Tusk podpisał: Tomasz Sadzyński komisarzem Łodzi
2010-02-01
, aktualizacja: 01.02.2010 19:40
Pracowity, skromny, rodzinny - można usłyszeć o Tomaszu Sadzyńskim, który we wtorek wejdzie do Urzędu Miasta Łodzi jako pełniący obowiązki prezydenta
ZOBACZ TAKŻE
- Platforma Obywatelska wybiera swoich nowych szefów (21-02-10, 18:31)
- Z kim będzie rządził komisarz Tomasz Sadzyński? (05-02-10, 20:16)
- Pierwszy dzień Tomasza Sadzyńskiego jako komisarza (02-02-10, 13:09)
- Wyborcze gry Platformy w Łodzi. Komisarz zakładnikiem? (01-02-10, 19:42)
- Tomasz Sadzyński komisarzem. Czeka tylko na premiera (29-01-10, 19:50)
- Ile jeszcze Łódź ma czekać na swojego komisarza? (28-01-10, 20:19)
- Po referendum: Od czego powinien zacząć komisarz? (20-01-10, 00:00)
- Łódź bez prezydenta i bez komisarza. Ciągle czekamy (19-01-10, 21:09)
- Łódź po referendum: Tylko tyle i aż tyle (18-01-10, 21:04)
- Referendum ws. Kropiwnickiego ważne. Co będzie dalej? (18-01-10, 20:52)
Po 11 dniach "bezkrólewia" Łódź będzie miała komisarza. Do Urzędu Miasta Łodzi Sadzyńskiego wprowadzi wojewoda Jolanta Chełmińska.
Sprawny organizator
O Sadzyńskim wszyscy mówią mniej więcej to samo: pracowity, skrupulatny, skromny, nie wywyższa się. - Rzetelny i sumienny urzędnik. Bardzo dobrze zorganizowany. W urzędzie marszałkowskim, gdzie był sekretarzem województwa łódzkiego, nikt nie powie o nim złego słowa. - Sprawny organizator, dobrze wykona swoją robotę do wyborów - mówi urzędnik z UM. Ambicji politycznych podobno nie ma. - Wyczytałem na forum, że to karierowicz. To nie jest typ karierowicza, a na funkcję komisarza na pewno sam się nie pchał. Po prostu taka była potrzeba i przyjął tę funkcję - opowiada nasz rozmówca.
Ale to nieprawda, że Sadzyński nie ma ambicji politycznych. Kiedy przewodniczący łódzkiej Platformy Obywatelskiej Maciej Grubski został senatorem, trzeba było wybrać nowego szefa. Było dwóch kandydatów: Jan Mędrzak i właśnie Sadzyński, zgłoszony przez marszałka województwa Włodzimierza Fisiaka. Wygrał Mędrzak.
- Pierwszy przychodzi do urzędu, ostatni z niego wychodzi - mówi Marcin Bugajski, radny, który zna go od dziewięciu lat. - Nie jest zbyt wylewny, ciągle zapracowany, ciągle się śpieszy.
O Sadzyńskim jako radnym miejskim trudno już usłyszeć takie zachwyty. Biernie uczestniczy w obradach. Przez ponad trzy lata nie miał ani jednego dyżuru radnego. Nie dał się zauważyć jako mówca czy rzecznik jakiejś inicjatywy. - O każdym z radnych mógłbym coś powiedzieć, ale akurat o Tomku Sadzyńskim niewiele - mówi jego kolega, który od ponad trzech lat zasiadał w sali obrad z przyszłym komisarzem Łodzi.
Człowiek Kwiatkowskiego
Sadzyński w Platformie Obywatelskiej działa od początku, czyli od 2001 r. Tworzył koło akademickie PO. Był asystentem posłanki Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, a w czasie kampanii 2006 r. został szefem sztabu PO. W Platformie najbliżej trzyma się z Jarosławem Wojcieszkiem, byłym wiceprezydentem Łodzi, i radnym Rafałem Reszpondkiem. Powszechnie uważany jest za człowieka ministra i senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego, któremu robił w 2006 roku nieudaną kampanię na prezydenta Łodzi.
Sadzyński interesuje się historią Polski XVII wieku. Jego pasją są konie. - Lubi też sporty łowieckie. Widziałem, jak cieszył się podczas biegu Hubertusa w Gajewnikach. Widać, że to go kręci - opowiada Bugajski.
Zagłosuj na sąsiada
Wszyscy, którzy znają Sadzyńskiego, podkreślają, że jest bardzo rodzinny. Z żoną Anną mają dwóch kilkuletnich synów. Sadzyński lubi rozmawiać o dzieciach, udzielać rad na temat wychowania.
Z oświadczenia majątkowego można się dowiedzieć, że Sadzyńscy mają mieszkanie o pow. 45 m kw. warte 230 tys. zł, dwa kredyty hipoteczne na kwotę łączną ok. 200 tys. zł. Rocznie zarabia w urzędzie ponad 125 tys. zł plus dietę radnego - 23 tys. zł Jeździ starym peugeotem.
