W szkole wciąż jak w szkole, a miało być jak w banku

mm
10.01.2011 , aktualizacja: 10.01.2011 15:23
A A A Drukuj
Czy łódzki Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych nr 19 wycofał się z kontrowersyjnego pomysłu?
Zabytkowe drzwi w Zespole Szkół Gimnazjalnych nr 19
Fot. Marcin Stępień / Agencja Gazeta
Zabytkowe drzwi w Zespole Szkół Gimnazjalnych nr 19
Jolanta Swiryd, dyrektorka XXIII LO, demonstruje działanie karty
Fot. Dariusz Kulesza / Agencja Gazeta
Jolanta Swiryd, dyrektorka XXIII LO, demonstruje działanie karty
We wrześniu uczniowie i pracownicy XXIII Liceum Ogólnokształcącego przy al. Piłsudskiego dostali od Banku Zachodniego WBK karty, którymi mogą zapłacić np. za sok w szkolnym sklepiku albo wypożyczyć książkę z biblioteki. Karta jest też przepustką - kto jej nie ma, nie wejdzie do szkoły.

Bank - pomysłodawca projektu - już wtedy zapowiadał, że wkrótce wyposaży w podobny system ZSP nr 19 przy ul. Żeromskiego. Szkoła bardzo się ucieszyła. - Jesteśmy w centrum, w pobliżu olbrzymiego parku. Dzięki kartom nikt obcy nie wejdzie do budynku i będzie bezpieczniej - mówiła Teresa Łęcka, dyrektorka ZSP nr 19.

Niestety, na przeszkodzie stanęły drzwi do szkoły - zbyt zniszczone, by mogły stać się częścią nowoczesnego elektronicznego systemu. Zostały więc wymienione, ale mimo to uczniowie wciąż otwierają je tradycyjnie, bez pomocy kart płatniczych. Czyżby szkoła wycofała się z projektu tyleż nowatorskiego, co wzbudzającego kontrowersje? - W żadnym wypadku - zapewnia dyrektor Łęcka. W październiku planowała uruchomić system z kartami do końca ubiegłego roku. Teraz mówi: - Wystąpiły komplikacje, które na szczęście już pokonaliśmy. Karty będą działać po feriach.

Szkoła za system nie płaci, ale od dnia, w którym swoimi kartami pochwaliło się XXIII LO, trwa dyskusja: czy można narażać uczniów na reklamę? Ważniejszy interes szkoły (większe bezpieczeństwo w budynku) czy banku (zdeponowane na kartach pieniądze licealistów i oswajanie ich ze swoim logo)?

We wrześniu WBK zapowiadał wyposażenie w system wielu szkół w całym kraju, ale dziś w Łódzkiem tej ofensywy nie widać. "Dziewiętnastka" z ul. Żeromskiego będzie drugą i na razie ostatnią, bo następne się nie zgłaszają. - My jesteśmy gotowi, ale piłka jest po stronie szkół - mówi "Gazecie" Alina Stachowiak z Banku Zachodniego.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    2 głosy

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład