Miasto stawia pachołki i je usuwa. Łodzianie chcieli
22.01.2012
, aktualizacja: 22.01.2012 19:17
Najpierw na prośbę łodzian, dla poprawy bezpieczeństwa, przy Piotrkowskiej miasto ustawiło kilkadziesiąt pachołków. Po pół roku na prośbę innych miasto pachołki usunęło. Teraz znów odzywają się ci pierwsi... Czy magistraty są od tego, żeby bezrefleksyjnie spełniać prośby mieszkańców?
ZOBACZ TAKŻE
- Zarząd Dróg: spytamy, zanim wytniemy resztę pachołków (27-03-12, 11:00)
- ZDiT usuwa pachołki. Oszczędność - nie trzeba naprawiać (18-02-12, 09:00)
- Kamery wprowadziły zamieszanie na ulicy Piotrkowskiej (19-01-12, 10:00)
- Jechałeś Piotrkowską. Dostaniesz zdjęcie i mandat (07-01-12, 10:33)
- Jak się zmienią ogródki letnie na ul. Piotrkowskiej? (27-12-11, 20:56)
- Nie ma trawy, nie ma trawnika. I mandatu za parkowanie (08-10-11, 07:53)
Czy magistrat dobrze zrobił, przychylając się do próśb mieszkańców i usuwając słupki? Czy na rogu ulic Tymienieckiego i Piotrkowskiej pachołki powinny zostać ustawione? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl
Ustawienie pachołków kosztowało ok. 5 tys. zł.
Przez pół roku pachołki miały się dobrze. I nagle zostały zdemontowane. Też na prośbę mieszkańców. Tylko innych.
Agnieszka Lubiatowska, rzeczniczka Zarządu Dróg i Transportu: - Odebraliśmy w tej sprawie wiele telefonów. Łodzianie skarżyli się na estetykę słupków. Uważali, że pachołki ograniczają przestrzeń i bardzo psują wizerunek miejsca. Uwagi te kierowali także miłośnicy Łodzi i architekci. Dlatego podjęto decyzję o ich demontażu. Co się stało z pachołkami? - Mogą być postawione w innym miejscu. Na przykład przed szkołą, aby chronić pieszych. O ile oczywiście zajdzie taka potrzeba - mówi Lubiatowska.
Ile kosztował demontaż słupków, tego nie wiadomo. Ale Łódzki Zakład Usług Komunalnych, który je zdemontował, na pewno nie zrobił tego za darmo.
Okazało się, że usunięcie słupków nie umknęło uwadze łodzian. Między innymi tych, którzy apelowali o ich ustawienie. - Chodnik przy Tymienieckiego jest nowy. Bez pachołków zostanie rozjeżdżony w ciągu kilku tygodni - twierdzi Anna Zybertowska, mieszkanka Piotrkowskiej.
"Słupki są nie do odzyskania" - pisze na forum wydziału gospodarki komunalnej internauta. "Widziałem, jak wyrywała je maszyna. Wszystkie pogniotła. Ciężki sprzęt poruszał się po alejkach w parku, które też mógł uszkodzić. Słupki były wykonane z kosztownej blachy ocynkowanej. Rodzi się więc pytanie: komu się tak bardzo w głowie poprzestawiało, żeby tak marnować publiczne pieniądze? Dziury, które pozostały po słupkach, zostały lekko zagrabione. To miejsce w przyszłości będzie się zapadać. Kto odpowiada za taki bałagan?".
Jaki los czeka zielony skwer przy rogu ulic Piotrkowskiej i Tymienieckiego, tego na razie jeszcze nie wiadomo. Pewne jest, że łodzian interesuje, co dalej z tym miejscem. Lubiatowska: - W tej sprawie wciąż odbieramy sygnały od mieszkańców.
- 25 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Miasto stawia pachołki i je usuwa. Łodzianie ch...
terleo
23.01.12, 08:16
Miasto stawia na pachołków. Straż miejska do lamusa! V. Dynger von Dienst.»
-
dostosować chodniki do parkowania ...
old_lodzer
23.01.12, 11:57
samochód parkując na chodniku musi zostawić 1, 5 m, po ścieżce rowerowej może zostać niecały 1 m i jest dobrze. Zamiast stawiać słupki wystarczy namalować nieprzekraczalną linię parkowania i»






