Podejrzany przetarg. Urzędnicy usłyszeli zarzuty
2010-01-20
, aktualizacja: 20.01.2010 19:04
Kolejni urzędnicy z magistratu podejrzani w związku z przetargiem na selektywną zbiórkę odpadów.
ZOBACZ TAKŻE
- 246 osób ewakuowanych ze szkoły. Dwie osoby zaczadzone (22-01-10, 14:03)
- 12 osób zatrzymanych. Rozprowadzali "lewy" alkohol (22-01-10, 11:06)
- Szef MPK podejrzany o korupcję. Łapówka - 1 mln zł (21-01-10, 20:06)
- Pożar przy ul. Piłsudskiego. Ewakuowano 10 osób (21-01-10, 15:22)
- Prezes MPK i były dyrektor zatrzymani przez CBA (20-01-10, 21:35)
- Matka przyniosła synowi do aresztu... marihuanę (20-01-10, 13:01)
- Przemycał papierosy i spirytus. Nie myślał, że wpadnie (19-01-10, 13:50)
- Pijany dróżnik na przejeździe. Miał we krwi pół promila (19-01-10, 13:31)
- Śmiertelny wypadek na ul. Maratońskiej. Zginęła kobieta (19-01-10, 11:04)
- Celnicy zachorowali, proces ws. korupcji odroczony (18-01-10, 20:54)
- Zatrzymali włamywaczy na gorącym uczynku (18-01-10, 17:14)
Sprawę od ponad roku badają Centralne Biuro Antykorupcyjne i śródmiejska prokuratura. Przetarg na selektywną zbiórkę odpadów, który przeprowadził urząd miasta, był częścią projektu "Gospodarka odpadami komunalnymi w Łodzi", który jest współfinansowany przez UE.
We wrześniu ubiegłego roku zarzuty postawiono Sławomirowi T., dyrektorowi Wydziału Gospodarki Komunalnej UMŁ. Prokuratura twierdzi, że między grudniem 2006 r. a październikiem 2007 r. Sławomir T. nie dopełnił obowiązków. Zatwierdził warunki przetargu, nie weryfikując ich pod kątem ekonomicznym, nie konsultował z fachowcami. Wybrano najdroższy surowiec do produkcji worków biodegradowalnych. - Według biegłego urząd niepotrzebnie wydał ponad 813 tys. zł - mówi Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury okręgowej.
Firma, która wygrała przetarg, miała dostarczyć pakiety informujące o selektywnej zbiórce odpadów oraz metalowe stojaki na worki do ustawienia w mieście. Do odbiorców dotarły nieposortowane worki i ulotki, a stojaki były z plastiku. Zdaniem prokuratury dyrektor nie skontrolował wykonania umowy i zapłacił firmie, chociaż się z niej nie wywiązała. Szkoda wyniosła ponad 850 tys. zł.
W styczniu zarzut niedopełnienia obowiązków i poświadczenia nieprawdy postawiono Hannie J., zastępczyni dyrektora wydziału gospodarki komunalnej. Podejrzanymi są także dwie inne urzędniczki tego samego wydziału UMŁ.
We wrześniu ubiegłego roku zarzuty postawiono Sławomirowi T., dyrektorowi Wydziału Gospodarki Komunalnej UMŁ. Prokuratura twierdzi, że między grudniem 2006 r. a październikiem 2007 r. Sławomir T. nie dopełnił obowiązków. Zatwierdził warunki przetargu, nie weryfikując ich pod kątem ekonomicznym, nie konsultował z fachowcami. Wybrano najdroższy surowiec do produkcji worków biodegradowalnych. - Według biegłego urząd niepotrzebnie wydał ponad 813 tys. zł - mówi Krzysztof Kopania z łódzkiej prokuratury okręgowej.
Firma, która wygrała przetarg, miała dostarczyć pakiety informujące o selektywnej zbiórce odpadów oraz metalowe stojaki na worki do ustawienia w mieście. Do odbiorców dotarły nieposortowane worki i ulotki, a stojaki były z plastiku. Zdaniem prokuratury dyrektor nie skontrolował wykonania umowy i zapłacił firmie, chociaż się z niej nie wywiązała. Szkoda wyniosła ponad 850 tys. zł.
W styczniu zarzut niedopełnienia obowiązków i poświadczenia nieprawdy postawiono Hannie J., zastępczyni dyrektora wydziału gospodarki komunalnej. Podejrzanymi są także dwie inne urzędniczki tego samego wydziału UMŁ.
- 7 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
to dopiero początek...
marian1950k
20.01.10, 21:37
To dopiero początek. Z niecierpliwością czekam na rozliczenie Łódzkiego Tramwaju Regionalnego ....»
-
Podejrzany przetarg. Urzędnicy usłyszeli zarzuty
madox44
21.01.10, 00:08
Kto prawnie jest odpowiedzialny :urzędnik czy jego przełożeni ?»




