Ile jeszcze Łódź ma czekać na swojego komisarza?
2010-01-28
, aktualizacja: 28.01.2010 20:19
Mija jedenasty dzień od referendum, w którym łodzianie odwołali ze stanowiska Jerzego Kropiwnickiego, i szósty, kiedy prezydentowi Łodzi wygasł mandat. I wciąż nie wiadomo, kto będzie pełnił obowiązki prezydenta prawie 800-tysięcznego miasta.
ZOBACZ TAKŻE
- Tusk podpisał: Tomasz Sadzyński komisarzem Łodzi (01-02-10, 21:53)
- Wyborcze gry Platformy w Łodzi. Komisarz zakładnikiem? (01-02-10, 19:42)
- Tomasz Sadzyński komisarzem. Czeka tylko na premiera (29-01-10, 19:50)
- A jednak! Komisarzem Łodzi będzie Tomasz Sadzyński (29-01-10, 11:18)
Premier Donald Tusk nie kwapi się z nominowaniem komisarza. Tymczasem inwestorzy odwołują wizyty w Łodzi, bo nie ma z kim rozmawiać. Chodzi o przedstawicieli firmy Foxconn, która ma kupić fabrykę od Della i produkować komputery, a także rozbudować zakład na Olechowie i zwiększyć zatrudnienie. - Z Tajwanu miały przyjechać "pierwsze garnitury", ale nie miał ich kto przyjąć, więc odwołali wizytę - mówi nam jeden z urzędników.
Z braku prezydenta i komisarza odwołano też uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych. Przyznał je grupie zasłużonych łodzian Lech Kaczyński. Krzyże zasługi odwieziono z powrotem w zaplombowanej paczce do Kancelarii Prezydenta RP.
Dlaczego powołanie komisarza trwa tak długo? Nie wiadomo. Donald Tusk mógł go powołać już w miniony piątek. Wtedy ukazał się Dziennik Urzędowy Województwa Łódzkiego, informujący o wygaśnięciu mandatu prezydenta Łodzi.
Osobę pełniącą funkcję prezydenta, zwaną komisarzem, premier Donald Tusk powinien powołać "bez zbędnej zwłoki".
Zwłokę w podjęciu decyzji radni PO tłumaczyli tym, że premier czeka do środy na ich uchwałę o rezygnacji z przedterminowych wyborów wiosną. Wydawało się niemal pewne, że w czwartek - już po zatwierdzeniu budżetu miasta - premier wskaże komisarza. Mówiono nawet, że ogłosi to podczas konferencji prasowej o godz. 11. Jednak na tej konferencji Donald Tusk podał sensacyjną wiadomość, że nie będzie kandydował na prezydenta RP i wyszedł, nie odpowiadając na pytania (a pytanie o Łódź miało paść, gdyby dziennikarz "Gazety" miał szansę zapytać premiera).
Na giełdzie cały czas wymieniane są nazwiska potencjalnych kandydatów: Jolanty Chełmińskiej, wojewody; Tomasza Sadzyńskiego, radnego PO, i Marka Cieślaka, prezesa Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i radnego Sejmiku.
Czy te typy się potwierdzą? Nie wiadomo. Premier szósty dzień nie podejmuje decyzji. W urzędzie miasta pojawiła się informacja, że skoro nie podjął decyzji w czwartek, to podejmie ją dopiero w poniedziałek.
Łódź czeka na komisarza. W urzędzie miasta cisza i spokój. Jeśliby się pojawił inwestor, nikt nie podejmie decyzji majątkowych o sprzedaniu działki czy budynku, bo nikt nie ma takich uprawnień. Miasto jest w zawieszeniu. Określenie "bez zbędnej zwłoki" nie zawiera żadnego terminu.
Z braku prezydenta i komisarza odwołano też uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych. Przyznał je grupie zasłużonych łodzian Lech Kaczyński. Krzyże zasługi odwieziono z powrotem w zaplombowanej paczce do Kancelarii Prezydenta RP.
Dlaczego powołanie komisarza trwa tak długo? Nie wiadomo. Donald Tusk mógł go powołać już w miniony piątek. Wtedy ukazał się Dziennik Urzędowy Województwa Łódzkiego, informujący o wygaśnięciu mandatu prezydenta Łodzi.
Osobę pełniącą funkcję prezydenta, zwaną komisarzem, premier Donald Tusk powinien powołać "bez zbędnej zwłoki".
Zwłokę w podjęciu decyzji radni PO tłumaczyli tym, że premier czeka do środy na ich uchwałę o rezygnacji z przedterminowych wyborów wiosną. Wydawało się niemal pewne, że w czwartek - już po zatwierdzeniu budżetu miasta - premier wskaże komisarza. Mówiono nawet, że ogłosi to podczas konferencji prasowej o godz. 11. Jednak na tej konferencji Donald Tusk podał sensacyjną wiadomość, że nie będzie kandydował na prezydenta RP i wyszedł, nie odpowiadając na pytania (a pytanie o Łódź miało paść, gdyby dziennikarz "Gazety" miał szansę zapytać premiera).
Na giełdzie cały czas wymieniane są nazwiska potencjalnych kandydatów: Jolanty Chełmińskiej, wojewody; Tomasza Sadzyńskiego, radnego PO, i Marka Cieślaka, prezesa Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i radnego Sejmiku.
Czy te typy się potwierdzą? Nie wiadomo. Premier szósty dzień nie podejmuje decyzji. W urzędzie miasta pojawiła się informacja, że skoro nie podjął decyzji w czwartek, to podejmie ją dopiero w poniedziałek.
Łódź czeka na komisarza. W urzędzie miasta cisza i spokój. Jeśliby się pojawił inwestor, nikt nie podejmie decyzji majątkowych o sprzedaniu działki czy budynku, bo nikt nie ma takich uprawnień. Miasto jest w zawieszeniu. Określenie "bez zbędnej zwłoki" nie zawiera żadnego terminu.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów




