Centrum festiwalowo-kongresowe z Żydowiczem lub bez
26.05.2011
, aktualizacja: 25.05.2011 18:41
Centrum może kosztować nie 500 mln zł, ale nawet miliard. - Jeśli Frank Gehry nie będzie chciał go zaprojektować, ogłosimy konkurs architektoniczny - zapowiadają władze Łodzi.
ZOBACZ TAKŻE
- Camerimage Łódź Center. Miliony wyrzucone w błoto? (07-07-11, 21:00)
- Z sesji: radni nie chcą spółki Camerimage Łódź Center (06-07-11, 20:12)
- Potrzebny biznesplan dla Camerimage Łódź Center (20-06-11, 13:37)
- Zdanowska: Mam wątpliwości co do intencji Żydowicza (03-06-11, 07:00)
- Po wizycie w USA: Łódź może istnieć bez Marka Żydowicza (27-05-11, 18:18)
- Gehry i Lynch - nie zrobimy w Łodzi nic bez Żydowicza (25-05-11, 00:00)
- Hanna Zdanowska w drodze do USA. Cel: Gehry i Lynch (19-05-11, 09:14)
- Zdanowska leci do USA, do Gehrego, Lyncha. SLD: skandal (13-05-11, 17:51)
- Żydowicz w łódzkim sądzie. Zeznawał ws. odkupu EC-1 (14-04-11, 09:00)
- Miasto walczy o odebranie EC-1 fundacji Marka Żydowicza (26-01-11, 18:16)
- Żydowicz daje milion za prawa do Camerimage Łódź Center (17-11-10, 15:45)
- EC-1: Fundacja Żydowicza ma oddać pożyczkę Walczakowi (28-10-10, 08:00)
- Marek Żydowicz wróci? Miasto negocjuje w sprawie EC-1 (18-10-10, 06:00)
- List Davida Lyncha do Tomasza Sadzyńskiego ws. EC1 (20-05-10, 20:03)
- Miasto odkupuje zabytkową EC1 od Fundacji Sztuk Świata (12-05-10, 19:50)
- Miasto odkupi EC1. Nie będzie studia Davida Lyncha (08-05-10, 12:00)
- Zabytkowa elektrownia EC1 powinna wrócić do miasta (17-02-10, 18:57)
Prezydent Hanna Zdanowska spotkała się w Los Angeles z architektem Frankiem Gehrym i reżyserem Davidem Lynchem. Panowie są zaangażowani w projekty składające się na tzw. Nowe Centrum Łodzi - centrum festiwalowo-kongresowe Camerimage Łódź Center (CŁC) i modernizację zabytkowej elektrowni EC-1.
Współpraca stanęła pod znakiem zapytania, kiedy miasto popadło konflikt z Markiem Żydowiczem, twórcą festiwalu Camerimage. W zeszłym roku Żydowicz wyniósł imprezę do Bydgoszczy. Bo radni nie zgodzili się na budowę CŁC - m.in. na siedzibę festiwalu - za 500 mln zł (połowa pieniędzy miałaby pochodzić z miejskiej kasy). Projekt gmachu przygotował właśnie Gehry. Jego koncepcja kosztowała miasto 5 mln zł.
- Polecieliśmy do Stanów uporządkować sprawy Nowego Centrum Łodzi. Projekty wymagają przejrzenia i urealnienia, stąd spotkanie z architektem. Przedstawiliśmy mu naszą propozycję i potwierdziliśmy, że jesteśmy zainteresowani budową centrum. Jeżeli chcielibyśmy realizować projekt, który przyciągnie uwagę świata, to nie można myśleć o oszczędzaniu i minimalizowaniu kosztów. Pieniądze muszą być adekwatne do efektów, jakie chcemy osiągnąć. Koszt może wynieść nawet 1 mld zł, a nie 500 mln, o których była wcześniej mowa, i miasto tego nie udźwignie - opowiada Zdanowska.
Dlatego centrum festiwalowo-kongresowe ma być budowane tak jak zaprojektowana przez Gehry'ego hala koncertowa Walta Disneya, czyli w oparciu o prywatny kapitał. Wnuczka Disneya za samo prawo do nazwy zapłaciła 50 mln dol.
Teraz miasto przygotuje studium wykonalności projektu. Sprawdzi, jakie są możliwości finansowania i jakie będą koszty utrzymania. Kiedy dokumenty będą gotowe, przedstawi Gehry'emu propozycję. Jego wynagrodzenie ma wynieść 15 proc. wartości inwestycji.
Architekt, zapytany przez obecnego na spotkaniu Żydowicza, czy zrealizuje projekt bez niego, odpowiedział, że nie. - Frank Gehry jest przede wszystkim biznesmenem, i to przesłanki finansowe będą decydujące. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, to w oparciu o studium ogłosimy konkurs architektoniczny na projekt centrum festiwalowo-kongresowego - zapowiada prezydent.
Władze miasta spotkały się też z Davidem Lynchem, którego studio ma powstać w modernizowanej EC-1 przy ul. Targowej. W 2006 roku radni zadecydowali, że sprzedadzą budynek elektrociepłowni fundacji Lyncha i Żydowicza (trzeci w fundacji był łódzki biznesmen Andrzej Walczak) za symboliczną kwotę 4 tys. zł. Ale w zeszłym roku p.o. prezydenta Tomasz Sadzyński zdecydował o odkupieniu budynku przez miasto po tej samej cenie. - Podtrzymaliśmy propozycję, żeby studio prowadził reżyser. Wytłumaczyliśmy też, dlaczego Tomasz Sadzyński podjął decyzję o odkupieniu zabytku. Fundacja nie była w stanie zagwarantować pieniędzy na wyposażenie elektrowni, przez co zagrożona była dotacja z Unii Europejskiej i cały projekt. Środki na prywatną nieruchomość musiało wyłożyć miasto. Lynch był zaskoczony, że zostały zaangażowane publiczne pieniądze, nie wiedział o tym - opowiada Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej, który również uczestniczył w delegacji.
Miasto zaproponowało, że użyczy reżyserowi wyremontowaną EC-1 na prowadzenie działalności, którą zaplanował jeszcze z Żydowiczem. Współpraca z tym drugim też jest sprawą otwartą. - Jeśli nie przyjmie propozycji, będziemy szukać kogoś innego, kto zaangażuje się w podobną działalność. Nie chcemy wykreślać z projektu Marka Żydowicza, bez niego nigdy by nie powstał - mówi Zdanowska.
Łódzka delegacja spotkała się w Stanach również z Bretem Ratnerem, reżyser m.in. filmów "X-Men" i "Czerwony Smok". - Rozmawialiśmy o możliwości współpracy między naszymi uczelniami filmowymi oraz Łodzi i Los Angeles, w których zadeklarował się pośredniczyć - mówi Bartosz Domaszewicz, radny i trzeci uczestnik delegacji.
Ratner kupił prawa do ekranizacji książki "Amok", która ma opisywać głośne w Polsce zabójstwo Dariusza Janiszewskiego, którego zwłoki wyłowiono z Odry. Film ma wyreżyserować Roman Polański, a wyprodukować właśnie Ratner. Z władzami miasta rozmawiał o możliwości kręcenia go w Łodzi.
Łódzka delegacja poleciała do Stanów pod koniec zeszłego tygodnia. Marek Żydowicz nie był do niej zaproszony, ale pojechał do Stanów na własną rękę i powitał łodzian na lotnisku w Los Angeles.
Współpraca stanęła pod znakiem zapytania, kiedy miasto popadło konflikt z Markiem Żydowiczem, twórcą festiwalu Camerimage. W zeszłym roku Żydowicz wyniósł imprezę do Bydgoszczy. Bo radni nie zgodzili się na budowę CŁC - m.in. na siedzibę festiwalu - za 500 mln zł (połowa pieniędzy miałaby pochodzić z miejskiej kasy). Projekt gmachu przygotował właśnie Gehry. Jego koncepcja kosztowała miasto 5 mln zł.
- Polecieliśmy do Stanów uporządkować sprawy Nowego Centrum Łodzi. Projekty wymagają przejrzenia i urealnienia, stąd spotkanie z architektem. Przedstawiliśmy mu naszą propozycję i potwierdziliśmy, że jesteśmy zainteresowani budową centrum. Jeżeli chcielibyśmy realizować projekt, który przyciągnie uwagę świata, to nie można myśleć o oszczędzaniu i minimalizowaniu kosztów. Pieniądze muszą być adekwatne do efektów, jakie chcemy osiągnąć. Koszt może wynieść nawet 1 mld zł, a nie 500 mln, o których była wcześniej mowa, i miasto tego nie udźwignie - opowiada Zdanowska.
Dlatego centrum festiwalowo-kongresowe ma być budowane tak jak zaprojektowana przez Gehry'ego hala koncertowa Walta Disneya, czyli w oparciu o prywatny kapitał. Wnuczka Disneya za samo prawo do nazwy zapłaciła 50 mln dol.
Teraz miasto przygotuje studium wykonalności projektu. Sprawdzi, jakie są możliwości finansowania i jakie będą koszty utrzymania. Kiedy dokumenty będą gotowe, przedstawi Gehry'emu propozycję. Jego wynagrodzenie ma wynieść 15 proc. wartości inwestycji.
Architekt, zapytany przez obecnego na spotkaniu Żydowicza, czy zrealizuje projekt bez niego, odpowiedział, że nie. - Frank Gehry jest przede wszystkim biznesmenem, i to przesłanki finansowe będą decydujące. Jeśli nie dojdziemy do porozumienia, to w oparciu o studium ogłosimy konkurs architektoniczny na projekt centrum festiwalowo-kongresowego - zapowiada prezydent.
Władze miasta spotkały się też z Davidem Lynchem, którego studio ma powstać w modernizowanej EC-1 przy ul. Targowej. W 2006 roku radni zadecydowali, że sprzedadzą budynek elektrociepłowni fundacji Lyncha i Żydowicza (trzeci w fundacji był łódzki biznesmen Andrzej Walczak) za symboliczną kwotę 4 tys. zł. Ale w zeszłym roku p.o. prezydenta Tomasz Sadzyński zdecydował o odkupieniu budynku przez miasto po tej samej cenie. - Podtrzymaliśmy propozycję, żeby studio prowadził reżyser. Wytłumaczyliśmy też, dlaczego Tomasz Sadzyński podjął decyzję o odkupieniu zabytku. Fundacja nie była w stanie zagwarantować pieniędzy na wyposażenie elektrowni, przez co zagrożona była dotacja z Unii Europejskiej i cały projekt. Środki na prywatną nieruchomość musiało wyłożyć miasto. Lynch był zaskoczony, że zostały zaangażowane publiczne pieniądze, nie wiedział o tym - opowiada Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej, który również uczestniczył w delegacji.
Miasto zaproponowało, że użyczy reżyserowi wyremontowaną EC-1 na prowadzenie działalności, którą zaplanował jeszcze z Żydowiczem. Współpraca z tym drugim też jest sprawą otwartą. - Jeśli nie przyjmie propozycji, będziemy szukać kogoś innego, kto zaangażuje się w podobną działalność. Nie chcemy wykreślać z projektu Marka Żydowicza, bez niego nigdy by nie powstał - mówi Zdanowska.
Łódzka delegacja spotkała się w Stanach również z Bretem Ratnerem, reżyser m.in. filmów "X-Men" i "Czerwony Smok". - Rozmawialiśmy o możliwości współpracy między naszymi uczelniami filmowymi oraz Łodzi i Los Angeles, w których zadeklarował się pośredniczyć - mówi Bartosz Domaszewicz, radny i trzeci uczestnik delegacji.
Ratner kupił prawa do ekranizacji książki "Amok", która ma opisywać głośne w Polsce zabójstwo Dariusza Janiszewskiego, którego zwłoki wyłowiono z Odry. Film ma wyreżyserować Roman Polański, a wyprodukować właśnie Ratner. Z władzami miasta rozmawiał o możliwości kręcenia go w Łodzi.
Łódzka delegacja poleciała do Stanów pod koniec zeszłego tygodnia. Marek Żydowicz nie był do niej zaproszony, ale pojechał do Stanów na własną rękę i powitał łodzian na lotnisku w Los Angeles.
Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl
- 144 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
15 głosów
-
Centrum festiwalowo-kongresowe z Żydowiczem lub...
mineyko
26.05.11, 07:54
Z szantażystą nie należy rozmawiać!»
-
kolej dużych prędkości do Warszawy, Poznania i
mikolajjs
26.05.11, 10:40
Wrocławia powinna wyznaczać możliwości co do frekwencji i wykorzystania centrum festiwalowo - kongreowego, a co za tym idzie jego wielkość. Jeśli teraz zbudujemy centrum z uwzględnieniem »
-
nasze pieniadze, wiec nas nalezy zapytac o zdanie
puchatek321
26.05.11, 15:29
czy to nam potrzebne? nie»






więcej zdjęć