Pierwszy dzień Tomasza Sadzyńskiego jako komisarza
2010-02-02
, aktualizacja: 02.02.2010 19:03
Komisarz Tomasz Sadzyński już urzęduje. Wczoraj wybrał sobie gabinet, ale na pytania odpowiadać nie chciał: - Najpierw muszę się spotkać z radnymi - powtarzał.
ZOBACZ TAKŻE
- Sadzyński: Zamierzam skupić się na dużych inwestorach (26-02-10, 02:00)
- Wiesława Zewald: "Rodzice nie będą płacić za meble" (11-02-10, 20:27)
- Łodzią będzie rządzić koalicja Platformy i Sojuszu (09-02-10, 20:25)
- Z kim będzie rządził komisarz Tomasz Sadzyński? (05-02-10, 20:16)
- Tusk podpisał: Tomasz Sadzyński komisarzem Łodzi (01-02-10, 21:53)
- Tomasz Sadzyński komisarzem. Czeka tylko na premiera (29-01-10, 19:50)
- A jednak! Komisarzem Łodzi będzie Tomasz Sadzyński (29-01-10, 11:18)
Łódź ma w końcu komisarza, czyli osobę, która do jesiennych wyborów będzie pełnić funkcję prezydenta. - Długo czekaliśmy na tę chwilę - powiedział Jolanta Chełmińska, wojewoda wchodząc do sali konferencyjnej z Tomaszem Sadzyński.
W sali czekał tłum dziennikarzy i fotoreporterów. Nowy komisarz Tomasz Sadzyński sprawiał wrażenie osoby nieśmiałej, a nawet nieco przestraszonej i zdziwionej tak wielkim zainteresowaniem mediów.
- Z największą przyjemnością wręczam panu powołanie. Ma nadzieję, że poradzi pan sobie z tym trudnym problemem, a my wszyscy służymy pomocą - mówiła wojewoda. Sadzyński: - To dla mnie wielki zaszczyt i wielki obowiązek.
Potem rozpoczęła się konferencja prasowa, która nie trwała nawet pięciu minut. - Jesteśmy w nowej Łodzi, w której będę pełnić funkcję prezydenta miasta, do czasu wyboru nowego prezydenta w wyborach powszechnych - rozpoczął Tomasz Sadzyński, zapowiadając, że zanim powie o pierwszych decyzjach, najpierw musi się spotkać z sekretarzem miasta i skarbnikiem, którzy zarządzali Łodzią przez ostatnie dni. - Jedno z pierwszych spotkań muszę odbyć z klubami radnych oraz radnymi niezależnymi. Żebyśmy wszyscy się zastanowili, jak ten budżet, który został przyjęty, wykonywać.
A dalej było podobnie:
Co zamierza zrobić w sprawie Centrum Festiwalowo-Kongresowego Camerimage Łódź Center?
- Tak jak powiedziałem: wcześniej chciałbym porozmawiać ze wszystkimi klubami radnych - odparł Sadzyński.
Czy będzie Pan miał zastępców?
- To też są decyzje, które będą podjęte, gdy będę miał okazję spotkać się z radnymi - powiedział komisarz.
Dalszych pytań nie było. Jan Witkowski, sekretarz miasta oprowadzał komisarza po gabinetach prezydenta i wiceprezydentów. Obejrzał gabinet Jerzego Kropiwnickiego. - Pachnie politurą - skwitował powiedział.
Wszedł na II piętro, do tzw. parzyjagłówki (od nazwiska byłego wiceprezydenta Bolesława Parzyjagły, który ten gabinet zajmował w latach 1994-1998). To część urzędu nad Hort - Cafe, w której roznosi się zapach pieczonego ciasta. Rozejrzał się, postawił teczkę i powiedział: - Tu zostaję i zabieram się do pracy.
Próbował pozbyć się dziennikarzy powtarzając: - Dziękuję państwu bardzo, dziękuję państwu bardzo. Dajcie mi chwilę oddechu.
Dotychczas prezydenci mieli swoje pokoje na pierwszym piętrze. W tym, który wybrał komisarz siedzieli zawsze wiceprezydenci: Bolesław Parzyjagła, Krzysztof Makowski, Mirosław Orzechowski, a ostatnio Halina Rosiak. Ma on tę zaletę, że można do niego wejść i wyjść własną klatką schodową z ul. Piotrkowskiej.
Służby urzędu przystąpiły do założenia maila komisarzowi, przełączenia telefonów z gabinetu Kropiwnickiego do "parzyjagłówki".
Nadal nie wiadomo, kto dostanie funkcję wiceprezydentów, na giełdzie krążą trzy nazwiska osób związanych z PO: Edyta Sancewicz, dyrektor gabinetu marszałka Włodzimierza Fisiaka i radni Rafał Reszpondek oraz Marcin Bugajski.
Wczoraj w urzędzie panowała cisza. Miejscy urzędnicy siedzieli w gabinetach i zastanawiali się, kogo zwolni komisarz od razu, a kogo trochę później. Wszyscy powtarzali, że na spotkaniu liderów PO w Łodzi zapadła decyzja, że komisarz ma wyczyścić urząd z ludzi Kropiwnickiego. - Najpierw komisarz zabierze się, za miejskie spółki i rady nadzorcze, potem zajmie się magistratem - powtarzano na Piotrkowskiej 104. Na razie jednak urzędnicy nie uciekają na zwolnienia lekarskie. - Osób przebywających na zwolnieniach jest mniej więcej tyle, co zwykle o tej porze roku - powiedział nam Witkowski. Dodał, że są przypadki urzędników i dyrektorów, którzy mieli zaplanowane urlopy, ale z nich zrezygnowali, by być do dyspozycji Sadzyńskiego.
Wczoraj "Dziennik Gazeta Prawna" podał, że Cezary Grabarczyk przestanie być w marcu ministrem infrastruktury, bo będzie ubiegał się jesienią o fotel prezydenta Łodzi. Premier Donald Tusk kategorycznie zaprzeczył.
W sali czekał tłum dziennikarzy i fotoreporterów. Nowy komisarz Tomasz Sadzyński sprawiał wrażenie osoby nieśmiałej, a nawet nieco przestraszonej i zdziwionej tak wielkim zainteresowaniem mediów.
- Z największą przyjemnością wręczam panu powołanie. Ma nadzieję, że poradzi pan sobie z tym trudnym problemem, a my wszyscy służymy pomocą - mówiła wojewoda. Sadzyński: - To dla mnie wielki zaszczyt i wielki obowiązek.
Potem rozpoczęła się konferencja prasowa, która nie trwała nawet pięciu minut. - Jesteśmy w nowej Łodzi, w której będę pełnić funkcję prezydenta miasta, do czasu wyboru nowego prezydenta w wyborach powszechnych - rozpoczął Tomasz Sadzyński, zapowiadając, że zanim powie o pierwszych decyzjach, najpierw musi się spotkać z sekretarzem miasta i skarbnikiem, którzy zarządzali Łodzią przez ostatnie dni. - Jedno z pierwszych spotkań muszę odbyć z klubami radnych oraz radnymi niezależnymi. Żebyśmy wszyscy się zastanowili, jak ten budżet, który został przyjęty, wykonywać.
A dalej było podobnie:
Co zamierza zrobić w sprawie Centrum Festiwalowo-Kongresowego Camerimage Łódź Center?
- Tak jak powiedziałem: wcześniej chciałbym porozmawiać ze wszystkimi klubami radnych - odparł Sadzyński.
Czy będzie Pan miał zastępców?
- To też są decyzje, które będą podjęte, gdy będę miał okazję spotkać się z radnymi - powiedział komisarz.
Dalszych pytań nie było. Jan Witkowski, sekretarz miasta oprowadzał komisarza po gabinetach prezydenta i wiceprezydentów. Obejrzał gabinet Jerzego Kropiwnickiego. - Pachnie politurą - skwitował powiedział.
Wszedł na II piętro, do tzw. parzyjagłówki (od nazwiska byłego wiceprezydenta Bolesława Parzyjagły, który ten gabinet zajmował w latach 1994-1998). To część urzędu nad Hort - Cafe, w której roznosi się zapach pieczonego ciasta. Rozejrzał się, postawił teczkę i powiedział: - Tu zostaję i zabieram się do pracy.
Próbował pozbyć się dziennikarzy powtarzając: - Dziękuję państwu bardzo, dziękuję państwu bardzo. Dajcie mi chwilę oddechu.
Dotychczas prezydenci mieli swoje pokoje na pierwszym piętrze. W tym, który wybrał komisarz siedzieli zawsze wiceprezydenci: Bolesław Parzyjagła, Krzysztof Makowski, Mirosław Orzechowski, a ostatnio Halina Rosiak. Ma on tę zaletę, że można do niego wejść i wyjść własną klatką schodową z ul. Piotrkowskiej.
Służby urzędu przystąpiły do założenia maila komisarzowi, przełączenia telefonów z gabinetu Kropiwnickiego do "parzyjagłówki".
Nadal nie wiadomo, kto dostanie funkcję wiceprezydentów, na giełdzie krążą trzy nazwiska osób związanych z PO: Edyta Sancewicz, dyrektor gabinetu marszałka Włodzimierza Fisiaka i radni Rafał Reszpondek oraz Marcin Bugajski.
Wczoraj w urzędzie panowała cisza. Miejscy urzędnicy siedzieli w gabinetach i zastanawiali się, kogo zwolni komisarz od razu, a kogo trochę później. Wszyscy powtarzali, że na spotkaniu liderów PO w Łodzi zapadła decyzja, że komisarz ma wyczyścić urząd z ludzi Kropiwnickiego. - Najpierw komisarz zabierze się, za miejskie spółki i rady nadzorcze, potem zajmie się magistratem - powtarzano na Piotrkowskiej 104. Na razie jednak urzędnicy nie uciekają na zwolnienia lekarskie. - Osób przebywających na zwolnieniach jest mniej więcej tyle, co zwykle o tej porze roku - powiedział nam Witkowski. Dodał, że są przypadki urzędników i dyrektorów, którzy mieli zaplanowane urlopy, ale z nich zrezygnowali, by być do dyspozycji Sadzyńskiego.
Wczoraj "Dziennik Gazeta Prawna" podał, że Cezary Grabarczyk przestanie być w marcu ministrem infrastruktury, bo będzie ubiegał się jesienią o fotel prezydenta Łodzi. Premier Donald Tusk kategorycznie zaprzeczył.
- 67 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
12 głosów
-
Komisarz Sadzyński już urzęduje w swoim gabinecie
histeryx
02.02.10, 13:39
obejrzał wszystkie gabinetu prezydentów...dadada»
-
Komisarz Sadzyński już urzęduje w swoim gabinecie
mineyko
02.02.10, 14:18
Nareszcie ktoś bez mundurka i "capeczki"!Witamy!!»
Najczęściej czytane24 htydzień




więcej zdjęć
