E-pogotowie matematyczne przed maturą
2010-04-14
, aktualizacja: 14.04.2010 20:18
Przed feriami na dyżur zgłaszało się po kilku maturzystów, ale teraz - gdy matura coraz bliżej - nawet po kilkunastu. Najwięcej problemów sprawia stereometria i rachunek prawdopodobieństwa
ZOBACZ TAKŻE
- Politechnika maturzystom: matma z e-podpowiedzią (04-05-10, 17:00)
- Debata: Czyja jest szkoła i po co w ogóle jest? (21-04-10, 08:00)
- Polscy studenci popłynęli w akademickich regatach (20-04-10, 10:59)
- Medal Opiekuna Miejsc Pamięci Narodowej dla XXXV LO (15-04-10, 19:40)
- Ranking łódzkich liceów. Które szkoły są najlepsze? (25-03-10, 20:46)
- Szkoła stewardes w Łodzi? Odlotowy pomysł XLI LO (17-03-10, 13:59)
- Łódzkie szkoły do likwidacji dostały ostatnią szansę (10-03-10, 23:00)
- Maturzysto! Nowy kierunek na Politechnice Łódzkiej (25-02-10, 20:12)
- Matura: rozszerzona matematyka coraz bardziej popularna (15-02-10, 18:26)
- Seks przed ślubem jest zły? Nie obrzydzili go uczniom (22-01-10, 20:12)
- Nowe przepisy: w szkołach będzie bezpieczniej (03-01-10, 18:35)
- Kaski i kremy: dziewczyny szturmują Politechnikę Łódzką (23-04-10, 14:11)
Rozmowa z Grzegorzem Kusztelakiem, matematykiem PŁ
Marcin Markowski: Jest Pan wykładowcą politechniki i pracuje w... pogotowiu.
Grzegorz Kusztelak*: W e-pogotowiu matematycznym. Wspólnie z innymi wykładowcami z naszej uczelni pomagamy uczniom lepiej przygotować się do egzaminu z matematyki, która od tego roku znów jest na maturze obowiązkowa.
Jak pomagacie?
- Przez internet. Każdego tygodnia, od niedzieli do czwartku, między 17 a 22. W tej chwili z usług e-pogotowia korzysta około pięciuset uczniów z całego województwa. Każdy, kto ma problem z rozwiązaniem jakiegoś zadania albo czegoś z matematyki nie rozumie, może wejść na naszą platformę komunikacyjną i uzyskać podpowiedź czy wskazówkę.
Łatwo tłumaczyć matematykę przez internet?
- Uczeń, który się zaloguje, ma na ekranie komputera kilka okienek: transmisji wideo, w którym widzi pomagającego mu wykładowcę, okienko czatu, w którym wpisuje treść zadań, oraz wirtualną tablicę do rysowania figur czy wykresów. Do tych okienek mają też dostęp pomagający. Piszemy w nich obliczenia, rysujemy. Najlepiej, gdy uczeń ma słuchawki z mikrofonem, wtedy również się słyszymy. Uczeń dyktuje wówczas zadanie czy wskazuje problem, w rozmowie analizujemy je i wspólnymi siłami rozwiązujemy.
Kto najczęściej prosi o pomoc?
- Maturzyści, bo to oni są w głównej mierze adresatami i beneficjentami tego projektu. Teraz właściwie tylko oni, ale wiadomo: w maju matura.
Częściej dziewczyny czy chłopaki?
- Po równo.
Dobrzy uczniowie czy słabi?
- Jedni i drudzy.
Z liceów czy techników?
- Widzimy tylko imię i nazwisko ucznia. Rodzaju szkoły czy klasy w jego wizytówce nie ma.
Z jakimi problemami uczniowie zgłaszają się najczęściej?
- Dominują dwa działy: pierwszy to stereometria, czyli geometria w przestrzeni; drugim jest kombinatoryka i rachunek prawdopodobieństwa. Zadanie ze stereometrii widać na zdjęciu obok. Mamy ostrosłup i trzeba obliczyć jego pole powierzchni całkowitej. Dobra rada: uważnie czytajmy polecenie. Nawet w najprostszych zadaniach. W treści tego z rysunku oprócz niektórych wymiarów jest również informacja, że ostrosłup jest prawidłowy trójkątny. Oznacza to, że ma w podstawie trójkąt równoboczny oraz wierzchołek ostrosłupa znajduje się nad środkiem ciężkości podstawy. Innymi słowy: bryła nie jest w żadną stronę przechylona, a to determinuje rozwiązanie. Ktoś, kto nie wgryzie się w polecenie, będzie błądzić i tracić czas.
Zadania ze stereometrii i rachunku prawdopodobieństwa są trudniejsze od innych?
- Są inne. W tradycyjnych równaniach i nierównościach wystarczy umiejętność przekształceń algebraicznych. Jest instrukcja, której przestrzeganie prowadzi do celu, czyli wyniku. Trochę jak z przepisem na babkę: wziąć jajko, pół szklanki mąki, wymieszać, coś dodać, włożyć na tyle i tyle minut do piekarnika, gotowe. W stereometrii i kombinatoryce przepisu nie ma. Każde zadanie jest inne. Trzeba wykazać się pomysłowością, często wręcz intuicją. Wpaść na trop. Pogłówkować, którego z narzędzi użyć: funkcję trygonometryczną czy raczej twierdzenie Pitagorasa. Nie ma szablonu, a większość uczniów - i chyba również nauczycieli - takich zadań nie lubi. Woli upiec babkę, niż wymyślać nowe danie.
Marcin Markowski: Jest Pan wykładowcą politechniki i pracuje w... pogotowiu.
Grzegorz Kusztelak*: W e-pogotowiu matematycznym. Wspólnie z innymi wykładowcami z naszej uczelni pomagamy uczniom lepiej przygotować się do egzaminu z matematyki, która od tego roku znów jest na maturze obowiązkowa.
Jak pomagacie?
- Przez internet. Każdego tygodnia, od niedzieli do czwartku, między 17 a 22. W tej chwili z usług e-pogotowia korzysta około pięciuset uczniów z całego województwa. Każdy, kto ma problem z rozwiązaniem jakiegoś zadania albo czegoś z matematyki nie rozumie, może wejść na naszą platformę komunikacyjną i uzyskać podpowiedź czy wskazówkę.
Łatwo tłumaczyć matematykę przez internet?
- Uczeń, który się zaloguje, ma na ekranie komputera kilka okienek: transmisji wideo, w którym widzi pomagającego mu wykładowcę, okienko czatu, w którym wpisuje treść zadań, oraz wirtualną tablicę do rysowania figur czy wykresów. Do tych okienek mają też dostęp pomagający. Piszemy w nich obliczenia, rysujemy. Najlepiej, gdy uczeń ma słuchawki z mikrofonem, wtedy również się słyszymy. Uczeń dyktuje wówczas zadanie czy wskazuje problem, w rozmowie analizujemy je i wspólnymi siłami rozwiązujemy.
Kto najczęściej prosi o pomoc?
- Maturzyści, bo to oni są w głównej mierze adresatami i beneficjentami tego projektu. Teraz właściwie tylko oni, ale wiadomo: w maju matura.
Częściej dziewczyny czy chłopaki?
- Po równo.
Dobrzy uczniowie czy słabi?
- Jedni i drudzy.
Z liceów czy techników?
- Widzimy tylko imię i nazwisko ucznia. Rodzaju szkoły czy klasy w jego wizytówce nie ma.
Z jakimi problemami uczniowie zgłaszają się najczęściej?
- Dominują dwa działy: pierwszy to stereometria, czyli geometria w przestrzeni; drugim jest kombinatoryka i rachunek prawdopodobieństwa. Zadanie ze stereometrii widać na zdjęciu obok. Mamy ostrosłup i trzeba obliczyć jego pole powierzchni całkowitej. Dobra rada: uważnie czytajmy polecenie. Nawet w najprostszych zadaniach. W treści tego z rysunku oprócz niektórych wymiarów jest również informacja, że ostrosłup jest prawidłowy trójkątny. Oznacza to, że ma w podstawie trójkąt równoboczny oraz wierzchołek ostrosłupa znajduje się nad środkiem ciężkości podstawy. Innymi słowy: bryła nie jest w żadną stronę przechylona, a to determinuje rozwiązanie. Ktoś, kto nie wgryzie się w polecenie, będzie błądzić i tracić czas.
