Podwójny honorowy doktorat dla noblisty z chemii
30.01.2012
, aktualizacja: 30.01.2012 19:56
Takiego doktoratu honoris causa jeszcze w Łodzi nie było. Noblista z medycyny dostanie wyróżnienie od dwóch uniwersytetów: Medycznego i Łódzkiego.
ZOBACZ TAKŻE
- Doktorat honoris causa dla Martina Scorsese (09-12-11, 07:29)
- Szewach Weiss z tytułem doktora honoris causa [ZDJĘCIA] (10-11-11, 14:20)
- Sam Mannan z doktoratem honoris causa Politechniki (20-09-11, 17:19)
- Doktorat honoris causa UŁ dla Jose Manuela Barroso (22-03-12, 20:00)
- Doktorat honoris causa nie dla Thatcher (15-06-09, 20:25)
Honorowym doktorem dwóch łódzkich uczelni zostanie Aaron Ciechanover. W 2004 r. dostał Nagrodę Nobla z chemii.
Ciechanover urodził się w 1947 r. w Izraelu. Jego rodzice wyjechali z Polski w latach 20. XX w. Kształcił się na uniwersytecie w Hajfie, po studiach wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie zajął się badaniami nad procesem degradacji i rozpadu białek. Z Avramem Hershko i Irwinem Rose odkrył i opisał rolę ubikwityny w degradacji białek. Ubikwityna to związek niezbędny, by białka rozpadały się w sposób uporządkowany. Bez niej ciało człowieka rozpadłoby się na kawałki.
- Odkrycie jest tym większe, że było nieprzypadkowe - mówi prof. Paweł Górski, rektor Uniwersytetu Medycznego. - Ciechanover wymyślił, że coś takiego jak ubikwityna musi istnieć, i jej szukał.
Noblista ma kilkanaście honorowych doktoratów od najlepszych uczelni na świecie: Cambridge, Harvardu, Massachusetts Institute of Technology.
To rektor Górski wpadł na pomysł, żeby uhonorować Ciechanovera w Łodzi. - To człowiek, który zasługuje na najwyższy szacunek i podziw - mówi. - Dlatego podwójny doktorat to odpowiedni dowód uznania od środowisk zajmujących się medycyną i chemią.
Uroczystość wręczenia doktoratu honoris causa wyznaczono na 28 września. - To i tak szybko - mówi prof. Górski. - Przecież nobliści mają wypełniony kalendarz na pięć lat do przodu.
Tytuł Aaronowi Ciechanoverowi wręczą rektorzy Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu Łódzkiego w nowej auli przy CKD. Recenzje przygotowują uczeni z UM i PAN. Na uroczystości będzie tysiąc osób. Organizatorzy liczą, że oprócz władz obydwu uniwersytetów będzie minister nauki.
Ciechanover urodził się w 1947 r. w Izraelu. Jego rodzice wyjechali z Polski w latach 20. XX w. Kształcił się na uniwersytecie w Hajfie, po studiach wyjechał do Stanów Zjednoczonych, gdzie zajął się badaniami nad procesem degradacji i rozpadu białek. Z Avramem Hershko i Irwinem Rose odkrył i opisał rolę ubikwityny w degradacji białek. Ubikwityna to związek niezbędny, by białka rozpadały się w sposób uporządkowany. Bez niej ciało człowieka rozpadłoby się na kawałki.
- Odkrycie jest tym większe, że było nieprzypadkowe - mówi prof. Paweł Górski, rektor Uniwersytetu Medycznego. - Ciechanover wymyślił, że coś takiego jak ubikwityna musi istnieć, i jej szukał.
Noblista ma kilkanaście honorowych doktoratów od najlepszych uczelni na świecie: Cambridge, Harvardu, Massachusetts Institute of Technology.
To rektor Górski wpadł na pomysł, żeby uhonorować Ciechanovera w Łodzi. - To człowiek, który zasługuje na najwyższy szacunek i podziw - mówi. - Dlatego podwójny doktorat to odpowiedni dowód uznania od środowisk zajmujących się medycyną i chemią.
Uroczystość wręczenia doktoratu honoris causa wyznaczono na 28 września. - To i tak szybko - mówi prof. Górski. - Przecież nobliści mają wypełniony kalendarz na pięć lat do przodu.
Tytuł Aaronowi Ciechanoverowi wręczą rektorzy Uniwersytetu Medycznego i Uniwersytetu Łódzkiego w nowej auli przy CKD. Recenzje przygotowują uczeni z UM i PAN. Na uroczystości będzie tysiąc osób. Organizatorzy liczą, że oprócz władz obydwu uniwersytetów będzie minister nauki.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów



