Emerytura: przywilej czy przymus? W pracy do 65 lat?

Anna Kołakowska
2010-09-15 , aktualizacja: 15.09.2010 14:12
A A A Drukuj
Uniwersytet Medyczny wysłał wykładowczynię łaciny na emeryturę. Ale ta odwołała się do sądu i domaga przywrócenia do pracy. - Jestem w pełni sił i chcę pracować do 65. roku życia. Jak mężczyźni - tłumaczy
Temida
Fot. Łukasz Giza/AG
Temida
Teresa Macjon przepracowała w Uniwersytecie Medycznym (a wcześniej Akademii Medycznej) w Łodzi 37 lat. Całe zawodowe życie. Początkowo zatrudniona była jako lektor, a ostatnio jako starszy wykładowca w Centrum Nauczania Języków Obcych. - Nagradzały mnie władze miasta i Polskie Towarzystwo Filologiczne - mówi. - Wychowałam dwoje dzieci, nie korzystając z urlopów wychowawczych. Nie brałam też urlopów dla poratowania zdrowia.

25 lutego to dzień, którego nie zapomni. Prowadziła zajęcia, gdy do sali zajrzała wiceszefowa centrum.

- Wywołała mnie i poinformowała, że w jej gabinecie czekają panie z kadr. Chcą sprawdzić, czy jestem w pracy, skoro mój podpis figuruje na liście obecności. Zdziwiło mnie to - relacjonowała wykładowczyni. - W gabinecie zobaczyłam dwie kobiety. Jedna z nich oświadczyła, że przyniosła mi wymówienie. Poprosiła o potwierdzenie odbioru. Zrobiłam to i roztrzęsiona wróciłam na zajęcia.

Kobieta nie pogodziła się z wypowiedzeniem i odwołała do sądu. Chce przywrócenia do pracy i przeprosin za "uwłaczającą godności formę doręczenia" pisma. Uważa, że zwolnienie jej to dyskryminacja ze względu na wiek i płeć. Jej zdaniem restrukturyzacja - którą wytłumaczono zwolnienie - to "zasłona dymna". Naprawdę straciła pracę dlatego, że osiągnęła wiek emerytalny.

W sądzie powołuje się na wyroki Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, który w lipcu przeanalizował przepisy emerytalne dotyczące kobiet i mężczyzn. - Kobieta ma prawo, a nie obowiązek przejść na emeryturę w wieku 60 lat - mówiła. - Jeśli chce, może pracować dalej i odkładać składki. Emerytura po 60. roku życia to przywilej, a mój pracodawca przekształcił go w przymus.

UM chce oddalenia pozwu łacinniczki. Jego przedstawiciele tłumaczyli w sądzie, że sytuacja finansowa uczelni nie była dobra, a koszty nauczania języków obcych zbyt wysokie. Wyliczono, że najbardziej obciążają placówkę osoby na stanowiskach wykładowców i starszych wykładowców, bo jedna godzina ich zajęć to około 100 zł.

- A godzina nadliczbowa lektora jest 10 razy tańsza niż godzina w pensum starszego wykładowcy - tłumaczył Radzisław Kordek, prorektor UM. - Doszliśmy do wniosku, że lektoraty powinniśmy oprzeć na zatrudnieniu lektorów i tam, gdzie można, zredukować starszych wykładowców. W pierwszej kolejności zdefiniowaliśmy starszych wykładowców, którzy mają uprawnienia emerytalne, i w sprawie tych osób senat uczelni podjął decyzję o rozwiązaniu stosunku pracy. Postanowiliśmy, że nie będziemy zwalniać natychmiast, jeżeli te osoby dobrowolnie przejdą na pewien okres na pół etatu.

"Restrukturyzacją" objęto kilka wykładowczyń z Centrum Nauczania Języków Obcych UM. Przesłuchał je sąd pracy. Mówiły, że w grudniu władze uczelni spotkały się z nimi i zapowiedziały zmiany. Dano im do wyboru: albo przejdą na pół etatu, albo będą zwolnione. Miały napisać podania o rozwiązanie dotychczasowych umów i przyjęcie na pół etatu na stanowisko lektora lub starszego wykładowcy. - Zostałam zmuszona do napisania takiego podania pod groźbą utraty pracy - mówiła w sądzie jedna z wykładowczyń, romanistka.

Macjon jako jedyna nie zgodziła się na warunki pracodawcy. - Bezprawnie próbowano mnie zmusić do napisania podania o rozwiązanie umowy - mówi.

Proces w sądzie pracy będzie kontynuowany w listopadzie. - Mój były już pracodawca liczy się tylko z kosztami - mówi rozgoryczona Macjon. - Pracownik jest traktowany jak śrubka w maszynie, którą można wyrzucić, gdy się zużyje.

anna.kolakowska@lodz.agora.pl

Podziel się

  • 7 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

  • Cały czas próbują nam ukraść emeryturę i tyle! minigry.amor.pl 15.09.10, 15:37

    Należy pozostawić nasze emerytury, które należą nam się jak psu zupa. Należy jedynie zlikwidować KRUS i na tym zaoszczędzić. Rolnik, a czasami oszust rolnik, płaci około 200 zł rocznie, gdy »

  • Ciekawe wyliczenie aaa202 15.09.10, 18:43

    Godzina zajęć starszego wykładowcy ma kosztować 100 złotych. Godzina nadliczbowa lektora kosztuje 10 razy mniej. Czyli ile ten lektor dostaje do ręki? Piątaka?Uczelnia redukuje koszty. W »

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład