Zdążą wydać miliony na rowery, czy będzie jak zawsze?
23.07.2011
, aktualizacja: 25.07.2011 17:00
W zeszłym roku z 5 mln zł zapisanych w budżecie na infrastrukturę rowerową wydano... 500 tys. Czy w tym roku czeka nas powtórka z rozrywki?
ZOBACZ TAKŻE
- Nowość w Łodzi: pierwszy pas rowerowy na Lutomierskiej (06-08-11, 11:00)
- Rowerem pod prąd. Tylko czemu cykliści się nie cieszą? (14-09-11, 07:00)
- Rowerzyści pojadą ulicami pod prąd. Legalnie (27-08-11, 08:00)
- Platforma: Janosik sięga ciupagą po dochody łodzian (03-08-11, 13:11)
- Urodzinowa Masa Krytyczna. Zagrają "Prząśniczkę" (28-07-11, 17:28)
- Nie ma zgody na wydłużenie czasu budowy ekspresowej S14 (23-07-11, 10:00)
Fakty są takie: w najbliższych miesiącach w Łodzi nie zostanie wybudowany nawet metr nowej drogi rowerowej. Dlaczego? Bo przez wiele lat temat rowerów był traktowany tu skandalicznie niepoważnie. Urzędnicy z Zarządu Dróg i Transportu nie byli w stanie wydawać nawet tych skromnych kwot, które w budżecie miasta zapisano na rowery. Z 5 mln zł w 2010 r. wydali... jedną dziesiątą.
A jak będzie w roku 2011? W budżecie na infrastrukturę rowerową zapisano na ten rok 4 mln zł. Na początku stycznia ZDiT rozstrzygnął przetarg na zaprojektowanie dwóch nowych dróg. Projekty będą, ale ścieżki w tym roku nie powstaną - ZDiT przyznał to na komisji rady miejskiej. Zwyczajnie przetarg na projekt rozpisano zbyt późno.
- Skoro nie zostaną zbudowane drogi, zastanawialiśmy się, co można zrobić z tymi pieniędzmi. Zarząd nie przedstawił żadnych konkretnych planów, więc napisaliśmy prośbę, by przeznaczyć je na usunięcie krawężników na kilku drogach - mówi Hubert Barański z fundacji Fenomen, koordynator serwisu Rowerowa Łódź - www.rowerowalodz.pl (tu darujemy sobie rozważania na temat inteligencji osób budujących dla rowerów trasy z krawężnikami. Przecież nie dla wszystkich musi być oczywiste, że rower na krawężniku podskakuje).
Zarząd Dróg i Transportu przysłał odpowiedź, w której czytamy, że "środki zostały już rozdysponowane", a dostosowanie krawężników nastąpi "w następnych latach budżetowych".
Jeśli dróg nie będzie, a "środki zostały rozdysponowane", to co się z nimi stało? - Pieniądze na rowery nie mogą być wydane na nic innego. Problem w tym, że te 4 mln przeznaczone są na inwestycje. A krawężniki to już nie inwestycja, ale utrzymanie drogi. Czyli inny wydział i inne zadanie - tłumaczy Witold Kopeć, pełnomocnik prezydenta Łodzi ds. polityki rowerowej. - Przesunięcie środków będzie możliwe tylko za zgodą rady miejskiej i skarbnika miasta. Obawiam się, że - podobnie jak w latach ubiegłych - miasto może nie zdążyć wydać tych pieniędzy.
Obawy pełnomocnika są uzasadnione. W zeszłym roku urzędnicy ZDiT zwrócili się do rady miejskiej z prośbą o przesunięcie niewydanych środków na inne rowerowe cele. Rada odrzuciła wniosek. Pieniądze przepadły
Aleksandra Kaczorowska, rzeczniczka ZDiT, zapewnia: - Dołożymy wszelkich starań, by w tym roku wszystkie pieniądze zostały wydane.
Na co? - Między innymi na stojaki, separatory, które oddzielą istniejące ścieżki od chodników, i specjalne detektory wykrywające rowerzystów na skrzyżowaniach, na których zielone światło jest uruchamiane ręcznie - wylicza Kaczorowska.
Dzięki tym detektorom nie trzeba będzie zwalniać i zsiadać z roweru, tak jak np. przy skrzyżowaniu ul. Żeromskiego z al. Mickiewicza.
Czy polityka władz Łodzi wobec rowerzystów się zmieni? Prezydent Zdanowska podpisała kartę brukselską, czyli dokument, który zobowiązuje miasto do tego, że w ciągu 10 lat tak zmieni organizację ruchu, byśmy chętnie i bezpiecznie podróżowali po mieście rowerami, i powołała oficera rowerowego. A wydawanie pieniędzy na rowery będziemy relacjonować. Jeśli oczywiście będzie co relacjonować.
A jak będzie w roku 2011? W budżecie na infrastrukturę rowerową zapisano na ten rok 4 mln zł. Na początku stycznia ZDiT rozstrzygnął przetarg na zaprojektowanie dwóch nowych dróg. Projekty będą, ale ścieżki w tym roku nie powstaną - ZDiT przyznał to na komisji rady miejskiej. Zwyczajnie przetarg na projekt rozpisano zbyt późno.
- Skoro nie zostaną zbudowane drogi, zastanawialiśmy się, co można zrobić z tymi pieniędzmi. Zarząd nie przedstawił żadnych konkretnych planów, więc napisaliśmy prośbę, by przeznaczyć je na usunięcie krawężników na kilku drogach - mówi Hubert Barański z fundacji Fenomen, koordynator serwisu Rowerowa Łódź - www.rowerowalodz.pl (tu darujemy sobie rozważania na temat inteligencji osób budujących dla rowerów trasy z krawężnikami. Przecież nie dla wszystkich musi być oczywiste, że rower na krawężniku podskakuje).
Zarząd Dróg i Transportu przysłał odpowiedź, w której czytamy, że "środki zostały już rozdysponowane", a dostosowanie krawężników nastąpi "w następnych latach budżetowych".
Jeśli dróg nie będzie, a "środki zostały rozdysponowane", to co się z nimi stało? - Pieniądze na rowery nie mogą być wydane na nic innego. Problem w tym, że te 4 mln przeznaczone są na inwestycje. A krawężniki to już nie inwestycja, ale utrzymanie drogi. Czyli inny wydział i inne zadanie - tłumaczy Witold Kopeć, pełnomocnik prezydenta Łodzi ds. polityki rowerowej. - Przesunięcie środków będzie możliwe tylko za zgodą rady miejskiej i skarbnika miasta. Obawiam się, że - podobnie jak w latach ubiegłych - miasto może nie zdążyć wydać tych pieniędzy.
Obawy pełnomocnika są uzasadnione. W zeszłym roku urzędnicy ZDiT zwrócili się do rady miejskiej z prośbą o przesunięcie niewydanych środków na inne rowerowe cele. Rada odrzuciła wniosek. Pieniądze przepadły
Aleksandra Kaczorowska, rzeczniczka ZDiT, zapewnia: - Dołożymy wszelkich starań, by w tym roku wszystkie pieniądze zostały wydane.
Na co? - Między innymi na stojaki, separatory, które oddzielą istniejące ścieżki od chodników, i specjalne detektory wykrywające rowerzystów na skrzyżowaniach, na których zielone światło jest uruchamiane ręcznie - wylicza Kaczorowska.
Dzięki tym detektorom nie trzeba będzie zwalniać i zsiadać z roweru, tak jak np. przy skrzyżowaniu ul. Żeromskiego z al. Mickiewicza.
Czy polityka władz Łodzi wobec rowerzystów się zmieni? Prezydent Zdanowska podpisała kartę brukselską, czyli dokument, który zobowiązuje miasto do tego, że w ciągu 10 lat tak zmieni organizację ruchu, byśmy chętnie i bezpiecznie podróżowali po mieście rowerami, i powołała oficera rowerowego. A wydawanie pieniędzy na rowery będziemy relacjonować. Jeśli oczywiście będzie co relacjonować.
Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl
- 27 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
8 głosów




więcej zdjęć