Wypadek na torach. Pasażerowie PKP zostawieni w polu
2010-01-21
, aktualizacja: 21.01.2010 19:35
Między Radziwiłłowem a Skierniewicami pod pociąg wpadł człowiek. Zginął na miejscu. Ponad stu podróżnych na kilka godzin utknęło w szczerym polu.
ZOBACZ TAKŻE
- Rozbudowa dworca Łódź Widzew. Kiedy będzie gotowy? (10-03-10, 19:04)
- Dłużej potrwa chowanie dworca. Nie mniej niż 3,5 roku (08-03-10, 20:33)
- Szybka kolej pojedzie z Łodzi do Warszawy w 35 minut (25-02-10, 20:05)
- Wielkie remonty w PKP. Dworce będą nie do poznania (09-02-10, 15:28)
- Pociąg do Łodzi zawsze opóźniony, bo... czeka na wars (02-02-10, 08:00)
- Kłopot z autem na stacji Łódź Widzew? Będzie gorzej (13-01-10, 11:21)
- Nowoczesne pociągi wracają na tory z dwoma maszynistami (12-01-10, 19:15)
- Na ferie z Łodzi przez Warszawę. A potem licz na cud (08-01-10, 21:12)
- Absurd PKP: superperon, na którym... nie stają pociągi (05-01-10, 19:38)
- Nocny pociąg z Warszawy do Łodzi? (zagłosuj w sondzie) (22-12-09, 15:03)
Pociąg stanął i nikt nie wiedział, co się dzieje. - Po kilkunastu minutach okazało się, że ktoś wpadł pod pociąg i musimy czekać, aż policja i prokuratura zbadają sprawę - opowiada pan Robert, jeden z podróżnych.
Dlaczego PKP Intercity, do którego należy pociąg, nie wysłało po podróżnych autobusów? - Kierownik pociągu stwierdził, że byłoby to niebezpieczne. Do najbliższej stacji jest prawie kilometr - tłumaczy Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity. - W pociągu działa ogrzewanie. Dopóki prokuratura i policja nie zakończy pracy, nie możemy ruszyć składu. Zazwyczaj trwa to ok. 3 godzin.
Pasażerowie mieli do wyboru: zostać w pociągu i czekać lub iść do najbliższej stacji. Większość postanowiła wrócić się do Radziwiłłowa. W pociągu została tylko jedna osoba.
- Mieliśmy nadzieję, że PKP podeśle autobusy. Nie doczekaliśmy się. Pojechaliśmy więc do Skierniewic. Tam wysiądziemy i nie wiemy co dalej - relacjonował przez telefon pan Robert.
Paweł Ney: - Pasażerowie sami zdecydowali się na opuszczenie pociągu. Nie bierzemy już za nich odpowiedzialności. Na trasie Łódź - Warszawa pociągi kursują, więc w Skierniewicach mogą kontynuować podróż.
Na odcinku, na którym doszło do tragedii, pociągi przejeżdżają raz z jednej, raz drugiej strony. Powoduje to półgodzinne opóźnienia.
Dlaczego PKP Intercity, do którego należy pociąg, nie wysłało po podróżnych autobusów? - Kierownik pociągu stwierdził, że byłoby to niebezpieczne. Do najbliższej stacji jest prawie kilometr - tłumaczy Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity. - W pociągu działa ogrzewanie. Dopóki prokuratura i policja nie zakończy pracy, nie możemy ruszyć składu. Zazwyczaj trwa to ok. 3 godzin.
Pasażerowie mieli do wyboru: zostać w pociągu i czekać lub iść do najbliższej stacji. Większość postanowiła wrócić się do Radziwiłłowa. W pociągu została tylko jedna osoba.
- Mieliśmy nadzieję, że PKP podeśle autobusy. Nie doczekaliśmy się. Pojechaliśmy więc do Skierniewic. Tam wysiądziemy i nie wiemy co dalej - relacjonował przez telefon pan Robert.
Paweł Ney: - Pasażerowie sami zdecydowali się na opuszczenie pociągu. Nie bierzemy już za nich odpowiedzialności. Na trasie Łódź - Warszawa pociągi kursują, więc w Skierniewicach mogą kontynuować podróż.
Na odcinku, na którym doszło do tragedii, pociągi przejeżdżają raz z jednej, raz drugiej strony. Powoduje to półgodzinne opóźnienia.
- 29 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
6 głosów
-
Re: Wypadek na torach. Pasażerowie zostawieni w p
wojcikmarcin
21.01.10, 20:33
A pociągi spóźniały się o 60 minut a nie 30. Wracałem z W-wy tym co zcentralnego wyjeżdża o 17:10 na Łódź Widzew był o 19:25»
-
Wypadek na torach. Pasażerowie PKP zostawieni w...
gappa1
21.01.10, 22:37
a mnie żałość ogromna bierze. ja tez jechałam tym do wrocławia 17.55 z centralnego. i też stałam w korytarzu 40 min w polu. i nikt ani tutaj na forum ani w tym pociągu nie zwrócił uwagi na »
-
Re: Wypadek na torach. Pasażerowie zostawieni w p
anty_lex
23.01.10, 09:38
to nic nowego, ze nie wysylaja autobusow. kiedys moja kolezanka wracala ze slupska do torunia 4h dluzej, bo w bydgoszczy pod pociag rzucila sie kobieta. wszystkie pociagi staly, a pkp nawet »




