Festiwale do likwidacji, czyli wrotki zamiast stolicy

Jakub Wiewiórski
2010-01-26 , aktualizacja: 26.01.2010 17:36
A A A Drukuj
Na finiszu wyścigu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury łódzkie festiwale mają dostać cztery razy mniej pieniędzy niż rok wcześniej
Eska Music Awards w 2009 roku
Fot. Marcin Stępien / AG
Eska Music Awards w 2009 roku
W budżecie przygotowanym przez odchodzącą ekipę prezydenta Jerzego Kropiwnickiego na promocję miasta poprzez imprezy kulturalne przewidziano niecałe 10 mln zł. Jeszcze w październiku planowano, że będzie to 18 mln zł, a to i tak o 9 mln mniej niż w 2009 roku!

- Na decydujących okrążeniach Kubicę tankują do pełna i dają mu najlepsze opony. A miasto na finał wyścigu, w którym mielibyśmy niepowtarzalną szansę zwyciężyć [w rywalizacji o ESK - przyp. red.], daje nam wrotki - denerwował się Adam Radoń, wieloletni organizator imprez, m.in. Festiwalu Komiksu i Gier.

Najwięcej - po 1,5 mln zł - mają dostać Plus Camerimage i Festiwal Dialogu Czterech Kultur - gwarantują to kilkuletnie umowy. A co z innymi festiwalami? Komisja złożona z przedstawicieli Biura Promocji i radnych miała ustalony limit - 3,2 mln zł.

Z szefów imprez muzycznych zadowoleni mogą być tylko organizatorzy Sound Edit (dostali 360 tys zł, czyli o 100 tys. więcej) oraz Festiwalu Muzyki Filmowej (100 tys., czyli... o 10 tys. więcej, niż wnioskowali). Nie ma pieniędzy dla najbardziej znanej muzycznej imprezy w mieście - Eski Music Awards (oczekiwała miliona złotych), Pepsi Veny, Łódź Alternatywy.

Z imprez interdyscyplinarnych po 400 tys. zł mają dostać Targowa Street Festival (organizatorzy zapowiadają Boba Dylana i Kevina Costnera i chcą... 4 mln zł) oraz Explorers Festival. Nic nie dostały m.in. poświęcony reklamie Festiwal Ad Days, Nordland Festival (prezentacja kultury skandynawskiej, m.in. koncert Sigur Ros) ani Outline Color Festival, międzynarodowa impreza poświęcona graffiti.

Blok imprez związanych ze sztukami wizualnymi otwiera Fashion Week (dostanie milion, organizatorzy liczyli na więcej, bo impreza miała mieć dwie edycje: wiosna-lato i jesień-zima). Design Festival otrzyma 500 tys. (przed rokiem 450 tys. zł), a Festiwal Komiksu 150 tys. (w ub. roku 500 tys. zł). Ani grosza nie przewidziano natomiast na popularny Foto Festival (w 2009 r. - 500 tys. zł). Z imprez filmowych 100 tys. zł znalazło się na ReAnimację, której funkcjonowanie organizatorzy... zawiesili. Pieniędzy nie ma na tak znane "Człowiek w zagrożeniu", Mediaschool czy Forum Kina Europejskiego.

Pół miliona zostawiono na projekty zgłaszane w ciągu roku. Taka sama kwota będzie też na miejski sylwester i Święto Łodzi, a po 600 tys. zł - na kampanię w BBC i strategię promocji miasta oraz milion na działania PR, czyli zakup kampanii wizerunkowych.

W budżecie zapisano też milion na Światowe Spotkanie Łodzian w ostatni weekend maja (m.in. zlot ludzi utożsamiających się z Łodzią, szoł ze sportowcami i kabareciarzami oraz prezentacja dokonań nowojorczyków o łódzkim rodowodzie).

Organizatorzy festiwali byli załamani propozycjami. - Dysponuję niezależnym raportem, według którego festiwale budują bardzo pozytywny obraz Łodzi. A my chcemy na ostatniej prostej zaprzepaścić nasze starania o Europejską Stolicę Kultury. Dla porównania, podobnej wielkości Kraków przeznacza na festiwale 35 mln zł - ubolewał Krzysztof Candrowicz, szef Łódź Art Center.

Na wczorajszej komisji promocji radni PiS-u "wyrażali zrozumienie, że pieniędzy jest mało i trudno je lepiej podzielić". Ale radni PO i Lewicy przegłosowali, by rekomendować m.in. zabranie pieniędzy na zlot łodzian i Targową. Zapowiedzieli też stworzenie Biura Festiwalowego, które będzie przyznawać pieniądze według jasnych kryteriów. Ma być brana pod uwagę wysokość wkładu własnego organizatora, ile pieniędzy udało się pozyskać od sponsorów, a także wartość promocyjna imprezy.

A wcześniej pytali, jak to możliwe, że w zleconym przez Biuro Promocji badaniu marek festiwali zabrakło kilku znanych imprez. Odpowiedzi nie było.

Radni obiecali też, że poszukają w budżecie dodatkowych 5 mln zł na festiwale.

A jak będzie? W środę sesja budżetowa...

Podziel się

  • 42 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    8 głosów

  • tu gdzie dzisiaj jest lotnisko wkrótce będzie histeryx 26.01.10, 02:20

    kartoflisko, gdzie tramwajów torowisko będzie rósł mój sad. niech na całym swiecie wojna, byle polska wieś spokojna ! no ! zaprawdę wam powiedziałem»

  • Festiwale do likwidacji, czyli wrotki zamiast s... emir.stockhof 26.01.10, 07:13

    500 tysiecy za wywieszenie przez pare dni paru zdjec, w starej, podupadlejfabryce, w dodatku, gdy robote cala robia studenciaki. Oplaca sie "robic wkulturze". Juz teraz rozumiem skad w tym »

  • A może by tak naprawić Łódź? nefnef 26.01.10, 20:02

    A może by tak naprawić Limanowskiego i podobne jej ulice, tory tramwajowe,zrujnowane kamienice, szkoły z odrapanymi murami i wypadającymi oknami,szpitale za ciasne z pokojami bez »