Rewolucja w policji. Nowy, szybki system dowodzenia
29.03.2011
, aktualizacja: 29.03.2011 13:21
Policja województwa łódzkiego uruchomiła autorski, zintegrowany system dowodzenia. Dzięki niemu ma szybciej reagować w sytuacjach kryzysowych. O tym, jak system działa w praktyce, funkcjonariusze przekonali się kilka dni temu w czasie pościgu samochodowego.
Centrala systemu mieści się w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi. Każda z 21 komend powiatowych i miejskich została wyposażona w specjalne serwery połączone z centralą. Dzięki temu oficer dyżurny w Łodzi może bezpośrednio kontaktować się z każdym patrolem w województwie, każdą jednostką czy współpracującymi z policją służbami jak ABW, CBA, wojsko.
- Do tej pory na biurku miałem kilka zwykłych telefonów, faks i komputer. Teraz mam jedno urządzenie, które pozwala jednym dotknięciem zorganizować telekonferencję z policjantami na miejscu zdarzenia - mówił podinspektor Dariusz Szymczak, który na co dzień dyżuruje w komendzie wojewódzkiej.
O tym, jak sprawny jest nowy system policjanci przekonali się kilka dni temu w czasie pościgu za złodziejem samochodów. Auto zauważył policjant, który dwa dni wcześniej widział zgłoszenie jego kradzieży. Dwa radiowozy - jeden nieoznakowany - ruszyły za złodziejem.
- To był samochód marki Seat Leon w najmocniejszej, benzynowej wersji. Dzięki nowemu systemowi rozmawialiśmy jednocześnie z policjantami w samochodach, policją autostradową i dyżurnymi w powiatach przez które pędził złodziej - opowiadał Szymczak. - Uciekinier momentami jechał ponad 200 kilometrów na godzinę. Ustawialiśmy blokady, do akcji włączył się policyjny śmigłowiec. Oczywiście wszyscy byliśmy w bezpośrednim kontakcie, co wcześniej byłoby niemożliwe.
Po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów, na granicy powiatów łęczyckiego i zgierskiego złodzieja udało się zatrzymać.
Nowy system dowodzenia kosztował w sumie ponad 8,5 mln. zł i został zaprojektowany przez funkcjonariuszy komendy wojewódzkiej w Łodzi. To jedyne takie rozwiązanie w kraju.
- Do tej pory na biurku miałem kilka zwykłych telefonów, faks i komputer. Teraz mam jedno urządzenie, które pozwala jednym dotknięciem zorganizować telekonferencję z policjantami na miejscu zdarzenia - mówił podinspektor Dariusz Szymczak, który na co dzień dyżuruje w komendzie wojewódzkiej.
O tym, jak sprawny jest nowy system policjanci przekonali się kilka dni temu w czasie pościgu za złodziejem samochodów. Auto zauważył policjant, który dwa dni wcześniej widział zgłoszenie jego kradzieży. Dwa radiowozy - jeden nieoznakowany - ruszyły za złodziejem.
- To był samochód marki Seat Leon w najmocniejszej, benzynowej wersji. Dzięki nowemu systemowi rozmawialiśmy jednocześnie z policjantami w samochodach, policją autostradową i dyżurnymi w powiatach przez które pędził złodziej - opowiadał Szymczak. - Uciekinier momentami jechał ponad 200 kilometrów na godzinę. Ustawialiśmy blokady, do akcji włączył się policyjny śmigłowiec. Oczywiście wszyscy byliśmy w bezpośrednim kontakcie, co wcześniej byłoby niemożliwe.
Po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów, na granicy powiatów łęczyckiego i zgierskiego złodzieja udało się zatrzymać.
Nowy system dowodzenia kosztował w sumie ponad 8,5 mln. zł i został zaprojektowany przez funkcjonariuszy komendy wojewódzkiej w Łodzi. To jedyne takie rozwiązanie w kraju.
- 3 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
4 głosy




więcej zdjęć