Zadania ze stereometrii i rachunku prawdopodobieństwa są trudniejsze od innych?
- Są inne. W tradycyjnych równaniach i nierównościach wystarczy umiejętność przekształceń algebraicznych. Jest instrukcja, której przestrzeganie prowadzi do celu, czyli wyniku. Trochę jak z przepisem na babkę: wziąć jajko, pół szklanki mąki, wymieszać, coś dodać, włożyć na tyle i tyle minut do piekarnika, gotowe. W stereometrii i kombinatoryce przepisu nie ma. Każde zadanie jest inne. Trzeba wykazać się pomysłowością, często wręcz intuicją. Wpaść na trop. Pogłówkować, którego z narzędzi użyć: funkcję trygonometryczną czy raczej twierdzenie Pitagorasa. Nie ma szablonu, a większość uczniów - i chyba również nauczycieli - takich zadań nie lubi. Woli upiec babkę, niż wymyślać nowe danie.
Ilu wykładowców pracuje na dyżurze?
- Czterech.
A ile uczniów się zgłasza?
- Przed feriami zgłaszało się po kilku, ale teraz - gdy matura coraz bliżej - nawet po kilkunastu. Jak to w pogotowiu: czasami spokój, a są dni, że herbaty nie ma kiedy zrobić. Pomagamy w pracach domowych, jak i w zadaniach, które uczniowie mają powtarzać, przygotowując się do klasówki czy egzaminu. Oczywiście uczniowie nic nie płacą.
By skorzystać z Waszej pomocy, wystarczy internet?
- Potrzebny jest też login i hasło. E-pogotowie wymyślił w zeszłym roku nasz kolega z uczelni dr Jacek Stańdo. Politechnika reklamowała je w szkołach, we wrześniu były zapisy. Obecnie prowadzimy już rekrutację na nowy rok szkolny. Uczniowie zainteresowani korzystaniem z e-pogotowia matematycznego powinni udać się do dyrektora swojej szkoły, który zgłasza do projektu grupę uczniów. Kontakt do sekretariatu e-pogotowia można znaleźć na stronie http://epogotowie.p.lodz.pl/
Czy jest e-pogotowie polonistyczne albo chemiczne?
- Nie słyszałem, chyba jesteśmy pionierami. Ale e-pogotowie polonistyczne by się przydało. Jeden z uczniów, któremu pomogliśmy, napisał w okienku czatu: "Dziękóję".
Rozmawiał Marcin Markowski
* Grzegorz Kusztelak jest pracownikiem Centrum Nauczania Matematyki i Fizyki Politechniki Łódzkiej
- Czterech.
A ile uczniów się zgłasza?
- Przed feriami zgłaszało się po kilku, ale teraz - gdy matura coraz bliżej - nawet po kilkunastu. Jak to w pogotowiu: czasami spokój, a są dni, że herbaty nie ma kiedy zrobić. Pomagamy w pracach domowych, jak i w zadaniach, które uczniowie mają powtarzać, przygotowując się do klasówki czy egzaminu. Oczywiście uczniowie nic nie płacą.
By skorzystać z Waszej pomocy, wystarczy internet?
- Potrzebny jest też login i hasło. E-pogotowie wymyślił w zeszłym roku nasz kolega z uczelni dr Jacek Stańdo. Politechnika reklamowała je w szkołach, we wrześniu były zapisy. Obecnie prowadzimy już rekrutację na nowy rok szkolny. Uczniowie zainteresowani korzystaniem z e-pogotowia matematycznego powinni udać się do dyrektora swojej szkoły, który zgłasza do projektu grupę uczniów. Kontakt do sekretariatu e-pogotowia można znaleźć na stronie http://epogotowie.p.lodz.pl/
Czy jest e-pogotowie polonistyczne albo chemiczne?
- Nie słyszałem, chyba jesteśmy pionierami. Ale e-pogotowie polonistyczne by się przydało. Jeden z uczniów, któremu pomogliśmy, napisał w okienku czatu: "Dziękóję".
Rozmawiał Marcin Markowski
* Grzegorz Kusztelak jest pracownikiem Centrum Nauczania Matematyki i Fizyki Politechniki Łódzkiej
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




