Referendum: Małysz nie pomoże prezydentowi Kropiwnickiemu
2010-01-13
, aktualizacja: 13.01.2010 11:14
Aktywność wyborców zależy od warunków atmosferycznych i programu telewizyjnego - wiedzą to politycy i w ten sposób prognozują, jaka będzie frekwencja wyborcza.
ZOBACZ TAKŻE
- Kropiwnicki kontra SLD: sprawa odroczona do czwartku (13-01-10, 11:24)
- Referendum ws. Kropiwnickiego ważne. Co będzie dalej? (18-01-10, 20:52)
- Łódź po referendum: ani z nas bestie, ani bohaterowie (18-01-10, 15:27)
- Łódź po referendum: ostatni czwartek wiceprezydentów (21-01-10, 19:50)
- Łódzka telewizja konsultowała programy z prezydentem? (20-01-10, 17:36)
- Łódź po referendum: Tylko tyle i aż tyle (18-01-10, 21:04)
- Politycy nie lubią referendów, bo to nie oni decydują (14-01-10, 19:43)
- "S" wzywa nauczycieli: "Nie głosujcie w referendum" (05-01-10, 19:52)
- Referendum ws. odwołania Kropiwnickiego dzieli SLD (05-01-10, 03:00)
- Referendum ws. Kropiwnickiego: kampania krótka i ostra (03-01-10, 18:24)
- Referendum: w Łodzi tak samo jak w Częstochowie? (24-11-09, 20:40)
- Kropiwnicki polegnie w referendum. Pełne wyniki sondażu (08-01-10, 10:11)
- Kaczyński namawia do bojkotu niedzielnego referendum (14-01-10, 13:59)
- Radni rozliczą Kropiwnickiego tuż przed referendum (06-01-10, 10:47)
Podczas ładnej pogody wyborca chętniej wyjdzie z domu, a w czasie deszczu postawy obywatelskie są jakby słabsze. Nie jest tajemnicą, że transmitowane w telewizji emocjonujące widowisko sportowe może odciągnąć obywateli od urn.
W najbliższą niedzielę łodzianie będą decydować w referendum o losie prezydenta Jerzego Kropiwnickiego. Frekwencja zdecyduje, czy referendum będzie ważne. Jeśli będzie niska, wtedy prezydent zostanie na stanowisku. Jeśli do urn pójdzie ponad 115 tys. łodzian, jest niemal pewne, że zostanie odwołany.
Na niedzielę prognoza pogody nie jest zła. Temperatura w dzień ma wynosić od -3 do -7 stopni Celsjusza. Może padać niewielki śnieg. Czy lekko mroźna, śnieżna niedziela spowoduje, że wyborcy chętnie pójdą do lokali? Czy raczej wybiorą sanki?
Sprawdziliśmy, jaki będzie program telewizyjny. W niedzielę jest konkurs Pucharu Świata w Sapporo, który TVP transmituje o godz. 15.10. Zawody mogłyby zatrzymać wyborców w domach, ale okazało się, że Adam Małysz zrezygnował ze startu w Japonii. Nie polecą do Sapporo także Gregor Schlirenzauer, Janne Ahonen, Harri Olli, Andreas Kofler i Wolfgang Loitzl. Ze światowej czołówki jedzie tylko Simon Amman. Ale bardzo wątpliwe, żeby Amman w Sapporo wpłynął na frekwencję w Łodzi. Kibicie powinni być i tak zadowoleni, bo w TVP 1 o godz. 9.45 będzie transmitowany mecz piłki nożnej. Polska reprezentacja zagra z Danią w rozgrywkach o Puchar Króla Tajlandii. A więc przed południem frekwencja w lokalach może być niższa.
Co jeszcze może odciągnąć od urn wyborców i tym samym zwiększyć szanse Jerzego Kropiwnickiego? Może "Ojciec Mateusz", przystojny ksiądz jeżdżący na rowerze po Sandomierzu i rozwiązujący kryminalne zagadki (TVP 1, godz. 17.20)? Może Robert Makłowicz, który będzie gotował w Szkocji (TVP 2, godz. 11.30)? A może elektorat wybierze "Dzień bałwana" w TVN (godz. 16) - amerykańską komedię o perypetiach mieszkańców małego miasteczka w stanie Nowy Jork w czasie gigantycznych opadów śniegu?
Lokale wyborcze będą czynne do godz. 20. Potem już każdy, bez dylematu "co wybrać", może spokojnie obejrzeć w TVN "Podróż przedślubną" z Benem Affleckiem i Sandrą Bullock w oczekiwaniu na nieoficjalne wyniki referendum, które poda www.gazeta.pl.
W najbliższą niedzielę łodzianie będą decydować w referendum o losie prezydenta Jerzego Kropiwnickiego. Frekwencja zdecyduje, czy referendum będzie ważne. Jeśli będzie niska, wtedy prezydent zostanie na stanowisku. Jeśli do urn pójdzie ponad 115 tys. łodzian, jest niemal pewne, że zostanie odwołany.
Na niedzielę prognoza pogody nie jest zła. Temperatura w dzień ma wynosić od -3 do -7 stopni Celsjusza. Może padać niewielki śnieg. Czy lekko mroźna, śnieżna niedziela spowoduje, że wyborcy chętnie pójdą do lokali? Czy raczej wybiorą sanki?
Sprawdziliśmy, jaki będzie program telewizyjny. W niedzielę jest konkurs Pucharu Świata w Sapporo, który TVP transmituje o godz. 15.10. Zawody mogłyby zatrzymać wyborców w domach, ale okazało się, że Adam Małysz zrezygnował ze startu w Japonii. Nie polecą do Sapporo także Gregor Schlirenzauer, Janne Ahonen, Harri Olli, Andreas Kofler i Wolfgang Loitzl. Ze światowej czołówki jedzie tylko Simon Amman. Ale bardzo wątpliwe, żeby Amman w Sapporo wpłynął na frekwencję w Łodzi. Kibicie powinni być i tak zadowoleni, bo w TVP 1 o godz. 9.45 będzie transmitowany mecz piłki nożnej. Polska reprezentacja zagra z Danią w rozgrywkach o Puchar Króla Tajlandii. A więc przed południem frekwencja w lokalach może być niższa.
Co jeszcze może odciągnąć od urn wyborców i tym samym zwiększyć szanse Jerzego Kropiwnickiego? Może "Ojciec Mateusz", przystojny ksiądz jeżdżący na rowerze po Sandomierzu i rozwiązujący kryminalne zagadki (TVP 1, godz. 17.20)? Może Robert Makłowicz, który będzie gotował w Szkocji (TVP 2, godz. 11.30)? A może elektorat wybierze "Dzień bałwana" w TVN (godz. 16) - amerykańską komedię o perypetiach mieszkańców małego miasteczka w stanie Nowy Jork w czasie gigantycznych opadów śniegu?
Lokale wyborcze będą czynne do godz. 20. Potem już każdy, bez dylematu "co wybrać", może spokojnie obejrzeć w TVN "Podróż przedślubną" z Benem Affleckiem i Sandrą Bullock w oczekiwaniu na nieoficjalne wyniki referendum, które poda www.gazeta.pl.
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
11 głosów