Mieszka w centrum Łodzi. W czasie wyborów do rady miejskiej rozlepiał w okolicy swoje plakaty z napisem "Zagłosuj na sąsiada".
Sprawny organizator
O Sadzyńskim wszyscy mówią mniej więcej to samo: pracowity, skrupulatny, skromny, nie wywyższa się. - Rzetelny i sumienny urzędnik. Bardzo dobrze zorganizowany. W urzędzie marszałkowskim, gdzie był sekretarzem województwa łódzkiego, nikt nie powie o nim złego słowa. - Sprawny organizator, dobrze wykona swoją robotę do wyborów - mówi urzędnik z UM. Ambicji politycznych podobno nie ma. - Wyczytałem na forum, że to karierowicz. To nie jest typ karierowicza, a na funkcję komisarza na pewno sam się nie pchał. Po prostu taka była potrzeba i przyjął tę funkcję - opowiada nasz rozmówca.
Ale to nieprawda, że Sadzyński nie ma ambicji politycznych. Kiedy przewodniczący łódzkiej Platformy Obywatelskiej Maciej Grubski został senatorem, trzeba było wybrać nowego szefa. Było dwóch kandydatów: Jan Mędrzak i właśnie Sadzyński, zgłoszony przez marszałka województwa Włodzimierza Fisiaka. Wygrał Mędrzak.
- Pierwszy przychodzi do urzędu, ostatni z niego wychodzi - mówi Marcin Bugajski, radny, który zna go od dziewięciu lat. - Nie jest zbyt wylewny, ciągle zapracowany, ciągle się śpieszy.
O Sadzyńskim jako radnym miejskim trudno już usłyszeć takie zachwyty. Biernie uczestniczy w obradach. Przez ponad trzy lata nie miał ani jednego dyżuru radnego. Nie dał się zauważyć jako mówca czy rzecznik jakiejś inicjatywy. - O każdym z radnych mógłbym coś powiedzieć, ale akurat o Tomku Sadzyńskim niewiele - mówi jego kolega, który od ponad trzech lat zasiadał w sali obrad z przyszłym komisarzem Łodzi.
Człowiek Kwiatkowskiego
Sadzyński w Platformie Obywatelskiej działa od początku, czyli od 2001 r. Tworzył koło akademickie PO. Był asystentem posłanki Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, a w czasie kampanii 2006 r. został szefem sztabu PO. W Platformie najbliżej trzyma się z Jarosławem Wojcieszkiem, byłym wiceprezydentem Łodzi, i radnym Rafałem Reszpondkiem. Powszechnie uważany jest za człowieka ministra i senatora Krzysztofa Kwiatkowskiego, któremu robił w 2006 roku nieudaną kampanię na prezydenta Łodzi.
Sadzyński interesuje się historią Polski XVII wieku. Jego pasją są konie. - Lubi też sporty łowieckie. Widziałem, jak cieszył się podczas biegu Hubertusa w Gajewnikach. Widać, że to go kręci - opowiada Bugajski.
Zagłosuj na sąsiada
Wszyscy, którzy znają Sadzyńskiego, podkreślają, że jest bardzo rodzinny. Z żoną Anną mają dwóch kilkuletnich synów. Sadzyński lubi rozmawiać o dzieciach, udzielać rad na temat wychowania.
Z oświadczenia majątkowego można się dowiedzieć, że Sadzyńscy mają mieszkanie o pow. 45 m kw. warte 230 tys. zł, dwa kredyty hipoteczne na kwotę łączną ok. 200 tys. zł. Rocznie zarabia w urzędzie ponad 125 tys. zł plus dietę radnego - 23 tys. zł Jeździ starym peugeotem.
Mieszka w centrum Łodzi. W czasie wyborów do rady miejskiej rozlepiał w okolicy swoje plakaty z napisem "Zagłosuj na sąsiada".
- 22 komentarze
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
18 głosów
-
Tusk podpisał: Tomasz Sadzyński mianowany komis...
marian1950k
01.02.10, 22:30
Wystarczy, że posprząta miasto. A do tego potrzeba tylko Straż Miejską oderwaćod stołków i pogonić do roboty ...»
-
Tusk podpisał: Tomasz Sadzyński komisarzem Łodzi
john2010
02.02.10, 08:32
Łodzi gratulujemy hehe partyjnego komisarza:)))»
-
Tusk podpisał: Tomasz Sadzyński komisarzem Łodzi
jakub.hubert
02.02.10, 12:37
Jesli rzeczywiscie Tomasz Sadzynski jest taki jak opisano, to jest to wspanialy kandydat na kierownika, moze dyrektora, np. delegatury. Ale niestety, co Pani redaktor juz zauwazyla w innym »
Najczęściej czytane24 htydzień





