Piłkarze ŁKS i Widzewa pójdą do szkół wychować kibica

Agnieszka Urazińska
28.01.2011 , aktualizacja: 28.01.2011 18:47
A A A Drukuj
Jak walczyć ze stadionowymi chuliganami, wulgarnymi napisami na murach, antysemityzmem? W Łodzi zaczniemy od gimnazjalistów. Do szkół przyjdą piłkarze ŁKS-u i Widzewa. Razem!
8 stycznia pod Poddębicami w Łódzkiem w bitwie kiboli zginął 24-letni Piotr. Szalikowcy Widzewa zostawili umierającego kolegę na drodze, potem w tym samym miejscu poustawiali znicze z naklejką ''Ludzie honoru''
Fot. Fot . Marcin Stępień / Agencja Gazeta
8 stycznia pod Poddębicami w Łódzkiem w bitwie kiboli zginął 24-letni Piotr. Szalikowcy Widzewa zostawili umierającego kolegę na drodze, potem w tym samym miejscu poustawiali znicze z naklejką ''Ludzie honoru''
- Wiem, że wśród kibiców są ludzie wspaniali i oddani, ale są też tacy, którzy kibicowanie zupełnie inaczej odbierają. W Łodzi problem z tymi drugimi mamy, niestety, częściej niż w innych miastach - mówiła wczoraj w magistracie prezydent Hanna Zdanowska. - Cieszę się, że projekt "Fair Play" rusza właśnie u nas i że włączają się do niego także oba łódzkie kluby sportowe, których kibice, mówiąc oględnie, nie przepadają za sobą. Jest nadzieja, że nie powtórzą się takie sytuacje jak ta sprzed kilku tygodni, gdy na skutek wrogości zginął młody człowiek [chodzi o "ustawkę" pseudokibiców pod Poddębicami, po której zmarł 24-letni mężczyzna - przyp. red.].

Porozumienie o współpracy przy "Fair Play" podpisali wczoraj prezydent Zdanowska, przedstawiciele Uniwersytetu Łódzkiego, MSWiA oraz Ministerstwa Sportu. Włączyły się do niego także łódzka policja i straż miejska, a także Widzew i ŁKS. - "Fair play" to zasada, która powinna nam przyświecać nie tylko na stadionach, ale także w codziennym życiu - mówiła Katarzyna Sobierajska, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu. - Przed nami mistrzostwa Europy w piłce nożnej, w 2014 roku chcemy być gospodarzami mistrzostw świata w siatkówce. To dobry czas, żeby pomyśleć o edukacji młodych kibiców.

Podpisując porozumienie, Adam Rapacki, podsekretarz stanu w MSWiA, pogratulował współpracy magistratowi i łódzkim klubom. - W Łodzi jest dużo do zrobienia, a lepiej edukować, niż później egzekwować porządek - podkreślał. - Będę namawiał inne miasta, na przykład Kraków, aby włączyły się do realizacji projektu u siebie.

Twórczynią pilotażowego projektu "Fair Play" jest dr Jolanta Kowalska z Uniwersytetu Łódzkiego. W ubiegłym roku szkolnym wypróbowywano go w czterech podstawówkach, a ich uczniowie spotykali się na warsztatach z policjantami i piłkarzami, zwiedzali łódzkie stadiony. - Przyznawali, że pisząc na murach "Jude" albo rysując gwiazdę Dawida, nie wiedzą, co te symbole oznaczają. Byli w szoku, gdy pokazywaliśmy im, że piłkarze z przeciwnych drużyn są po pracy dobrymi kolegami - opowiada Kowalska. - Przeprowadziliśmy badania, z których wynika, że ta edukacja jest skuteczna i potrzebna uczniom.

Dlatego "Fair Play" będzie kontynuowane z większym rozmachem. Już w lutym akcja ruszy we wszystkich łódzkich gimnazjach. Najpierw o zwalczaniu rasizmu, ksenofobii i o kulturalnym kibicowaniu będą rozmawiać nauczyciele, policjanci i strażnicy miejscy. Później warsztaty i debaty na temat kibicowania i tolerancji zostaną zorganizowane w szkołach. Odwiedzą je delegacje piłkarzy z obu łódzkich drużyn, a uczniowie na własne oczy zobaczą, że ich idole są kolegami. W planach są też bieg ulicą Piotrkowską, a także międzynarodowy turniej piłkarski z udziałem łódzkich gimnazjalistów.

Czy w Widzewie i ŁKS-ie wierzą w pokój i przyjaźń między kibicami? - Gdybym nie miał wiary, to bym do tego projektu nie przystępował - mówi Cezary Świątczak, dyrektor ds. bezpieczeństwa Widzewa. - Ale jestem realistą. Nie da się od razu sprawić, żeby skończyły się ustawki i waśnie. Na pewno jednak warto budować pozytywne wzorce kibicowania i szacunek do przeciwnej drużyny. To może zaprocentować w przyszłości.

Szybkiej odmiany wśród kibiców nie spodziewa się też Jakub Urbanowicz, prezes ŁKS-u. - Wątpię, że uda się przemówić do rozsądku stadionowym chuliganom, ale jest nadzieja, że dzięki odpowiedniej edukacji nie dochowają się następców. Podoba mi się jeszcze jedno: w końcu ktoś zauważył, że nietolerancja i agresja wśród niektórych kibiców to problem społeczny. Nie są za niego odpowiedzialne tylko kluby piłkarskie, walczyć powinniśmy wspólnie. Dlatego cieszę się z planowanej współpracy z magistratem, uniwersytetem i policją.

Prezydent Zdanowska podkreśla, że projekt - choć na razie zaplanowany do września - powinien stać się w Łodzi normą: - Nie spodziewajmy się natychmiastowych efektów, ale pracować warto. Bo chuligańskie incydenty i nienawiść na murach to nie tylko straty materialne, ale także rysa na wizerunku Łodzi.

Podziel się

  • 27 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    20 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład