I po maturach. Wpadki? Ściąganie, zadania i... kanapki
30.05.2011
, aktualizacja: 30.05.2011 17:56
Maturzyści zakończyli trwający ponad trzy tygodnie maturalny maraton. - Udało się uniknąć większych wpadek - przekonuje Danuta Zakrzewska, dyrektor łódzkiej Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej. Nieliczni jednak będą musieli ją powtórzyć. Jedni, bo ściągali. Inni, bo... nauczyciele dostali kanapki i kawę.
ZOBACZ TAKŻE
- Co się maturzystom wydaje, czyli uwaga na gramatykę! (22-11-11, 19:03)
- Na maturze próbnej Szekspir, Krasiński oraz Żeromski (22-11-11, 13:10)
- Matematyczka: "Zadania na maturze nie mogą być łatwe" (01-07-11, 17:39)
- Aż 230 matur z matematyki unieważnionych. Bo ściągali (21-06-11, 08:00)
- Przyszedł czerwiec. A z nim najwyższy czas na... matury (08-06-11, 11:10)
- Łódzkie szkoły zmieniają nazwy. Będzie jak dawniej (30-05-11, 19:23)
- W walce o uczniów z Niemcami nie mamy żadnych szans (26-05-11, 10:00)
- Niemcy szukają pracowników w łódzkich szkołach za euro (23-05-11, 09:00)
- Ranking uczelni. Politechnika ósmą uczelnią w kraju (19-05-11, 12:53)
- Nie zlikwidują szkoły to... nie będzie przedszkola (14-05-11, 11:00)
W maturalnych ławach zasiadło w tym roku ok. 27 tys. uczniów. Matury rozpoczęły się 4 maja pisemnym testem z języka polskiego, a zakończyły w ubiegły piątek.
Z ulgą odetchnęli nie tylko absolwenci szkół średnich. Z przebiegu matur zadowoleni są także egzaminatorzy. - Przebiegały w spokojnej atmosferze. W poprzednich latach wprowadzane były jakieś nowinki, teraz mogliśmy odetchnąć - opowiada Danuta Zakrzewska.
Nie obyło się jednak bez wpadek. Drobne błędy znalazły się w arkuszach egzaminacyjnych z polskiego i geografii. W pierwszym jedno z poleceń zostało dwuznacznie sformułowane. W teście z geografii znalazły się cztery wykresy z temperaturami i opadami typowymi dla różnych stref klimatycznych. Należało powiązać je z konkretnymi roślinami. Okazało się, że dwa wykresy były jednakowe.
Nieprzyjemna niespodzianka czeka na uczniów, którzy ściągali. Już wiadomo, że egzaminatorzy niektóre prace z województwa łódzkiego uznali za niesamodzielne. Chodzi m.in. o matury z polskiego i chemii. Ilu było "niesamodzielnych" maturzystów, dowiemy się pod koniec czerwca. A egzaminatorzy? Wpadali czasem w pułapkę... wyznaczonych przez siebie procedur. Dyrektor Zakrzewska: - W jednym z łódzkich liceów trzeba będzie powtórzyć egzamin ustny, bo w trakcie wypowiedzi ucznia do sali wniesiono kawę i kanapki dla nauczycieli. A to jest zakłócenie testu.
Najwięcej emocji było przed obowiązkowymi egzaminami. Przed polskim na giełdzie tematów królowali Żeromski, Wyspiański i Camus. Nie sprawdziły się - trzeba było pisać o dziełach Mickiewicza i Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Część rozszerzona z polskiego, w której maturzyści mierzyli się z dziełami Mrożka, Osieckiej i Tuwima, nie cieszyła się popularnością. Pisał ją tylko co dziesiąty uczeń.
Rok temu sporo zamieszania wprowadziła obowiązkowa matura z matematyki. W tym było już spokojniej. Niezadowolonych jednak nie brakowało. - Robiłyśmy dziesiątki testów maturalnych. Niby wszystko znajdowało się w programie liceum, ale łatwo nie było - narzekały po podstawowej części egzaminu Hania i Basia z łódzkiego XXI LO. W matematycznym arkuszu znalazły się m.in. zadania z twierdzeniem Pitagorasa i z rachunku prawdopodobieństwa. Zaskakująco wiele było geometrii.
Mniej problemów było na testach z języków obcych. To trzecia obowiązkowa część matur. Najpopularniejszy był angielski, który wybrało w całym kraju 340 tys. maturzystów. Test oceniony został jako bardzo łatwy. - Myślałem, że angielski można zdawać na dwóch poziomach: podstawowym i rozszerzonym. Okazuje się, że jest jeszcze trzeci: trywialny - uważa Michał Kosmala, maturzysta z III LO w Łodzi. Sporo, bo aż 54 tys. osób, zdecydowało się zdawać niemiecki.
Wśród przedmiotów dodatkowych, przydatnych przy rekrutacji na studia, najpopularniejsze były wiedza o społeczeństwie i geografia. Młodzi charakteryzowali systemy polityczne we Francji, Anglii i Niemczech. Niektórym zdarzały się wstydliwe wpadki. Natalia z XIII LO napisała, że Janina Ochojska, założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej, działa w... PCK.
Przez trzy tygodnie licealiści przystępowali także do egzaminów ustnych, które zakończyły się 27 maja. Nieco wcześniej matury zakończyli uczniowie zdający maturę międzynarodową. Można ją zdawać w dwóch łódzkich szkołach - Liceum Europejskim i IV LO. W całym mieście przystąpiło do niej tylko 36 osób. - Ten test otwiera drzwi na zagraniczne uczelnie. To łakomy kąsek dla polskich i zagranicznych uczelni. Zdarza się, że jeszcze w trakcie matur uczniowie otrzymują oferty studiowania za granicą - opowiada Małgorzata Kudra, koordynatorka matury międzynarodowej w IV LO.
Wyniki matur mają być znane pod koniec czerwca. Po ich poznaniu uczniom pozostanie oczekiwanie na wyniki rekrutacji na studia, która trwa od maja.
Z ulgą odetchnęli nie tylko absolwenci szkół średnich. Z przebiegu matur zadowoleni są także egzaminatorzy. - Przebiegały w spokojnej atmosferze. W poprzednich latach wprowadzane były jakieś nowinki, teraz mogliśmy odetchnąć - opowiada Danuta Zakrzewska.
Nie obyło się jednak bez wpadek. Drobne błędy znalazły się w arkuszach egzaminacyjnych z polskiego i geografii. W pierwszym jedno z poleceń zostało dwuznacznie sformułowane. W teście z geografii znalazły się cztery wykresy z temperaturami i opadami typowymi dla różnych stref klimatycznych. Należało powiązać je z konkretnymi roślinami. Okazało się, że dwa wykresy były jednakowe.
Nieprzyjemna niespodzianka czeka na uczniów, którzy ściągali. Już wiadomo, że egzaminatorzy niektóre prace z województwa łódzkiego uznali za niesamodzielne. Chodzi m.in. o matury z polskiego i chemii. Ilu było "niesamodzielnych" maturzystów, dowiemy się pod koniec czerwca. A egzaminatorzy? Wpadali czasem w pułapkę... wyznaczonych przez siebie procedur. Dyrektor Zakrzewska: - W jednym z łódzkich liceów trzeba będzie powtórzyć egzamin ustny, bo w trakcie wypowiedzi ucznia do sali wniesiono kawę i kanapki dla nauczycieli. A to jest zakłócenie testu.
Najwięcej emocji było przed obowiązkowymi egzaminami. Przed polskim na giełdzie tematów królowali Żeromski, Wyspiański i Camus. Nie sprawdziły się - trzeba było pisać o dziełach Mickiewicza i Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Część rozszerzona z polskiego, w której maturzyści mierzyli się z dziełami Mrożka, Osieckiej i Tuwima, nie cieszyła się popularnością. Pisał ją tylko co dziesiąty uczeń.
Rok temu sporo zamieszania wprowadziła obowiązkowa matura z matematyki. W tym było już spokojniej. Niezadowolonych jednak nie brakowało. - Robiłyśmy dziesiątki testów maturalnych. Niby wszystko znajdowało się w programie liceum, ale łatwo nie było - narzekały po podstawowej części egzaminu Hania i Basia z łódzkiego XXI LO. W matematycznym arkuszu znalazły się m.in. zadania z twierdzeniem Pitagorasa i z rachunku prawdopodobieństwa. Zaskakująco wiele było geometrii.
Mniej problemów było na testach z języków obcych. To trzecia obowiązkowa część matur. Najpopularniejszy był angielski, który wybrało w całym kraju 340 tys. maturzystów. Test oceniony został jako bardzo łatwy. - Myślałem, że angielski można zdawać na dwóch poziomach: podstawowym i rozszerzonym. Okazuje się, że jest jeszcze trzeci: trywialny - uważa Michał Kosmala, maturzysta z III LO w Łodzi. Sporo, bo aż 54 tys. osób, zdecydowało się zdawać niemiecki.
Wśród przedmiotów dodatkowych, przydatnych przy rekrutacji na studia, najpopularniejsze były wiedza o społeczeństwie i geografia. Młodzi charakteryzowali systemy polityczne we Francji, Anglii i Niemczech. Niektórym zdarzały się wstydliwe wpadki. Natalia z XIII LO napisała, że Janina Ochojska, założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej, działa w... PCK.
Przez trzy tygodnie licealiści przystępowali także do egzaminów ustnych, które zakończyły się 27 maja. Nieco wcześniej matury zakończyli uczniowie zdający maturę międzynarodową. Można ją zdawać w dwóch łódzkich szkołach - Liceum Europejskim i IV LO. W całym mieście przystąpiło do niej tylko 36 osób. - Ten test otwiera drzwi na zagraniczne uczelnie. To łakomy kąsek dla polskich i zagranicznych uczelni. Zdarza się, że jeszcze w trakcie matur uczniowie otrzymują oferty studiowania za granicą - opowiada Małgorzata Kudra, koordynatorka matury międzynarodowej w IV LO.
Wyniki matur mają być znane pod koniec czerwca. Po ich poznaniu uczniom pozostanie oczekiwanie na wyniki rekrutacji na studia, która trwa od maja.
- Dodaj komentarz
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów




