Unikalny raport o kondycji młodych firm w Łódzkiem
2010-01-27
, aktualizacja: 27.01.2010 16:06
O tym, że w Polsce widać pęd do przedsiębiorczości, mówi się od roku. Ale nikt do tej pory młodych firm nie badał. "Gazeta" i instytut PBS DGA stworzyły pierwszy w Polsce kompleksowy raport o kondycji początkujących biznesów.
ZOBACZ TAKŻE
- Przedsiębiorcze Polki - jest ich coraz więcej! (01-02-10, 12:33)
- Dlaczego zakładają własne firmy? Jakie mają nadzieje? (29-01-10, 12:06)
- Sprawdź, czy możesz dostać 40 tysięcy dotacji unijnej (29-01-10, 11:39)
- Raport na temat kondycji młodych firm: finanse (28-01-10, 12:10)
- Ile musisz mieć, by założyć firmę? Ile zarobisz? (28-01-10, 11:46)
- Polak mądry po unijnej dotacji (27-01-10, 13:11)
- Są pieniądze dla nowych firm! (27-01-10, 13:12)
- Kto w 2010 roku znajdzie pracę? Ten, kto się szkoli (27-01-10, 13:10)
- Wszystko o dotacjach unijnych (27-01-10, 11:25)
- Myśl też można sprzedać (27-01-10, 11:25)
- Można założyć firmę w domu, a do pokoju kupić obrazy (27-01-10, 11:25)
- Kto się nadaje do bycia swoim szefem (27-01-10, 11:25)
W 2009 roku założono ich w Łódzkiem aż o 25 proc. więcej niż dwa lata wcześniej. Od września 2008 roku, czyli powszechnie uznanej daty początku kryzysu, w naszym województwie zarejestrowanych zostało 28,5 tys. firm. Nie przetrwało tylko 1,5 tys.
Kto się za to bierze? Młodzi i wykształceni
Ankieterzy PBS DGA przepytali ponad 1075 młodych przedsiębiorców z województwa łódzkiego, prowadzących swój interes nie dłużej niż rok. Z badań wynika, że największy pęd do przedsiębiorczości wykazują osoby między 25. a 34. rokiem życia. Średnia wieku zaczynającego przedsiębiorcy w Łódzkiem to niewiele ponad 36 lat. Małą aktywność wykazują tu osoby po 45. roku życia.
Im mamy wyższe wykształcenie, tym chętniej zakładamy firmę. Jednak aż połowa badanych wchodzi w biznes o profilu innym niż ich wykształcenie. Praktycznie wszyscy badani mają już doświadczenie zawodowe. Świeżo upieczeni absolwenci to znikomy ułamek - 0,7 proc. Średni staż pracy osoby, która zakłada firmę, to 14,6 lat. Zwykle nie jest on jednak związany z własną działalnością gospodarczą. Dla większości zakładana teraz firma to debiut "na swoim".
W biznesie preferujemy model "Zosi Samosi". Aż dwie trzecie przedsiębiorców nie posiłkuje się nawet nieodpłatnym wsparciem innych osób. Sposób tych, którzy korzystają z pomocy, blisko 90 proc. wspiera rodzina, a co piątego - także przyjaciele i znajomi. Zwykle pomagają w ogólnym prowadzeniu firmy, księgowości, kwestiach formalnych, pracach biurowych i transporcie.
Mimo że młodzi przedsiębiorcy większość rzeczy robią sami, mają dość niski poziom samooceny. Tylko 52 proc. osób z wykształceniem wyższym uważa, że ma wystarczającą wiedzę do prowadzenia firmy. Lepsze nastroje mają osoby niewykształcone - aż 80 proc. przedsiębiorców po podstawówce uważa, że są dobrze przygotowani.
Początkujący przedsiębiorcy najczęściej przyznają, że brakuje im wiedzy z zakresu księgowości, rachunkowości i podatków.
Rządzą handel i usługi
Młodzi biznesmeni nie chcą ryzykować finansowo. Rzadko starają się o kredyty - firmę zakładają za własne oszczędności (77 proc.), bezzwrotną dotację z urzędu pracy (21 proc.) lub też pożyczkę od rodziny (15 proc.). Trzy czwarte badanych zainwestowało w nowy biznes 20 tys. zł lub mniej.
- O własnej firmie rozmawia się z rodziną, zwykle wspólnie podejmuje się decyzję. Nie masz poczucia, że wydajesz pieniądze na studia dzieci. Po prostu inwestujesz rodzinne oszczędności odkładane z myślą o własnej firmie - opowiadają młodzi przedsiębiorcy.
Pytani o motywy założenia firmy najczęściej odpowiadają: "chęć pracy na własny rachunek" i "bycia na swoim".
Młodzi przedsiębiorcy zajmują się przede wszystkim handlem (39 proc.) i usługami (37 proc.). Tylko 7 proc. postanowiło coś produkować.
Jeśli chodzi o finanse, młodzi mają nadzieję, że "będzie lepiej". 39 proc. twierdzi, że osiąga zyski zbliżone do oczekiwanych, ale tyle samo mówi, że są one niższe, niż planowali. Zapytani jednak o to, co zrobiliby, gdyby mogli cofnąć czas i ponownie podjąć decyzję o założeniu własnej działalności gospodarczej, mówią: "Wybralibyśmy tą samą drogę" - tak odpowiedziało aż 84 proc. badanych.
Szczegóły badania: od czwartku w „Gazecie Wyborczej Łódź": i na www.lodz.gazeta.pl/naswoim
joanna.blewaska@lodz.agora.pl
Kto się za to bierze? Młodzi i wykształceni
Ankieterzy PBS DGA przepytali ponad 1075 młodych przedsiębiorców z województwa łódzkiego, prowadzących swój interes nie dłużej niż rok. Z badań wynika, że największy pęd do przedsiębiorczości wykazują osoby między 25. a 34. rokiem życia. Średnia wieku zaczynającego przedsiębiorcy w Łódzkiem to niewiele ponad 36 lat. Małą aktywność wykazują tu osoby po 45. roku życia.
Im mamy wyższe wykształcenie, tym chętniej zakładamy firmę. Jednak aż połowa badanych wchodzi w biznes o profilu innym niż ich wykształcenie. Praktycznie wszyscy badani mają już doświadczenie zawodowe. Świeżo upieczeni absolwenci to znikomy ułamek - 0,7 proc. Średni staż pracy osoby, która zakłada firmę, to 14,6 lat. Zwykle nie jest on jednak związany z własną działalnością gospodarczą. Dla większości zakładana teraz firma to debiut "na swoim".
W biznesie preferujemy model "Zosi Samosi". Aż dwie trzecie przedsiębiorców nie posiłkuje się nawet nieodpłatnym wsparciem innych osób. Sposób tych, którzy korzystają z pomocy, blisko 90 proc. wspiera rodzina, a co piątego - także przyjaciele i znajomi. Zwykle pomagają w ogólnym prowadzeniu firmy, księgowości, kwestiach formalnych, pracach biurowych i transporcie.
Mimo że młodzi przedsiębiorcy większość rzeczy robią sami, mają dość niski poziom samooceny. Tylko 52 proc. osób z wykształceniem wyższym uważa, że ma wystarczającą wiedzę do prowadzenia firmy. Lepsze nastroje mają osoby niewykształcone - aż 80 proc. przedsiębiorców po podstawówce uważa, że są dobrze przygotowani.
Początkujący przedsiębiorcy najczęściej przyznają, że brakuje im wiedzy z zakresu księgowości, rachunkowości i podatków.
Rządzą handel i usługi
Młodzi biznesmeni nie chcą ryzykować finansowo. Rzadko starają się o kredyty - firmę zakładają za własne oszczędności (77 proc.), bezzwrotną dotację z urzędu pracy (21 proc.) lub też pożyczkę od rodziny (15 proc.). Trzy czwarte badanych zainwestowało w nowy biznes 20 tys. zł lub mniej.
- O własnej firmie rozmawia się z rodziną, zwykle wspólnie podejmuje się decyzję. Nie masz poczucia, że wydajesz pieniądze na studia dzieci. Po prostu inwestujesz rodzinne oszczędności odkładane z myślą o własnej firmie - opowiadają młodzi przedsiębiorcy.
Pytani o motywy założenia firmy najczęściej odpowiadają: "chęć pracy na własny rachunek" i "bycia na swoim".
Młodzi przedsiębiorcy zajmują się przede wszystkim handlem (39 proc.) i usługami (37 proc.). Tylko 7 proc. postanowiło coś produkować.
Jeśli chodzi o finanse, młodzi mają nadzieję, że "będzie lepiej". 39 proc. twierdzi, że osiąga zyski zbliżone do oczekiwanych, ale tyle samo mówi, że są one niższe, niż planowali. Zapytani jednak o to, co zrobiliby, gdyby mogli cofnąć czas i ponownie podjąć decyzję o założeniu własnej działalności gospodarczej, mówią: "Wybralibyśmy tą samą drogę" - tak odpowiedziało aż 84 proc. badanych.
Szczegóły badania: od czwartku w „Gazecie Wyborczej Łódź": i na www.lodz.gazeta.pl/naswoim
joanna.blewaska@lodz.agora.pl
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
7 głosów


