Miasto stawia pachołki i je usuwa. Łodzianie chcieli

Bartłomiej Dana
22.01.2012 , aktualizacja: 22.01.2012 19:17
A A A Drukuj
Ostatnie cztery słupki. Pozostałe usunięto Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta Ostatnie cztery słupki. Pozostałe usunięto
Najpierw na prośbę łodzian, dla poprawy bezpieczeństwa, przy Piotrkowskiej miasto ustawiło kilkadziesiąt pachołków. Po pół roku na prośbę innych miasto pachołki usunęło. Teraz znów odzywają się ci pierwsi... Czy magistraty są od tego, żeby bezrefleksyjnie spełniać prośby mieszkańców?
Ostatnie cztery słupki. Pozostałe usunięto
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Ostatnie cztery słupki. Pozostałe usunięto
Ostatnie cztery słupki. Pozostałe usunięto
Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta
Ostatnie cztery słupki. Pozostałe usunięto

Czy magistrat dobrze zrobił, przychylając się do próśb mieszkańców i usuwając słupki? Czy na rogu ulic Tymienieckiego i Piotrkowskiej pachołki powinny zostać ustawione? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl



Ponad 20 pachołków przy rogu ulic Tymienieckiego i Piotrkowskiej stanęło w połowie ubiegłego roku. Biało-czerwone słupki wmurował w ziemię magistrat na prośbę mieszkańców. Słupki miały poprawić bezpieczeństwo osób spacerujących po parku, ale przede wszystkim sprawić, że kierowcy nie będą stawiać samochodów na trawnikach i chodniku. I niszczyć ich.

Ustawienie pachołków kosztowało ok. 5 tys. zł.

Przez pół roku pachołki miały się dobrze. I nagle zostały zdemontowane. Też na prośbę mieszkańców. Tylko innych.

Agnieszka Lubiatowska, rzeczniczka Zarządu Dróg i Transportu: - Odebraliśmy w tej sprawie wiele telefonów. Łodzianie skarżyli się na estetykę słupków. Uważali, że pachołki ograniczają przestrzeń i bardzo psują wizerunek miejsca. Uwagi te kierowali także miłośnicy Łodzi i architekci. Dlatego podjęto decyzję o ich demontażu. Co się stało z pachołkami? - Mogą być postawione w innym miejscu. Na przykład przed szkołą, aby chronić pieszych. O ile oczywiście zajdzie taka potrzeba - mówi Lubiatowska.

Ile kosztował demontaż słupków, tego nie wiadomo. Ale Łódzki Zakład Usług Komunalnych, który je zdemontował, na pewno nie zrobił tego za darmo.

Okazało się, że usunięcie słupków nie umknęło uwadze łodzian. Między innymi tych, którzy apelowali o ich ustawienie. - Chodnik przy Tymienieckiego jest nowy. Bez pachołków zostanie rozjeżdżony w ciągu kilku tygodni - twierdzi Anna Zybertowska, mieszkanka Piotrkowskiej.

"Słupki są nie do odzyskania" - pisze na forum wydziału gospodarki komunalnej internauta. "Widziałem, jak wyrywała je maszyna. Wszystkie pogniotła. Ciężki sprzęt poruszał się po alejkach w parku, które też mógł uszkodzić. Słupki były wykonane z kosztownej blachy ocynkowanej. Rodzi się więc pytanie: komu się tak bardzo w głowie poprzestawiało, żeby tak marnować publiczne pieniądze? Dziury, które pozostały po słupkach, zostały lekko zagrabione. To miejsce w przyszłości będzie się zapadać. Kto odpowiada za taki bałagan?".

Jaki los czeka zielony skwer przy rogu ulic Piotrkowskiej i Tymienieckiego, tego na razie jeszcze nie wiadomo. Pewne jest, że łodzian interesuje, co dalej z tym miejscem. Lubiatowska: - W tej sprawie wciąż odbieramy sygnały od mieszkańców.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 25 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład