Banki pokazały wyniki. W Łodzi można zarobić miliard
09.02.2012
, aktualizacja: 08.02.2012 18:47
Łódzki mBank i Multibank ogłosiły rekordowy zysk za ubiegły rok. Oparta głownie na łodzianach kadra zarobiła aż miliard złotych.
ZOBACZ TAKŻE
- Citibank: 200 nowych miejsc pracy. A będzie więcej (06-04-12, 18:47)
- Telefon do niedosłyszącej. Nie potwierdza? Koniec konta (23-02-12, 11:00)
- Obrona przez atak. Dealerzy inwestują w kryzysie (06-02-12, 08:44)
- Nowy terminal na łódzkim lotnisku już prawie gotowy (03-02-12, 08:00)
- Najdłuższa budowa hotelu. Cztery gwiazdki już w maju? (01-02-12, 08:00)
- Nowi w Technoparku - supernowoczesne laboratoria (30-01-12, 07:00)
- Podpisali umowę. Politechnika pod rękę z Ericpolem (27-01-12, 16:45)
- Firmy IT: Potrzebujemy więcej kobiet w informatyce (03-01-12, 09:00)
Należące do BRE Banku mBank i MultiBank powstały ponad 11 lat temu. Ich centrale od samego początku są w Łodzi. Wczoraj banki chwaliły się rekordowymi wynikami sprzedaży. W minionym roku zrobiły blisko miliard złotych zysku brutto, czyli ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej. To nie tylko najlepszy wynik w historii obu instytucji, ale też rekordowy udział w zyskach całego BRE Banku. Wzrósł z 50 proc. do 70 proc.
Takich rezultatów nie udałoby się osiągnąć bez pracy łódzkiej kadry. W obu bankach zatrudnionych jest w regionie ponad 2,2 tys. osób. Kiedy w listopadzie 2000 roku mBank zaczynał działalność pracowało tam zaledwie 186 osób. Teraz jest jednym z największych pracodawców w mieście.
W ciągu ostatnich czterech lat praktyki i staże w obu instytucjach odbyło 642 studentów. Dla co szóstego skończyło się to podpisaniem umowy o pracę. Dzięki temu udaje się utrzymać młody zespół. Średnia wieku w firmie wynosi 31 lat. Bank szczyci się przejrzystymi ścieżkami kariery. Od 2008 roku awans na wyższe stanowiska dostało 350 pracowników. Żywym przykładem, że można się piąć po szczeblach kariery jest Marek Piotrowski, który zaczynał jako stażysta, a teraz jest zastępcą dyrektora Departamentu Usług Podstawowych i Produktów ds. Produktów Firmowych.
Łodzianom BRE kojarzy się przede wszystkim z biurowcem Red Tower. Tymczasem w Łodzi pracownicy banku rozproszeni są aż w pięciu lokalizacjach. Przy al. Piłsudskiego to właśnie Red Tower oraz Orion i Centrum Biznesu. Dodatkowo firma zajmuje powierzchnię w tzw. Mandarynce, przy ul. Mickiewicza 10 oraz Centrum Call Center przy ul. Jaracza. Tam każdego tygodnia odbieranych jest około 250 tys. połączeń telefonicznych. Łącznie bank zajmuje 21 tys. mkw., czyli tyle, ile połowa Galerii Łódzkiej.
Na obecności banku w mieście korzystają nie tylko pracownicy i ich rodziny. To również źródło dochodu dla podwykonawców. Z banku żyją m.in. agencje zajmujące się produkcją gadżetów reklamowych, firmy serwisowe, logistyczne i wyposażenia biura w sprzęt.
- W minionym roku postawiliśmy na poprawę jakości obsługi, co zostało docenione w prestiżowym rankingu Newsweeka. Uruchomiliśmy też bankowość mobilną w nowym wydaniu, z której korzysta już przeszło 300 tys. klientów. Wprowadziliśmy też pierwszy na rynku kredyt samochodowy dostępny w pełni on-line. Cieszę się, że do tych sukcesów dokładamy ten sukces finansowy. Nigdy wcześniej bankowość detaliczna BRE nie wypracowała w ciągu roku niemal miliarda złotych zysku brutto - mówi Jarosław Mastalerz, członek zarządu BRE ds. bankowości detalicznej i absolwent Uniwersytetu Łódzkiego.

Takich rezultatów nie udałoby się osiągnąć bez pracy łódzkiej kadry. W obu bankach zatrudnionych jest w regionie ponad 2,2 tys. osób. Kiedy w listopadzie 2000 roku mBank zaczynał działalność pracowało tam zaledwie 186 osób. Teraz jest jednym z największych pracodawców w mieście.
W ciągu ostatnich czterech lat praktyki i staże w obu instytucjach odbyło 642 studentów. Dla co szóstego skończyło się to podpisaniem umowy o pracę. Dzięki temu udaje się utrzymać młody zespół. Średnia wieku w firmie wynosi 31 lat. Bank szczyci się przejrzystymi ścieżkami kariery. Od 2008 roku awans na wyższe stanowiska dostało 350 pracowników. Żywym przykładem, że można się piąć po szczeblach kariery jest Marek Piotrowski, który zaczynał jako stażysta, a teraz jest zastępcą dyrektora Departamentu Usług Podstawowych i Produktów ds. Produktów Firmowych.
Łodzianom BRE kojarzy się przede wszystkim z biurowcem Red Tower. Tymczasem w Łodzi pracownicy banku rozproszeni są aż w pięciu lokalizacjach. Przy al. Piłsudskiego to właśnie Red Tower oraz Orion i Centrum Biznesu. Dodatkowo firma zajmuje powierzchnię w tzw. Mandarynce, przy ul. Mickiewicza 10 oraz Centrum Call Center przy ul. Jaracza. Tam każdego tygodnia odbieranych jest około 250 tys. połączeń telefonicznych. Łącznie bank zajmuje 21 tys. mkw., czyli tyle, ile połowa Galerii Łódzkiej.
Na obecności banku w mieście korzystają nie tylko pracownicy i ich rodziny. To również źródło dochodu dla podwykonawców. Z banku żyją m.in. agencje zajmujące się produkcją gadżetów reklamowych, firmy serwisowe, logistyczne i wyposażenia biura w sprzęt.
- W minionym roku postawiliśmy na poprawę jakości obsługi, co zostało docenione w prestiżowym rankingu Newsweeka. Uruchomiliśmy też bankowość mobilną w nowym wydaniu, z której korzysta już przeszło 300 tys. klientów. Wprowadziliśmy też pierwszy na rynku kredyt samochodowy dostępny w pełni on-line. Cieszę się, że do tych sukcesów dokładamy ten sukces finansowy. Nigdy wcześniej bankowość detaliczna BRE nie wypracowała w ciągu roku niemal miliarda złotych zysku brutto - mówi Jarosław Mastalerz, członek zarządu BRE ds. bankowości detalicznej i absolwent Uniwersytetu Łódzkiego.
Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl
Dworzec Łódź Fabryczna widziany z góry [ZOBACZ ZDJĘCIA]
- 4 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów



