Ile jeszcze Łódź ma czekać na swojego komisarza?

Wioletta Gnacikowska
2010-01-28 , aktualizacja: 28.01.2010 20:19
A A A Drukuj
Mija jedenasty dzień od referendum, w którym łodzianie odwołali ze stanowiska Jerzego Kropiwnickiego, i szósty, kiedy prezydentowi Łodzi wygasł mandat. I wciąż nie wiadomo, kto będzie pełnił obowiązki prezydenta prawie 800-tysięcznego miasta.

Fot. Tomasz Stańczak / Agencja G
Premier Donald Tusk nie kwapi się z nominowaniem komisarza. Tymczasem inwestorzy odwołują wizyty w Łodzi, bo nie ma z kim rozmawiać. Chodzi o przedstawicieli firmy Foxconn, która ma kupić fabrykę od Della i produkować komputery, a także rozbudować zakład na Olechowie i zwiększyć zatrudnienie. - Z Tajwanu miały przyjechać "pierwsze garnitury", ale nie miał ich kto przyjąć, więc odwołali wizytę - mówi nam jeden z urzędników.

Z braku prezydenta i komisarza odwołano też uroczystość wręczenia odznaczeń państwowych. Przyznał je grupie zasłużonych łodzian Lech Kaczyński. Krzyże zasługi odwieziono z powrotem w zaplombowanej paczce do Kancelarii Prezydenta RP.

Dlaczego powołanie komisarza trwa tak długo? Nie wiadomo. Donald Tusk mógł go powołać już w miniony piątek. Wtedy ukazał się Dziennik Urzędowy Województwa Łódzkiego, informujący o wygaśnięciu mandatu prezydenta Łodzi.

Osobę pełniącą funkcję prezydenta, zwaną komisarzem, premier Donald Tusk powinien powołać "bez zbędnej zwłoki".

Zwłokę w podjęciu decyzji radni PO tłumaczyli tym, że premier czeka do środy na ich uchwałę o rezygnacji z przedterminowych wyborów wiosną. Wydawało się niemal pewne, że w czwartek - już po zatwierdzeniu budżetu miasta - premier wskaże komisarza. Mówiono nawet, że ogłosi to podczas konferencji prasowej o godz. 11. Jednak na tej konferencji Donald Tusk podał sensacyjną wiadomość, że nie będzie kandydował na prezydenta RP i wyszedł, nie odpowiadając na pytania (a pytanie o Łódź miało paść, gdyby dziennikarz "Gazety" miał szansę zapytać premiera).

Na giełdzie cały czas wymieniane są nazwiska potencjalnych kandydatów: Jolanty Chełmińskiej, wojewody; Tomasza Sadzyńskiego, radnego PO, i Marka Cieślaka, prezesa Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i radnego Sejmiku.

Czy te typy się potwierdzą? Nie wiadomo. Premier szósty dzień nie podejmuje decyzji. W urzędzie miasta pojawiła się informacja, że skoro nie podjął decyzji w czwartek, to podejmie ją dopiero w poniedziałek.

Łódź czeka na komisarza. W urzędzie miasta cisza i spokój. Jeśliby się pojawił inwestor, nikt nie podejmie decyzji majątkowych o sprzedaniu działki czy budynku, bo nikt nie ma takich uprawnień. Miasto jest w zawieszeniu. Określenie "bez zbędnej zwłoki" nie zawiera żadnego terminu.

Podziel się

  • Dodaj komentarz
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład