Łódzka Fundacja Gajusz jedzie pomagać do Gruzji

acz
11.04.2011 , aktualizacja: 11.04.2011 19:45
A A A Drukuj
Łódzka fundacja opiekująca się ciężko chorymi dziećmi teraz pomoże dorosłym Gruzinom.
Gruzja
Fot. Zofia Stopa i Łukasz Kamiński
Gruzja
Do Gruzji wyleciała kilkuosobowa ekipa Gajusza. Przez dwa tygodnie założy tam organizację pozarządową i nauczy, jak ją poprowadzić. Powstanie 50 kilometrów od Tbilisi w rejonie Sagarejo. Dlaczego akurat tam? - Zupełny przypadek - uśmiecha się Tisa Żawrocka, szefowa Gajusza. - W ubiegłym roku zwiedzałam tamte okolice. Trafiliśmy na przemiłych ludzi, którzy chcą poprowadzić pierwszy w okolicy ośrodek rehabilitacji ruchowej. Wybudowali dom, w którym ma działać, ale nie bardzo wiedza, jak się zabrać za rozkręcenie działalności. Zaproponowaliśmy, że im pomożemy.

Gajusz napisał więc projekt do polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Zobowiązał się w nim, że podzieli się z Gruzinami swoim ogromnym doświadczeniem. Pomoże im założyć i rozkręcić fundację. Nauczy jej członków foundraisingu, czyli sposobów zdobywania pieniędzy na prowadzenie działalności charytatywnej. Wreszcie zorganizuje swoim gruzińskim protegowanym specjalistyczne szkolenia w Polsce.

MSZ-etowi pomysł się spodobał i dał na realizację przedsięwzięcia 40 tys. zł. Fundacja będzie się nazywać Satave, czyli źródło. Bo w pobliżu ośrodka rehabilitacyjnego wypływa źródło jednej z dużych gruzińskich rzek. Za parę dni powinna ruszyć strona internetowa Satave. A w ciągu kilku miesięcy szef fundacji Zosime Gziriszwili może pojawić się w Łodzi, bo tajniki swojej profesji zgodzili się zdradzić mu lekarze w szpitalu przy ul. Spornej.

Podziel się

  • 1 komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład