PGE Skra przed kolejnym maratonem

jar
2009-11-17 , aktualizacja: 17.11.2009 17:05
A A A Drukuj
Dwa tygodnie przerwy w rozgrywkach siatkarze PGE Skry Bełchatów wykorzystują przede wszystkim na odpoczynek. Niestety, nie wszyscy...

Fot.Jarosław Bińczyk / Agencja Gazeta
ZOBACZ TAKŻE
Po powrocie z Kataru, gdzie bełchatowianie zostali klubowymi wicemistrzami świata, drużyna miała tygodniową przerwę w treningach. Niecała, bowiem pięciu kadrowiczów już w środę musiało zgłosić się na zgrupowaniu reprezentacji przygotowującej się do Pucharu Wielkich Mistrzów. Bartosz Kurek, Michał Bąkiewicz, Daniel Pliński i Piotr Gacek mieli więc tylko dwa dni wolnego. Nieco dłużej pauzował Marcin Możdżonek, bowiem chorował. Od poniedziałku wszyscy są już w Japonii, gdzie czekają ich cztery mecze (pierwszy już dziś o godz. 11 z gospodarzami). Do Polski wrócą we wtorek.

- Wypadałoby dać im kilka dni odpoczynku, ale, niestety, już w sobotę [28 listopada - przyp. red.] czeka nas spotkanie ligowe z Delectą w Bydgoszczy - opowiada trener Jacek Nawrocki. - Dlatego w czwartek będą musieli pojawić się na treningu.

Na trochę dłuższą przerwę reprezentanci Polski poczekają - ostatni mecz w tym roku rozegrają bowiem 17 grudnia, a pierwszy w 2010 roku - 6 stycznia (z Roeselare w Lidze Mistrzów).

Od poniedziałku zespół przygotowuje się do listopadowo-grudniowego maratonu (Skra ma w planie osiem pojedynków w lidze i pucharze). Na szczęście sytuacja kadrowa drużyny jest trochę lepsza. Zdrowy jest już bowiem Mariusz Wlazły, co potwierdziły ubiegłotygodniowe badania we Wrocławiu. - Wszystko przebiega dobrze - opowiada siatkarz. - Mogę normalnie trenować, choć moje kolano nigdy nie będzie w pełni zdrowe. Jest jednak w pełni zaleczone.

Jeszcze lepszą wiadomością jest to, że normalnie ćwiczy Stephane Antiga. Francuz w finałowym meczu w Katarze doznał urazu mięśnia dwugłowego. Według Nawrockiego kontuzja była niebezpieczna, bowiem krwiak zrobił się bardzo blisko ścięgna. - Trochę wyżej i konieczna byłaby operacja. Nie wiem, czy naderwanie było efektem przemęczenia, czy powód był inny. Na szczęście jest już lepiej. Stephane mówi, że po dwóch dniach odpoczynku nie czuł już bólu. Trzeba będzie jednak uważać - opowiada trener PGE Skry.

Dwutygodniową przerwę w grze szkoleniowcy chcą wykorzystać na odbudowanie formy rekonwalescentów, zwłaszcza Wlazłego. Kapitan drużyny twierdzi, że wciąż brakuje mu sił, żeby grać jak w poprzednim sezonie: - Dla mnie ta przerwa była bardzo dobra, bo mam więcej czasu, żeby dojść do pełnej formy. Nie ma meczów, więc mogę ciężko popracować.

Powrót Wlazłego sprawi, że Skra wróci do normalnego systemu gry, czyli z atakującym. A wtedy jeden z trójki przyjmujących - Antiga, Bąkiewicz lub Kurek - będzie mógł odpoczywać. Kolejnym, który wkrótce może wrócić do gry, jest Jakub Novotny, zaś Michał Winiarski zaczął w poniedziałek odbijać piłkę. W piątek bełchatowianie rozegrają w Kępnie sparing z AZS Częstochowa.

PGE Skra przypomina, że można kupować bilety na spotkania Ligi Mistrzów. Są one dostępne poprzez stronę internetową klubu (www.skra.pl) lub na www.kupbilet.pl

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów