DEBATA "Co przeszkadza młodym przedsiębiorcom?"

not. Jakub Wojtczak
22.02.2010 , aktualizacja: 22.02.2010 13:05
A A A Drukuj
"Gazeta Wyborcza" w Łodzi zorganizowała debatę dotyczącą przedsiębiorczości. Nasze zaproszenie przyjęli młodzi przedsiębiorcy i ci, którzy już osiągnęli w biznesie sukces. Byli też przedstawiciele z otoczenia biznesu: inkubatora, technoparku, banku, izby skarbowej oraz instytucji i agencji związanych z przedsiębiorczością. Rozmowę prowadziła Joanna Blewąska, dziennikarka ekonomiczna "Gazety Wyborczej".

Fot. Dariusz Kulesza / Agencja Gazeta
SERWISY
Na początek przedstawiliśmy raport instytutu PBS DGA dotyczący początków działalności młodych przedsiębiorstw. Badania pokazują, że barierą w ich rozwoju jest ograniczony dostęp do informacji prawnej, wiedzy księgowej i podatkowej oraz możliwości uzyskania dofinansowania.

MICHAŁ STEFAŃSKI, DYREKTOR ZARZĄDZAJĄCY FIRMY MOBILE MS: Zgadzam się z tym, ale moim zdaniem większą barierą jest brak pieniędzy na początku prowadzenia firmy, na jej utrzymanie przez pierwszy rok. My postawiliśmy wszystko na jedną kartę. Jedyny rodzaj kredytu, jaki udało nam się dostać, to kredyt pod hipotekę domu moich rodziców. Żaden komercyjny bank nie udzieli pomocy przedsiębiorstwu, które istnieje na rynku krócej niż dwa lata. To tworzy przeszkodę do uzyskania dotacji. Dla małych firm często jest ona nie do pokonania.

HUBERT PAŁGAN, MULTIBANK: Nowym przedsiębiorcom rzeczywiście trudno uzyskać kredyt. Jeżeli jednak sprawdzimy właściciela w Banku Informacji Kredytowej i okaże się, że historia - chociażby jego prywatnego rachunku - jest w porządku, to może on liczyć na kredyt, powiedzmy 20 tys. zł.

MICHAŁ STEFAŃSKI: Ale dlaczego przyznana dotacja unijna nie jest dla was zabezpieczeniem kredytu? Przecież mamy umowę, która gwarantuje, że dostaniemy dotację.

HUBERT PAŁGAN: Niestety, nie zawsze cesja jest możliwa.

ELŻBIETA HIBNER, CZŁONKINI ZARZĄDU WOJEWÓDZTWA ŁÓDZKIEGO: W Centrum Obsługi Przedsiębiorcy można bezpłatnie uzyskać pomoc przy pisaniu wniosku o dofinansowanie. Przedsiębiorcy potrafią już to robić. Mamy jednak problem polegający na tym, że niektóre firmy, które złożyły wniosek i zakwalifikowały się do otrzymania dotacji, nie chcą podpisywać umów. Bo składając wniosek, ich właściciele spodziewali się, że za kilka miesięcy będą mieli pieniądze na realizację projektu. A później okazywało się, że z powodu spowolnienia gospodarczego tych pieniędzy nie mają.

MICHAŁ STEFAŃSKI: Nam w 2008 roku przyznano dofinansowanie z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, ale do tej pory nie dostaliśmy żadnych pieniędzy. Trzeba pamiętać, że dotacje to tak naprawdę refundacje. Najpierw trzeba zrealizować projekt, żeby dostać pieniądze.

BŁAŻEJ MODER, PREZES ŁÓDZKIEJ AGENCJI ROZWOJU REGIONALNEGO: Byłem przeciwnikiem kampanii promującej fundusze unijne pod hasłem "Tylko brodatym nie damy". Mówiono w niej o funduszach, że są od razu dla wszystkich. W rzeczywistości często na pieniądze trzeba długo czekać. System jednak ewoluuje, w drugim naborze działania 8.1 Innowacyjna Gospodarka dajemy już firmom zaliczki. Dzięki temu przedsiębiorcom na pewno jest łatwiej.

MICHAŁ STEFAŃSKI: Rzeczywiście, pomoc jest. Zresztą, gdyby nie wsparcie konsultantów, nie odnalazłbym się w temacie. Są jednak luki informacyjne. Dowiedziałem się na przykład, że istnieje działanie 3.1 dla inkubatorów. Mogą one się postarać o dotację i z niej kwotą nawet 200 tysięcy euro wesprzeć kapitałowo wybraną spółkę.

ANNA KARDASZ-JÓŹWICKA, TECHNOPARK ŁÓDŹ: My też wiemy o tym działaniu. Problem polega na tym, że inkubator może wesprzeć pomysł, ale tylko wtedy, gdy ten, który ma ten właśnie pomysł, nie zarejestrował jeszcze firmy.

TOMASZ BANASIAK, ŁÓDZKA SPECJALNA STREFA EKONOMICZNA: Nie zapominajmy o Strefie. W ostatnich latach kojarzona była z gigantami, ale aż 56 proc. naszych inwestorów to małe i średnie przedsiębiorstwa. Jesteśmy na nie bardzo otwarci. To może być nawet mikrofirma. Chodzi tylko o kwotę inwestycji - wyłożyć trzeba 100 tysięcy euro. Uważam, że po unijnym grancie można sobie na to pozwolić. A warunki są naprawdę korzystne dla małych firm.

JOANNA BLEWĄSKA: Jest też duży teren Strefy w Konstantynowie podzielony ponoć na małe działki.

TOMASZ BANASIAK: Rzeczywiście, do tej pory oferowaliśmy grunty po kilkanaście hektarów. W Konstantynowie zaczynają się od 7 tysięcy metrów.

JOANNA BLEWĄSKA: Naszej dyskusji przysłuchują się doświadczeni przedsiębiorcy. O co muszą się dziś martwić, o co zabiegać początkujący biznesmeni, by też odnieść sukces?

KRZYSZTOF APOSTOLIDIS, PREZES PARTNER CENTER: Muszą znać przepisy, bo nieznajomość prawa nikogo nie tłumaczy. I muszą być profesjonalistami, czyli na przykład zanim zaczną, dobrze zbadać rynek. Niekoniecznie muszą to być zlecone badania, ale choćby wywiady ze znajomymi, śledzenie internetu, czytanie gazet.

ANNA KARDASZ-JÓŹWICKA: Z tego też powodu zachęcam do korzystania z inkubatorów. W Technoparku w ramach opłaty czynszowej oferujemy przedsiębiorcom pomoc prawną i księgową. Możemy zaopiniować umowę handlową, sprawdzić wniosek o dotację.

ELŻBIETA HIBNER: Żałuję, bo mamy brak nawyku śledzenia prawa miękkiego. Ogłosiliśmy w województwie łódzkim konkurs na zakładanie przedszkoli. Wiadomo, coraz więcej młodych rodzin ubiega się o miejsce w takiej placówce. W odpowiedzi na to zostały uproszone przepisy dotyczące zakładania przedszkoli. I co? Wchodzi do Łódzkiego fundacja z Poznania, która na podstawie uproszczonych przepisów założyła już ponad sto takich punktów w Polsce. W Łódzkiem nie ma konkurencji. Otwierają się nowe usługi, są uproszczenia przepisów. Ale musimy mieć nawyk przeglądania codziennej prasy, by się o tym dowiedzieć.

MONIKA KORDYL, LIW CARE TECHNOLOGY: My jesteśmy dobrym przykładem takiego wykorzystywania informacji. Najpierw korzystaliśmy ze szkoleń urzędu miasta dotyczących BHP czy księgowości. Potem w portalu dla przedsiębiorców znaleźliśmy informacje o Technoparku i wynajmie pomieszczeń po konkurencyjnych cenach. Gdy tam byliśmy, dowiedzieliśmy się o Aniołach Biznesu. Tak się rozwijamy.

ELŻBIETA KRASKA, FUNDACJA ROZWOJU PRZEDSIĘBIORCZOŚCI: Są możliwości zdobywania wiedzy. Wiele osób trafia do naszego bezpłatnego punktu informacyjnego. Są w nim specjaliści w zakresie prawa i księgowości. Udzielamy pomocy osobom zamierzającym otworzyć firmę oraz przedsiębiorcom. Mówimy, jak zarejestrować firmę, możemy przeprowadzić analizę dotyczącą możliwości skorzystania z unijnych dotacji.

JOLANTA BOGDAŃSKA, PREZES ABILITA COMMUNICATIONS: Ale nawet ułatwienia nie pomogą, jeśli powodem zakładania firmy jest niemożność znalezienia innej pracy. Wtedy od razu lepiej dać sobie spokój. Trzeba mieć predyspozycje, ale przede wszystkim determinację do pracy przez 24 godziny na dobę. Na co jeszcze mogę zwrócić uwagę? Nie zmienimy na lokalnym rynku kosztów pracy. Ale lokalne urzędy mogą pomóc przedsiębiorcom. Dlaczego, by otrzymać zaświadczenie o niezaleganiu w podatkach i ZUS, trzeba odbyć kilka wizyt? To kradziony czas drobnym przedsiębiorcom, który mogą go poświęcić na rozwój firmy. Inny przykład: nadpłaciłam o 80 groszy roczny podatek. Urząd skarbowy przysłał mi wezwanie. Musiałam napisać podanie do naczelnika z prośbą, bym w kolejnym miesiącu mogła zapłacić o tę kwotę mniej. Straciłam czas. Chodzi nam o to, by takich absurdów unikać.

JÓZEF SZMICH, ZAŁOŻYCIEL SPÓŁKI DELIA COSMETICS: Uważam, że i tak urzędy skarbowe wykonały milowy krok i dziś, w porównaniu do tego, co było 10 lat temu, szanują przedsiębiorcę.

A moja rada dla młodych: nie bać się myśleć i mówić, że pieniądze są szalenie ważne. Żeby móc zarabiać, trzeba je najpierw mieć. Bo jeśli ktoś ma zyski i da mu się dotację, to jest szansa, że pieniądze pomnoży. Dawanie dotacji tym, którzy nie mają innej perspektywy na pracę, to błąd. Zanim poczujemy żyłkę przedsiębiorcy, zastanówmy się, w jaką działkę wejść. Każdy z nas ma przedsiębiorcę w rodzinie. Zapytajmy go: może potrzebuje wizytówki albo wieszaki z logo. Możemy zacząć z mniejszym rozmachem, ale ważne byśmy byli w stanie płacić składki do ZUS i podatki. A potem możemy myśleć o rozwoju firmy. Podam przykład: w Łódzkiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej można skorzystać ze zwolnienia z podatku dochodowego w wysokości 100 tysięcy złotych. Super, tylko najpierw trzeba wypracować ten podatek, czyli osiągnąć wielokrotność obrotu.

MIROSŁAW SOPEK, ZAŁOŻYCIEL MAKOLAB: Zgadzam się, trzeba twardo stać na nogach. My też tak zaczynaliśmy. Zarabialiśmy pieniądze, wykonując zwykłe podłączenia internetu, a z boku rozwijaliśmy wizjonerski pomysł.

Jeśli chodzi o dotacje: mamy poskładane wnioski, ale czekamy. Bo tu brak pieczątki, tu jakiegoś znaczka. Ta pomoc dla przedsiębiorców jest, doskonale ją widzimy, ale forma jej podania jest bardzo skomplikowana.

KRZYSZTOF MADEJ, PREZES GRUPY KAPITAŁOWEJ "OBLIGO": A pamiętajmy, że mali przedsiębiorcy bardzo szybko tracą poczucie, czyimi pieniędzmi dysponują. Posłużę się wcześniejszym przykładem robienia wizytówek. Spółka nie zapłaciła jeszcze za papier, bo ma odroczony termin płatności. Ale już kupuje nowy komputer, bo wydaje jej się, że dużo zarobiła. Bardzo wiele przedsiębiorstw przeznacza zyski - i to jeszcze przed opodatkowaniem - na konsump-cję. Musimy uczyć młodych przedsiębiorców inwestycji w siebie i w firmę.

A co do wielkiej liczby powstających dziś młodych firm, to zastanawiam się, ile z nich to osoby przechodzące na samozatrudnienie.

ELŻBIETA HIBNER: 70 proc. Ale to wcale nie jest złe. Jest branża, gdzie samozatrudnienie kwitnie. Myślę o lekarzach i pielęgniarkach. 20 lat temu powiedzenie pielęgniarkom o zakładaniu własnej firmy graniczyło z obelgą. Dziś zaczynają rozumieć, że to może być dla nich bardzo korzystne. Zdobywają samodzielność ekonomiczną.



"Gazeta" prowadzi akcję "Na swoim". Jej celem jest pomoc młodym przedsiębiorcom. W serwisie www.lodz.gazeta.pl/naswoimpublikujemy porady ekspertów dotyczące zakładania własnej firmy, zdobywania finansowania i zmniejszania kosztów działania. Przypominamy też, że w serwisie tym można zadać pytanie ekspertowi od funduszy unijnych. Wyjaśni on, czy aby otrzymać dotację, potrzebny jest wkład własny, czy trzeba być bezrobotnym, jak długo należy prowadzić firmę.



Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów