Dlaczego Łodzianie tak bardzo narzekają na Łódź
2010-01-11
, aktualizacja: 11.01.2010 11:38
Samopoczucie mieszkańców jest katastrofalne. Nie ufamy prezydentowi, radzie miejskiej, partiom politycznym i związkom zawodowym. Za to narzekamy na poziom życia, drogi, wszechobecny brud.
ZOBACZ TAKŻE
- Łódź doczeka się strategii promocji miasta w 2011 roku (20-12-10, 17:50)
- Antysemicka gęba Łodzi: gwiazdy Dawida witają kierowców (21-03-10, 20:51)
- Krakowska firma przygotuje strategię promocji Łodzi (01-02-10, 22:00)
- Jerzy Kropiwnicki najgorszym prezydentem w Polsce? (11-01-10, 11:25)
- Jerzy Kropiwnicki mówi: "przepraszam" (10-01-10, 14:30)
- Prezydent Kropiwnicki podsumował rok. Nie było porażek? (28-12-09, 18:52)
- Skąd jesteś? Nowy znak: trzy palce w kształcie "Ł" (04-02-10, 19:09)
- Kropiwnicki polegnie w referendum. Pełne wyniki sondażu (08-01-10, 10:11)
Przed półtora roku zapytaliśmy łodzian, co sądzą o swoim mieście i o jego władzach. Według sondażu SMG KRC Łódź nie wypadła tak słabo jak jej prezydent. Na pytanie, czy miasto zmieniło się w ciągu ostatnich dwóch lat na lepsze, 67 proc. łodzian w 2008 r. odpowiedziało "tak".
Według najnowszego sondażu PBS DGA z grudnia ubiegłego roku nastroje łodzian zdecydowanie się pogorszyły. Także ocena prezydenta jest jeszcze bardziej druzgocąca.
Za co łodzianie tak surowo oceniają prezydenta? Przede wszystkim za zbyt częste zagraniczne wyjazdy. Prezydent już w pierwszej kadencji dużo podróżował po świecie, ale jeszcze jego obecność czuło się w mieście. Teraz do rangi informacji w "Expressie Ilustrowanym" urasta fakt, że przez dwa tygodnie Jerzy Kropiwnicki nigdzie nie wyjeżdża. Kolejny zarzut to arogancja. Na pewno duży wpływ na taką ocenę miał słynny w Polsce incydent z czapką. W magistracie mówi się też o dworskości, a nawet o bizantyjskości.
Prezydent zawiódł - ostatnie miejsce w rankingu prezydentów 32 dużych miast mówi samo za siebie.
Ale mieszkańcy krytykują nie tylko prezydenta. Z analizy sondażu wynika, że łodzianom nie podoba się prawie wszystko. Jesteśmy też bardzo nieufni. To efekt wielkiego rozgoryczenia i poczucie, że w innych miastach Polski w ciągu ostatnich trzech lat udało się zrobić więcej i lepiej. My sami sytuujemy się w ogonie drugiej ligi. Wyniki Łodzi są bardzo zbliżone do tych, jakie wystawili swojemu miastu częstochowianie. Niska ocena prezydenta, jakości życia, brak zaufania do instytucji samorządowych. I nie bez znaczenia jest fakt, że to właśnie w Częstochowie doszło do odwołania w referendum prawicowego prezydenta Tadeusza Wrony.
Z ankiety wynika też, że bardzo lubimy narzekać. Nie zauważamy, że jednak poprawiła się infrastruktura drogowa, nie mamy już takich problemów z bezrobociem jak przed laty.
Na szczęście większość z nas deklaruje, że czuje się odpowiedzialna za miejsce, w którym mieszka. Największe zaufanie mamy do stowarzyszeń i fundacji działających w Łodzi.
piotr.wesolowski@lodz.agora.pl
Badanie "Mój Samorząd" zostało zrealizowane przez Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych "SPLOT" i PBS DGA. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki
Według najnowszego sondażu PBS DGA z grudnia ubiegłego roku nastroje łodzian zdecydowanie się pogorszyły. Także ocena prezydenta jest jeszcze bardziej druzgocąca.
Za co łodzianie tak surowo oceniają prezydenta? Przede wszystkim za zbyt częste zagraniczne wyjazdy. Prezydent już w pierwszej kadencji dużo podróżował po świecie, ale jeszcze jego obecność czuło się w mieście. Teraz do rangi informacji w "Expressie Ilustrowanym" urasta fakt, że przez dwa tygodnie Jerzy Kropiwnicki nigdzie nie wyjeżdża. Kolejny zarzut to arogancja. Na pewno duży wpływ na taką ocenę miał słynny w Polsce incydent z czapką. W magistracie mówi się też o dworskości, a nawet o bizantyjskości.
Prezydent zawiódł - ostatnie miejsce w rankingu prezydentów 32 dużych miast mówi samo za siebie.
Ale mieszkańcy krytykują nie tylko prezydenta. Z analizy sondażu wynika, że łodzianom nie podoba się prawie wszystko. Jesteśmy też bardzo nieufni. To efekt wielkiego rozgoryczenia i poczucie, że w innych miastach Polski w ciągu ostatnich trzech lat udało się zrobić więcej i lepiej. My sami sytuujemy się w ogonie drugiej ligi. Wyniki Łodzi są bardzo zbliżone do tych, jakie wystawili swojemu miastu częstochowianie. Niska ocena prezydenta, jakości życia, brak zaufania do instytucji samorządowych. I nie bez znaczenia jest fakt, że to właśnie w Częstochowie doszło do odwołania w referendum prawicowego prezydenta Tadeusza Wrony.
Z ankiety wynika też, że bardzo lubimy narzekać. Nie zauważamy, że jednak poprawiła się infrastruktura drogowa, nie mamy już takich problemów z bezrobociem jak przed laty.
Na szczęście większość z nas deklaruje, że czuje się odpowiedzialna za miejsce, w którym mieszka. Największe zaufanie mamy do stowarzyszeń i fundacji działających w Łodzi.
piotr.wesolowski@lodz.agora.pl
Badanie "Mój Samorząd" zostało zrealizowane przez Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych "SPLOT" i PBS DGA. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki
- 55 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
17 głosów
-
Re: Dlaczego Łodzianie tak bardzo narzekają na Łó
azamat_bagatov
11.01.10, 12:23
proponuję stanąć na skrzyżowaniu Kościuszki/Zachodnia/Zielona i obejrzeć północno-wschodni narożnik (a raczej jego 'zaplecze') - to kwintesencja stanu tego miasta. I mamy to nawet bez »
-
"poprawiła się infrastruktura drogowa"
mirkomz
11.01.10, 21:53
Myślę, szukam, przypominam sobie... co konkretnie poprawiło się w ostatnich latach? Ul. Karskiego (ciekawe dlaczego jest znak "Droga wewnętrzna" - czyżby prywatna?), kawałek zmodernizowanej »




więcej zdjęć