Ukradł wirtualną zbroję. Trafił przed sąd w realu
12.07.2011
, aktualizacja: 12.07.2011 16:02
Przez pół godziny siedemnastoletni Michał [imię zmienione - red] tłumaczył się przed łódzkim sądem dla nieletnich z kradzieży wirtualnej zbroi. Przedmiot z gry internetowej ofiara wyceniła na 500 zł i zgłosiła sprawę na policję. Zbroja wróciła już do właściciela, ale za kradzież "artefaktu" chłopiec może trafić do poprawczaka.
21-letniego mieszkańca Olsztyna, który zgłosił przestępstwo, Michał nigdy nie widział. Poznali się podczas wspólnego grania w Metin2. To jedna z najpopularniejszych gier internetowych, w której wiele osób może grać jednocześnie, współpracując lub walcząc ze sobą. Fabuła gry umieszczona jest w świecie fantasy i polega na rozwijaniu postaci (wojownika, ninja, szamana lub szury, czyli maga), tak by była coraz potężniejsza. Gracze wypełniają misje, pokonują potwory, walczą o kontrolę nad wirtualnymi królestwami. Dzięki temu zdobywają punkty doświadczenia i awansują na kolejne "levele". Moc, szybkość czy siłę ciosu postaci można dodatkowo podnosić za pomocą specjalnych elementów ubioru czy broni.
- Razem z kolegą graliśmy razem od listopada zeszłego roku. Wymieniliśmy się loginami i hasłami do naszych postaci, tak by jeden mógł pożyczać sprzęt od drugiego - opowiada Michał, czekając na posiedzenie sądu dla nieletnich.
Michał wziął z konta olsztynianina zbroję dla swojego wojownika. Nie oddał jej. Poszkodowany zgłosił na policji kradzież wirtualnego przedmiotu. Wycenił go na 500 zł.
- Nic o tym nie wiedziałam, aż pewnego dnia do naszego domu zapukał dzielnicowy. Nie, nie szukał u nas zbroi - mówi matka Michała. - Oczywiście syn zaraz oddał przedmiot, ale ten mężczyzna nie chciał wycofać oskarżenia. Tłumaczył, że kosztowało go to dużo nerwów i chce zadośćuczynienia - dodaje.
Sąd sprawdzał we wtorek, czy rzeczywiście Michał "doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia cudzym mieniem". Jeśli zostanie skazany, grozi mu poprawczak.
Skąd wzięło się 500 zł za przedmiot z gry internetowej? Poza rozrywką, gry typu Metin to także duży biznes. Na portalu allegro.pl bez problemu można kupić gotowe postacie wyceniane nawet na 2 tys. zł. Przedmioty, takie jak zbroja, miecz, magiczna biżuteria, osiągają na aukcjach cenę kilkuset zł.
- Odbyłam z synem "rozmowę" na ten temat. Po całej tej aferze porzucił gry internetowe. Wcześniej spędzał przed komputerem trzy - cztery godziny dziennie. Dla mnie to absurd, że za rzekomą kradzież ciąga się go po sądach, zwłaszcza, że ta cała zbroja wróciła do właściciela - mówiła matka Michała.
- Razem z kolegą graliśmy razem od listopada zeszłego roku. Wymieniliśmy się loginami i hasłami do naszych postaci, tak by jeden mógł pożyczać sprzęt od drugiego - opowiada Michał, czekając na posiedzenie sądu dla nieletnich.
Michał wziął z konta olsztynianina zbroję dla swojego wojownika. Nie oddał jej. Poszkodowany zgłosił na policji kradzież wirtualnego przedmiotu. Wycenił go na 500 zł.
- Nic o tym nie wiedziałam, aż pewnego dnia do naszego domu zapukał dzielnicowy. Nie, nie szukał u nas zbroi - mówi matka Michała. - Oczywiście syn zaraz oddał przedmiot, ale ten mężczyzna nie chciał wycofać oskarżenia. Tłumaczył, że kosztowało go to dużo nerwów i chce zadośćuczynienia - dodaje.
Sąd sprawdzał we wtorek, czy rzeczywiście Michał "doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia cudzym mieniem". Jeśli zostanie skazany, grozi mu poprawczak.
Skąd wzięło się 500 zł za przedmiot z gry internetowej? Poza rozrywką, gry typu Metin to także duży biznes. Na portalu allegro.pl bez problemu można kupić gotowe postacie wyceniane nawet na 2 tys. zł. Przedmioty, takie jak zbroja, miecz, magiczna biżuteria, osiągają na aukcjach cenę kilkuset zł.
- Odbyłam z synem "rozmowę" na ten temat. Po całej tej aferze porzucił gry internetowe. Wcześniej spędzał przed komputerem trzy - cztery godziny dziennie. Dla mnie to absurd, że za rzekomą kradzież ciąga się go po sądach, zwłaszcza, że ta cała zbroja wróciła do właściciela - mówiła matka Michała.
- 13 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy
-
Re: Ukradł wirtualną zbroję. Trafił przed sąd w r
marek.p.j
12.07.11, 18:02
To była tylko kradzież zbroi - strach pomyśleć, co grozi za zabicie avatara.»
-
Ośmieszony wymiar sprawiedliwosci...
jakub.hubert
12.07.11, 20:35
Wirtualne przedmioty, zgodnie z regulaminami tych gier nie maja wartosci, a handel nimi jest zakazany. Inaczej mielibysmy niezla inflacje zwiazana z kreacja pieniadza poza systemem bankowym.»


