. - Myślę, że panie, które mają pełniejsze kształty mogą się czuć w niej niezwykle kobieco. Ja mogłabym ją założyć na jakąś letnią uroczystość rodzinną - dodała Asia.

Dziewczyna była bardzo ciekawa opinii swoich bliskich. Mama przyznała, że jest wielbicielką krótkich fryzur u córki, brat docenił kunsztowny makijaż, a tata był pod wrażeniem całości: - Chyba nie może położyć się spać, żeby ten efekt utrzymał się jeszcze dłużej - żartował.

Dziękujemy dyrekcji łódzkiego Ogrodu Botanicznego za pomoc w realizacji "Metamorfoz"


Po szczegółowej ankiecie stanu skóry, Iga zaproponowała Asi zabieg mezoterapii bezigłowej na rutynie i nostrzyku. - To substancje aktywne wzmacniające naczynia krwionośne. Poprawiają mikrokrążenie, łagodzą stan zapalny skóry i są antyoksydantami - wymienia Iga. Asia przyznała, że zabieg jest całkowicie bezbolesny, a skóra po nim wydaje się lekka i zregenerowana: - Czuję, że cera odpoczęła. Widzę, że rumień się zmniejszył - podsumowała wizytę w spa.

Asia najbardziej podekscytowana była wizytą u fryzjera: - Uwielbiam mieć wyrazistą fryzurę. Zgadzam się na wszystko, nawet na zielonego irokeza - żartowała. Stylistka fryzur z salonu Wojciechowski była zachwycona otwartością Asi: - Gdyby wszystkie klientki godziły się na propozycje fryzjerów, byłoby cudownie - podsumowała Kasia Stawicka. Maszynką wyznaczyła główną linię nowej fryzury: wyraźnie skróciła i wycieniowała tył, a z przodu wydzieliła asymetryczną grzywkę. Czarne włosy Asi wymagałyby odbarwienia, więc stylistka zdecydowała się jedynie na awangardowe fioletowe pasemka.

Tradycyjnie kolejnym etapem był makijaż. Emila Więclewska, makijażystka Douglas, wypytała Asię o preferencje w kosmetykach kolorowych: - Prawie wcale się nie maluję, czasami podkreślę oko tuszem do rzęs, ale po prostu nie umiem robić spektakularnego makijażu - przyznała. Dla Emili to zabrzmiało jak wyzwanie. Krok po kroku wytłumaczyła Asi, jak cieniować kolory na powiece.
Wybrała najnowszą paletę Diora z letniej kolekcji zdecydowanych błękitów i granatu.

Wyraźnie pomalowane oko wymusiło delikatne podkreślenie ust: Emila nałożyła jedynie naturalny, koralowy błyszczyk, a kości policzkowe pokryła bronzerem: - Przy cerze naczyniowej nie używamy różu, bo uwydatni rumień i naturalne w takiej sytuacji zaczerwienienie twarzy - poinformowała Emila.
Ostatnim etapem była wizyta w siedzibie firmy odzieżowej BiBiSe. Tam właścicielka Joanna Połońska osobiście wybrała dla Asi trzy propozycje letnich kreacji.

Rozkloszowana sukienka w delikatną czerwono-białą kratkę skojarzyła się Asi z latami 60. - Mogłabym w niej pójść np. na piknik albo przyjęcie w ogrodzie - rozmarzyła się. Niebieska sukienka w fajki to już propozycja na co dzień: - Pasuje zarówno na lato w mieście jak i jako strój na nadmorski deptak. Ze względu na to, że można ją założyć na wiele okazji, zostaje właśnie moim ulubionym fasonem - podsumowała Asia.
Dała się jeszcze namówić na przymiarkę sukienki-tuby w zielono-białą kratkę. - Myślę, że panie, które mają pełniejsze kształty mogą się czuć w niej niezwykle kobieco. Ja mogłabym ją założyć na jakąś letnią uroczystość rodzinną - dodała Asia.

Dziewczyna była bardzo ciekawa opinii swoich bliskich. Mama przyznała, że jest wielbicielką krótkich fryzur u córki, brat docenił kunsztowny makijaż, a tata był pod wrażeniem całości: - Chyba nie może położyć się spać, żeby ten efekt utrzymał się jeszcze dłużej - żartował.

Dziękujemy dyrekcji łódzkiego Ogrodu Botanicznego za pomoc w realizacji "Metamorfoz"

Jeśli Ty też chcesz wziąć udział w "Gazetowych" Metamorfozach, wyślij swoje zgłoszenie na adres metamorfozy@lodz.agora.pl. Prześlij nam zdjęcie twarzy i sylwetki i w kilku zdaniach napisz, dlaczego chcesz wziąć udział w naszej akcji. Zabawa jest bezpłatna. Czekamy!
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos


