Sklep z niebanalnymi rzeczami znanych projektantów

Agnieszka Urazińska
05.01.2012 , aktualizacja: 04.01.2012 17:41
A A A Drukuj
Concept Store Creme de la Creme w podwórku przy Piotrkowskiej 116 Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta Concept Store Creme de la Creme w podwórku przy Piotrkowskiej 116
- Ciekawe, niebanalne, ekologiczne - tak o sprzedawanych przez siebie produktach mówi Anna Szlendak, właścicielka łódzkiego sklepu Creme de la Creme. - Staram się tworzyć miejsce przyjazne, antygaleriowe, stworzone specjalnie dla klienta - dodaje
Concept Store Creme de la Creme w podwórku przy Piotrkowskiej 116
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Concept Store Creme de la Creme w podwórku przy Piotrkowskiej 116
Sklep jest niewielki i bardzo przytulny. Mieści się w głębi podwórka przy ulicy Piotrkowskiej 116. Ciemna podłoga, białe regały, w centralnym miejscu ustawiona duża czerwona kanapa, na której można wygodnie przysiąść. - Chciałam, żeby to miejsce miało wyjątkową atmosferę i żeby klient czuł się tu jak w domu - mówi Szlendak. - Inspiracją stał się dla mnie siostrzany sklep Creme de la Creme, który od kilku lat z powodzeniem działa w Krakowie przy ulicy Mostowej 14. Gdy go odwiedziłam, pomyślałam, że właśnie tego w Łodzi brakuje.

Creme de la Creme to concept store, czyli tak zwany sklep konceptowy. - To miejsca, które odzwierciedlają konkretną myśl przewodnią ich twórców - zdradza Szlendak. - Mnie chodzi o to, aby na co dzień ludzie otaczali się ładnymi, niebanalnymi przedmiotami.

Twórczyni łódzkiego Creme de la Creme przyznaje, że bliski jest jej design włoski, który próbuje promować. Stawia także na ekologię - w sklepie można kupić na przykład kartonowe stołki firmy Remember, lekkie i łatwe w montażu, ciekawie zaprojektowane (kosztują 89 zł).

Są też ekologiczne torby Envirosux za 36,90 zł, kolorowe, w wariantach dla dzieci i dla dorosłych. Z takimi torbami na zakupy chodzi na przykład Jessica Parker znana z serialu "Seks w wielkim mieście" oraz z kreatywnego podejścia do mody.

W łódzkim Creme de la Creme ważną rolę pełnią też uroda i relaks. - Mamy dział z naturalnymi kosmetykami. Można tu kupić na przykład włoskie pędzle do makijażu firmy Kubo Beauty za 30-150 zł - mówi Szlendak, z zawodu wizażystka. - Na miejscu prowadzę warsztaty makijażu dla amatorek, które chcą wiedzieć, jak się malować i jakich używać kosmetyków.

Na półkach w Creme de la Creme można znaleźć między innymi kubeczki projektu Holendra Roba Brandta, które wyglądają jak plastikowe zgniecione jednorazówki, a są wykonane z porcelany (31 lub 37 zł za sztukę). Jest też dział dziecięcy z niebanalnymi zabawkami i książkami (na przykład kolorowanką, w której maluch może dokończyć dzieło Andy'ego Warhola, za 29 zł).

Właścicielka przyznaje, że łodzianom przyzwyczajonym do anonimowości w czasie zakupów w galeriach handlowych czasem brakuje odwagi i nieśmiało wchodzą do Creme de la Creme. Ale wchodzą coraz częściej. - Design to wielkie słowo. Boją się czasem, że nie rozpoznają marek, że się nie znają. Ale tu przede wszystkim chodzi o to, żeby z designem obcować. Staram się tworzyć miejsce przyjazne, antygaleriowe, stworzone specjalnie dla klienta - mówi Szlendak.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład