Fabryki Łodzi: Wybudowali w naszym mieście dwie warownie

Joanna Podolska
18.08.2008 , aktualizacja: 18.08.2008 15:48
A A A Drukuj
Silbersteinowie obok Poznańskich należeli do najzamożniejszych żydowskich rodzin w Łodzi. Posiadali ponad 30 nieruchomości, mieli także sporo włości poza miastem, w tym majątek w Lisowicach pod Brzezinami, gdzie organizowane były plenery malarskie dla łódzkich artystów.
Fabryka Silbersteinów
Fabryka Silbersteinów

Ojcowie miasta: Silbersteinowie



Twórca rodu - Markus Silberstein - zmarł w 1899 r. w Nicei. Miał za sobą 66 lat życia poświęconego pracy i pomnażaniu majątku. Zaczynał jako kupiec i na handlu zarobił pierwsze większe pieniądze. Kolejne - jak to było w zwyczaju - wniosła wraz z posagiem żona. W 1872 r. kupił dom przy ul. Piotrkowskiej 40 (potem w tym miejscu stanęła elegancka kamienica), nabył też wiele innych nieruchomości, w tym kilka działek przy

ul. Piotrkowskiej 242-250. W 1878 r. otworzył tam pierwszą tkalnię mechaniczną. Początkowo zajmował się wełną, ale z czasem też bawełną. W 1888 r. kupił kolejne działki między ul. Dziką (dziś Sienkiewicza) a Widzewską (Kilińskiego) i wybudował przędzalnię przy ul. Pustej 21 (dziś Wigury). W 1891 r. powstało Towarzystwo Akcyjne Wyrobów Wełnianych i Bawełnianych M. Silbersteina. Po śmierci Markusa jego rodzinne przedsiębiorstwo prowadzili synowie: Mieczysław i Stanisław. Córka Markusa - Sara -wyszła za mąż za syna Izraela Poznańskiego -Maurycego. Mieszkali w pałacu przy ul. Więckowskiego, gdzie teraz jest Muzeum Sztuki.Przed nami krótki spacer szlakiem miejsc związanych z rodziną Silbersteinów.



Tkalnia jak warownia

Wybudowana w 1878 r. przy ul. Piotrkowskiej 242 pierwsza tkalnia wełniana Markusa Silbersteina rozwijała się błyskawicznie. Były to początkowo parterowe budynki. W ciągu 20 lat czterdziestokrotnie wzrastała produkcja firmy! W1894r. frontem do ul. Piotrkowskiej stanęła czterokondygnacyjna tkalnia z dwoma charakterystycznymi ryzalitami wieżowymi. W wieżach mieściły się klatki schodowe, a także zbiorniki na wodę, południowa wieża jest o 40 cm szersza od północnej i ma 9,5 m. Budynek powstał według projektu Adolfa Zeligsona. Mury są z czerwonej nieotynkowanej cegły zdobione detalami architektonicznymi. Okna mają zróżnicowaną wielkość i kształt, a na piątej kondygnacji formę biforium zokulusami.

Na murze zachowała się nawet kotwa z inicjałami właściciela. Po wojnie fabryka Silbersteinów przeszła pod zarząd państwa. Produkcję wznowiono w 1949 r., powstały tam Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego. Najpierw nosiły imię Ofiar dnia 10 września 1907r. Warto przypomnieć, że właśnie wtedy stracono siedmiu robotników zamieszanych w zabójstwo Mieczysława Silbersteina, dyrektora fabryki, który zginął na fali wydarzeń rewolucji 1905 -1907 r. Od 1957 r. fabryka nosiła nazwę Olimpia. Wlatach 70. XX wieku przedsiębiorstwo zostało przebudowane. Wiele starych budynków, w tym najstarsza tkalnia z 1878r. i tkalnia szedowa z 1899 r., zostało wyburzonych, a na ich obrysach postawiono nowe. W 1999 r. teren z zabudowaniami kupiła firma EMMKA. Przez wiele lat wdawnej tkalni mieścił się salon meblowy. Na jej tyłach od jakiegoś czasu działa klub fitness. Teraz właściciel ma plany przebudowy terenu. Poza obiektami zabytkowymi, które mają zostać zmodernizowane - do dziś przetrwała tylko oryginalna tkalnia w kształcie warowni, dawny kantor iściana od strony południowej - wszystkie pozostałe zabudowania znikną. Na ich miejscu mają stanąć nowoczesne budynki.

Właściciel nie precyzuje, co tam będzie. - Warunki zabudowy przewidują w tym miejscu powierzchnie biurowe bądź mieszkalne -podkreśla Edward Łągiewczyk. Nie wyklucza się też hotelu. Na razie przyszłość tego miejsca stoi pod znakiem zapytania.



Przędzalnia przy ul. Wigury

W 1888 r. Markus Silberstein kupił działki przy dzisiejszej ul. Wigury 21. Tam umieścił przędzalnię. To kolejny monumentalny budynek fabryczny należący do rodziny. Już w 1891 r. pracowało tam 260 robotników, a 10 lat później - ponad 450. W czasie II wojny światowej Niemcy ulokowali w tej fabryce urządzenia do produkcji tachografów. Po wojnie powstała tam firma mechanizmów precyzyjnych Mera Poltik, gdzie produkowano m.in. zegary. W latach 70. XX wieku budynek przędzalni został przebudowany. Dobudowano czwartą kondygnację, gmach połączono za pomocą nadziemnego łącznika z nowym budynkiem produkcyjnym, z tyłu powstały parterowe dobudówki. Dodatkowo elewację pomalowano na nieestetyczny kolor. Dziś część dawnej fabryki zajmują różne firmy, niestety nie widać pomysłu na jej zagospodarowanie. Ciekawy przy tym wydaje się studencki projekt, przygotowany jako praca magisterska w Instytucie Architektury i Urbanistyki PŁ, zaadaptowania tej przestrzeni do funkcji ekskluzywnej kliniki chirurgii estetycznej. Ponoć powstał też inny profesjonalny projekt przekształcenia tego terenu na mieszkania, ale niezaakceptowany. Tymczasem ponadstuletni budynek niszczeje...



Mauzoleum przy ul. Brackiej

Warto wspomnieć, że na cmentarzu żydowskim remontowany jest właśnie grobowiec Silbersteinów. Znajduje się tuż za mauzoleum Poznańskiego. Wybudowany został z białego marmuru karraryjskiego według projektu Adolfa Zeligsona. Całość przypomina antyczną budowlę. Pięknie zdobiony sarkofag z białego marmuru podtrzymują skrzydlate lwy. Wszystkie elementy zostaną odrestaurowane, choć w tym roku pieniędzy wystarczy tylko na ratowanie dachu grobowca. Grobowiec Silbersteinów, podobnie jak innych łódzkich fabrykantów wyznania mojżeszowego, będziemy oglądać w ostatni weekend sierpnia.



Korzystałam z materiałów przygotowywanych do publikacji przez Regionalny Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków w Łodzi, pracy magisterskiej Marty Nagańskiej "Rewitalizacja fabryki przy ul. Wigury 21" z Instytutu Architektury I Urbanistyki PŁ i dokumentów Biura Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład