Na koniec dnia pamiętamy wizjonerów
17.03.2010
, aktualizacja: 17.03.2010 14:49
Gdy pomyli się urzędnik, przełożony zwróci mu uwagę, by był dokładniejszy. Jeśli przedsiębiorca popełni błąd, zostanie bankrutem. I nikt mu nie pomoże - mówi Krzysztof Apostolidis, prezes firmy Partner Center - czołowego importera i dystrybutora win w Polsce
ZOBACZ TAKŻE
- Światowy sukces łódzkiego programisty. Polski milioner (26-04-10, 20:26)
- Łodzianie szukają klientów w Warszawie. Są zamożniejsi (28-03-10, 20:16)
Joanna Blewąska: Czy dziś jest dobry czas na zakładanie własnego biznesu?
Krzysztof Apostolidis: Zawsze jest na to dobry okres, bo nie ma złych czasów, by zostać przedsiębiorcą.
Porównując do tego, co było kilka lat temu, dziś mniej kosztuje praca wykwalifikowanego pracownika, tańsze są magazyny, za mniejsze pieniądze można wynająć biuro. Ale więcej trzeba przeznaczać na badania rynku, marketing i reklamę, bo trudniej jest cokolwiek sprzedać.
Porównując zaś do okresu, gdy ja zaczynałem - do 1986 roku, wtedy łatwiejszy był rynek. W zasadzie nie było konkurencji. Zajmowałem się ogrodnictwem, a klienci stali w kolejce lub zapisywali się na towary. Dziś jednak są możliwości, których nie było kiedyś, czyli dotacje unijne albo kredyty.
Co doradzi Pan zaczynającym dziś przedsiębiorcom?
- Pierwsza zasada: "nieznajomość prawa szkodzi". To, że czegoś nie wiemy, nie tłumaczy nas. Jeśli nie poznamy przepisów, na pewno popadniemy w konflikt z prawem. Młodzi ludzie nie wiedzą, że nawet jeśli wynajmą profesjonalnego prawnika, odpowiedzialność i tak spoczywa na nich. Gdy pomyli się urzędnik, przełożony zwróci mu uwagę, by był dokładniejszy. Ma drugą, trzecią i kolejną szansę. Przedsiębiorca nie. Jeśli popełni błąd, zostanie bankrutem. I nikt mu nie pomoże.
Młody przedsiębiorca musi więc wiedzieć, że gdy otworzy zakład fryzjerski, zapłaci tantiemy za puszczaną w nim muzykę. Gdy uruchomi sklep i napisze, ile kosztuje pół kilo orzeszków ziemnych, zapłaci mandat, bo Państwowa Inspekcja Handlowa zarzuci, że nie ma ceny za kilogram. Gdy do tego nie przeszkolił pracowników w zakresie BHP, otrzyma kolejny mandat. Jeśli zimą nie odśnieży dachu, karę nałoży nadzór budowlany. Nie wspominam już o kwestiach podatkowych, które są bardzo trudne dla początkującego przedsiębiorcy. Na tym polu od razu lepiej wynająć wyspecjalizowaną firmę.
Sporo tych pułapek...
- Profesor Jerzy Dietl, ekonomista, powiedział mi kiedyś, że przedsiębiorczość jest nierozerwalnie związana z ryzykiem. Doskonale pamiętam te słowa i często je powtarzam. Ale także z tego powodu ten zawód jest taki szlachetny. Biorą się za niego najlepsi i najodważniejsi. Może nie wszystkim spodoba się to, co powiem, ale ja uważam, że najlepsze kadry są w przedsiębiorczości.
I biznesmeni cieszą się już powszechnym poważaniem?
- Zmierzamy w dobrym kierunku. Kiedyś było bardzo źle, przedsiębiorca był uznawany za złodzieja. Dlaczego? Nie wiem, może to koszt transformacji ustrojowej w Polsce. Bardzo liczę na to, że w końcu jako społeczeństwo zmienimy podejście do cnoty, jaką jest radzenie sobie w życiu. My wyznajemy zasadę: szybciej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty pójdzie do nieba. Dobrej zmiany dokonali protestanci Kalwin i Luter. Mówili: pracujcie, bogaćcie się i dzielcie się tym bogactwem z Bogiem. Tam, gdzie rozpowszechniał się protestancyzm, powstało silne mieszczaństwo, czyli kupcy, rzemieślnicy. Jestem fanem tego. Wszyscy wstając rano powinniśmy się zastanawiać, co zrobić, by stać się bogatszym. I nie wstydzić się tego.
Dziś mamy szanse na dotacje unijne. Powinniśmy po nie sięgać?
- Absolutnie tak. Jak mówią słowa piosenki, "każde pokolenie ma własny czas". Naszą szansą byłą mniejsza konkurencja na rynku, dziś są to właśnie pieniądze na start.
Można dostać 40 tysięcy złotych bezzwrotnej pomocy. Wystarczy?
- Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ile trzeba na początek. Uda się, jeśli spełniamy inny warunek. Przedsiębiorca powinien mieć trzy cechy: pracowitość, pracowitość i... pracowitość.
To znaczy...
- Trzeba mieć świadomość, że przedsiębiorca pracuje cały czas. Nie jest tak, ze jak wychodzi z biura, to zapomina o obowiązkach aż do następnego dnia. Mnie zdarza się, że o drugiej w nocy przyśni mi się dobry pomysł. Wstaję, siadam do komputera i rozpoczynam pracę.
Jakie branże dziś wybierać?
- Przede wszystkim handel i usługi. Ich udział w tworzeniu PKB w Europie jest dużo wyższy niż w Polsce. U nas jest na niskim poziomie, ale rośnie i rósł będzie.
A jeśli handel to w internecie?
Krzysztof Apostolidis: Zawsze jest na to dobry okres, bo nie ma złych czasów, by zostać przedsiębiorcą.
Porównując do tego, co było kilka lat temu, dziś mniej kosztuje praca wykwalifikowanego pracownika, tańsze są magazyny, za mniejsze pieniądze można wynająć biuro. Ale więcej trzeba przeznaczać na badania rynku, marketing i reklamę, bo trudniej jest cokolwiek sprzedać.
Porównując zaś do okresu, gdy ja zaczynałem - do 1986 roku, wtedy łatwiejszy był rynek. W zasadzie nie było konkurencji. Zajmowałem się ogrodnictwem, a klienci stali w kolejce lub zapisywali się na towary. Dziś jednak są możliwości, których nie było kiedyś, czyli dotacje unijne albo kredyty.
Co doradzi Pan zaczynającym dziś przedsiębiorcom?
- Pierwsza zasada: "nieznajomość prawa szkodzi". To, że czegoś nie wiemy, nie tłumaczy nas. Jeśli nie poznamy przepisów, na pewno popadniemy w konflikt z prawem. Młodzi ludzie nie wiedzą, że nawet jeśli wynajmą profesjonalnego prawnika, odpowiedzialność i tak spoczywa na nich. Gdy pomyli się urzędnik, przełożony zwróci mu uwagę, by był dokładniejszy. Ma drugą, trzecią i kolejną szansę. Przedsiębiorca nie. Jeśli popełni błąd, zostanie bankrutem. I nikt mu nie pomoże.
Młody przedsiębiorca musi więc wiedzieć, że gdy otworzy zakład fryzjerski, zapłaci tantiemy za puszczaną w nim muzykę. Gdy uruchomi sklep i napisze, ile kosztuje pół kilo orzeszków ziemnych, zapłaci mandat, bo Państwowa Inspekcja Handlowa zarzuci, że nie ma ceny za kilogram. Gdy do tego nie przeszkolił pracowników w zakresie BHP, otrzyma kolejny mandat. Jeśli zimą nie odśnieży dachu, karę nałoży nadzór budowlany. Nie wspominam już o kwestiach podatkowych, które są bardzo trudne dla początkującego przedsiębiorcy. Na tym polu od razu lepiej wynająć wyspecjalizowaną firmę.
Sporo tych pułapek...
- Profesor Jerzy Dietl, ekonomista, powiedział mi kiedyś, że przedsiębiorczość jest nierozerwalnie związana z ryzykiem. Doskonale pamiętam te słowa i często je powtarzam. Ale także z tego powodu ten zawód jest taki szlachetny. Biorą się za niego najlepsi i najodważniejsi. Może nie wszystkim spodoba się to, co powiem, ale ja uważam, że najlepsze kadry są w przedsiębiorczości.
I biznesmeni cieszą się już powszechnym poważaniem?
- Zmierzamy w dobrym kierunku. Kiedyś było bardzo źle, przedsiębiorca był uznawany za złodzieja. Dlaczego? Nie wiem, może to koszt transformacji ustrojowej w Polsce. Bardzo liczę na to, że w końcu jako społeczeństwo zmienimy podejście do cnoty, jaką jest radzenie sobie w życiu. My wyznajemy zasadę: szybciej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty pójdzie do nieba. Dobrej zmiany dokonali protestanci Kalwin i Luter. Mówili: pracujcie, bogaćcie się i dzielcie się tym bogactwem z Bogiem. Tam, gdzie rozpowszechniał się protestancyzm, powstało silne mieszczaństwo, czyli kupcy, rzemieślnicy. Jestem fanem tego. Wszyscy wstając rano powinniśmy się zastanawiać, co zrobić, by stać się bogatszym. I nie wstydzić się tego.
Dziś mamy szanse na dotacje unijne. Powinniśmy po nie sięgać?
- Absolutnie tak. Jak mówią słowa piosenki, "każde pokolenie ma własny czas". Naszą szansą byłą mniejsza konkurencja na rynku, dziś są to właśnie pieniądze na start.
Można dostać 40 tysięcy złotych bezzwrotnej pomocy. Wystarczy?
- Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ile trzeba na początek. Uda się, jeśli spełniamy inny warunek. Przedsiębiorca powinien mieć trzy cechy: pracowitość, pracowitość i... pracowitość.
To znaczy...
- Trzeba mieć świadomość, że przedsiębiorca pracuje cały czas. Nie jest tak, ze jak wychodzi z biura, to zapomina o obowiązkach aż do następnego dnia. Mnie zdarza się, że o drugiej w nocy przyśni mi się dobry pomysł. Wstaję, siadam do komputera i rozpoczynam pracę.
Jakie branże dziś wybierać?
- Przede wszystkim handel i usługi. Ich udział w tworzeniu PKB w Europie jest dużo wyższy niż w Polsce. U nas jest na niskim poziomie, ale rośnie i rósł będzie.
A jeśli handel to w internecie?
1
2
następne »
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy

