Wolą hałas niż ekran akustyczny. Bo zasłoni słońce
28.05.2011
, aktualizacja: 27.05.2011 16:15
Przed domami przy rozbudowywanej ul. Rokicińskiej ma stanąć wysoka na pięć metrów ściana dźwiękochłonna. Mieszkańcy boją się, że zasłoni słońce. - Będziemy się czuć jak Palestyńczycy przy granicy z Izraelem - denerwuje się jeden z nich.
ZOBACZ TAKŻE
- Samochód z megafonem, czyli wyjąca reklama. Nielegalna! (09-07-11, 10:00)
- Unia dopłaci do remontów pociągów (29-04-11, 13:49)
- Zmiany na Rokicińskiej. Autobus 68 także jedzie inaczej (11-04-11, 07:52)
- Ulica Rokicińska: jak się znaleźć po drugiej stronie? (15-11-10, 07:00)
- Naziści witają w Łodzi. Czemu miasto nie usuwa swastyk? (19-07-10, 20:32)
Przed domem Jana Frauenfeldera od miesięcy robotnicy budują nową jezdnię ul. Rokicińskiej. Kilka dni temu mężczyzna wychodził do sklepu i zobaczył, że tuż przed posesją drogowcy wbijają w ziemię pręty. - Oznaczali miejsce, gdzie ma stanąć dźwiękochłonny ekran. Wtedy pierwszy raz usłyszałem, że chcą nam coś takiego wybudować - opowiada.
Mieszkańcy dowiedzieli się od kierownika budowy, że metalowy płot stanie przed czterema posesjami przy ul. Rokicińskiej - od numeru 220 do 230. Będzie miał pięć metrów wysokości i ma nie przepuszczać światła. - Będziemy się czuć jak Palestyńczycy przy granicy z Izraelem - denerwuje się Tomasz Rybarczyk, który mieszka dwa domy dalej.
Jan Frauenfelder: - Jesteśmy załamani, bo ogromna bariera stanie tuż za naszym ogrodzeniem. 30 centymetrów od płotu! Odetnie od światła rośliny, które hodowałem latami.
Pan Jan jest kowalem. - Na reklamę w gazecie czy radiu mnie nie stać, ale na swoim terenie ustawiłem dwie tablice, które informują przejeżdżających, czym się zajmuję. Tak zdobywam klientów. Kierowcy zatrzymują się z ciekawości. Pytają, za ile zrobię im na przykład balustradę. Jeśli mi zasłonią moje reklamy, to nikt już do mnie nie zajrzy.
Kobieta spod numeru 222 martwi się, że płot zasłoni billboard ustawiony na jej terenie przez firmę reklamową. Teraz promuje sieć telefonii komórkowej, ale kiedy stanie przed nim ekran dźwiękowy, to zasłoni plakat i - oczywiście - już nikt nie zechce się tam promować. - A ja mam z tej reklamy tysiąc złotych na kwartał. Bez tych pieniędzy nie będzie mnie stać na węgiel, żeby zimą ogrzać dom - żali się.
Według mieszkańców ekrany przyniosą więcej szkód niż pożytku. - Wolimy już hałas przejeżdżających samochodów, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, niż ścianę przed oknami - mówi Tomasz Rybarczyk. - Przed kurzem chronią nas tuje, które sami sobie posadziliśmy, a przed hałasem dźwiękoszczelne okna. Zamiast budować ekrany, lepiej podłączyliby nam kanalizację. Bardziej doskwiera nam smród opróżnianego szamba niż dźwięki przejeżdżających samochodów.
Przebudowa ul. Rokicińskiej ma kosztować 140 mln zł. Unia Europejska wspiera ją, dając 88 mln zł. - Jeśli nie wybudujemy ekranów akustycznych, to po unijnej kontroli może się okazać, że trzeba oddać całą dotację - informuje Aleksandra Kaczorowska, rzeczniczka Zarządu Dróg i Transportu. - Takie są przepisy dotyczące ochrony środowiska. W 2008 roku i dwa lata później organizowaliśmy konsultacje społeczne w sprawie budowy na ul. Rokicińskiej. Można było przyjść i zapoznać się z projektem.
Mieszkańcy stworzyli komitet protestacyjny i poszli do ZDiT, który zlecił prace na ul. Rokicińskiej. Usłyszeli jednak to samo co reporter "Gazety".
- Skoro ekrany muszą powstać, to chcemy już tylko, żeby były przezroczyste - mówią zrezygnowani.
Co na to ZDiT? Aleksandra Kaczorowska: - Chcemy wyjść mieszkańcom naprzeciw. Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie ekranów, ale postaramy się, żeby były przezroczyste.
Mieszkańcy dowiedzieli się od kierownika budowy, że metalowy płot stanie przed czterema posesjami przy ul. Rokicińskiej - od numeru 220 do 230. Będzie miał pięć metrów wysokości i ma nie przepuszczać światła. - Będziemy się czuć jak Palestyńczycy przy granicy z Izraelem - denerwuje się Tomasz Rybarczyk, który mieszka dwa domy dalej.
Jan Frauenfelder: - Jesteśmy załamani, bo ogromna bariera stanie tuż za naszym ogrodzeniem. 30 centymetrów od płotu! Odetnie od światła rośliny, które hodowałem latami.
Pan Jan jest kowalem. - Na reklamę w gazecie czy radiu mnie nie stać, ale na swoim terenie ustawiłem dwie tablice, które informują przejeżdżających, czym się zajmuję. Tak zdobywam klientów. Kierowcy zatrzymują się z ciekawości. Pytają, za ile zrobię im na przykład balustradę. Jeśli mi zasłonią moje reklamy, to nikt już do mnie nie zajrzy.
Kobieta spod numeru 222 martwi się, że płot zasłoni billboard ustawiony na jej terenie przez firmę reklamową. Teraz promuje sieć telefonii komórkowej, ale kiedy stanie przed nim ekran dźwiękowy, to zasłoni plakat i - oczywiście - już nikt nie zechce się tam promować. - A ja mam z tej reklamy tysiąc złotych na kwartał. Bez tych pieniędzy nie będzie mnie stać na węgiel, żeby zimą ogrzać dom - żali się.
Według mieszkańców ekrany przyniosą więcej szkód niż pożytku. - Wolimy już hałas przejeżdżających samochodów, do którego jesteśmy przyzwyczajeni, niż ścianę przed oknami - mówi Tomasz Rybarczyk. - Przed kurzem chronią nas tuje, które sami sobie posadziliśmy, a przed hałasem dźwiękoszczelne okna. Zamiast budować ekrany, lepiej podłączyliby nam kanalizację. Bardziej doskwiera nam smród opróżnianego szamba niż dźwięki przejeżdżających samochodów.
Przebudowa ul. Rokicińskiej ma kosztować 140 mln zł. Unia Europejska wspiera ją, dając 88 mln zł. - Jeśli nie wybudujemy ekranów akustycznych, to po unijnej kontroli może się okazać, że trzeba oddać całą dotację - informuje Aleksandra Kaczorowska, rzeczniczka Zarządu Dróg i Transportu. - Takie są przepisy dotyczące ochrony środowiska. W 2008 roku i dwa lata później organizowaliśmy konsultacje społeczne w sprawie budowy na ul. Rokicińskiej. Można było przyjść i zapoznać się z projektem.
Mieszkańcy stworzyli komitet protestacyjny i poszli do ZDiT, który zlecił prace na ul. Rokicińskiej. Usłyszeli jednak to samo co reporter "Gazety".
- Skoro ekrany muszą powstać, to chcemy już tylko, żeby były przezroczyste - mówią zrezygnowani.
Co na to ZDiT? Aleksandra Kaczorowska: - Chcemy wyjść mieszkańcom naprzeciw. Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie ekranów, ale postaramy się, żeby były przezroczyste.
Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl
- 8 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
3 głosy





więcej zdjęć