Unikatowe odkrycie łódzkich archeologów [ZDJĘCIA]

Joanna Grabowska
09.09.2010 , aktualizacja: 08.09.2010 22:28
A A A Drukuj
Rumowisko kamieni pozostałe po kamiennym Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta Rumowisko kamieni pozostałe po kamiennym "płaszczu" pokrywającym wał od strony zewnętrznej.
Łódzcy archeolodzy odkopali przejście bramne z 900 roku wiodące do wczesnośredniowiecznego rycerskiego grodziska. Do tej pory nikomu w Polsce to się nie udało
Niegdzie w Polsce nie ma tak dokładnie i na taką skalę przebadanego grodziska
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Niegdzie w Polsce nie ma tak dokładnie i na taką skalę przebadanego grodziska
Wykopaliska w tumie po blisko 60 latach zostały wznowione w zeszłym roku.
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencj
Wykopaliska w tumie po blisko 60 latach zostały wznowione w zeszłym roku.
Wykopaliska potwierdziły przypuszczenia, że najpierw wybudowany był silny gród, a dopiero potem kolegiata.
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Wykopaliska potwierdziły przypuszczenia, że najpierw wybudowany był silny gród, a dopiero potem kolegiata.
- "Kto ma bramę, ten ma gród" mawiali ci, którzy setki lat temu zdobywali grody w boju. My też ją mamy - cieszył się wczoraj prof. Ryszard Grygiel, dyrektor Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, pokazując mi szereg drewnianych, częściowo zwęglonych bali sterczących pionowo z głębokiego wykopu. Od maja ubiegłego roku kieruje ekipą archeologów pracującą na grodzisku w Tumie. Podczas tegorocznego sezonu postawił sobie za cel znalezienie bramy. - To wydawało się niemal niemożliwe, bo wały mają 300 metrów długości, a brama ledwie trzy metry szerokości. To niemal szukanie igły w stogu siana, ale udało się - mówił. Dziś pochwali się odkryciem kilkudziesięciu archeologom i historykom z całej Polski, którzy zjadą do Tumu.

Wały grodziska leżą około 300 metrów od tumskiej archikolegiaty na płaskiej jak stół łące. Wejście bramne znajduje się w ich północnej części. Na dnie sześciometrowego wykopu widać drewniane konstrukcje. Wzdłuż wału poukładane są długie potężne bierwiona, na nich - w poprzek - krótsze. - Takich warstw było wiele. Powstał w ten sposób ruszt, podstawa głównej ściany wału. Utworzona z bierwion kratownica przesypana została piaskiem i gliną. Wiązała ścianę aż do wysokości dziesięciu metrów. Tak zbudowany został cały wał - opowiada prof. Grygiel.

Brama była wbudowana w środek ściany wału na wysokości dwóch metrów od jego podstawy. W ziemi widać dębowe bale podtrzymujące ściany wału, do których umocowane były wrota. Pod bramą była ściana z kamieni. Każdy, kto ponad 1000 lat temu chciał dostać się do grodu, musiał korzystać z długiego drewnianego pomostu. Zaczynał się przed grodem za pierwszą fosą, wypełnioną wodami Bzury. Stopniowo wznosząc się ponad otaczający go teren, ciągnął się około 30-40 metrów - aż do bramy.

- Dla każdego grodu brama była najważniejsza. To było nie tylko jedyne wyjście na zewnątrz, ale też najsłabszy punkt fortyfikacji - mówi prof. Grygiel. - W razie zagrożenia fragment pomostu rozbierano. Wtedy do sforsowania wałów i bramy potrzebne już były machiny oblężnicze i drabiny.

Dębowe bale pozostałe po bramie doskonale zachowały się w glinie do naszych czasów. Ich próbki zbadał prof. Marek Krąpiec z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. - Datuje je na 900 rok - dodaje prof. Grygiel. - Dendrochronologia to bardzo dobra i dokładna metoda datowania tego typu znalezisk.

Bramę wraz z całym grodem spaliły w 1107 roku wojska Bolesława Krzywoustego, który walczył wtedy o tron ze swoim bratem Zbigniewem. Krzywousty odbudował jednak zdobyty gród, doceniając jego strategiczne położenie na granicy dwóch wielkich dzielnic: Wielkopolski i Mazowsza. Na zgliszczach starego wału położył nowe warstwy drewna, z zewnątrz obłożył go kamiennym płaszczem. Dzięki temu gród przetrwał kolejne dwa wieki - do czasu najazdu krzyżackiego w 1331 roku. Został wówczas całkowicie spalony i opuszczony.

Prof. Grygiel: - Historia tego grodu to prawie 500 lat z początków państwa polskiego. Dlatego tak ważne jest dla nas jego odtworzenie. To w tej chwili najlepiej przebadane grodzisko w Polsce. Majdan jest przekopany w 90 procentach. Wały zbadane są w czterech miejsca. Tegoroczny odcinek ma 60 metrów.

Tumskie grodzisko

* należy do łódzkiego Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego od 1938 roku. Za 500 dolarów kupił je pierwszy dyrektor placówki Jan Manugiewicz.

* to także pierwsza i najstarsza lokalizacja Łęczycy. Zdaniem niektórych badaczy zostało założone w VI wieku. Bardziej prawdopodobny jest jednak przełom wieków IX i X. Druga lokalizacja Łęczycy (od drugiej połowy XII do końca XIII wieku) znajduje się kilkaset metrów na zachód od Tumu, w okolicach dzisiejszego starego miasta. Trzecia - w nowym mieście Łęczyca, gdzie stoi zamek wybudowany przez Kazimierza Wielkiego (połowa XIV wieku).

Podziel się

  • 1
  • 10 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    39 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład