Jerzy Kropiwnicki najgorszym prezydentem w Polsce?
2010-01-11
, aktualizacja: 11.01.2010 11:25
Tylko 19,5 proc. łodzian ufa prezydentowi Jerzemu Kropiwnickiemu. To najgorszy wynik w kraju spośród 32 największych miast - wynika z sondażu przeprowadzonego przez PBS DGA dla "Gazety".
ZOBACZ TAKŻE
- Radni rozliczają Kropiwnickiego. Relacja na żywo (13-01-10, 10:31)
- Urzędnicy jak prezydent. Łodzianie: "są nieudolni" (12-01-10, 11:26)
- Dlaczego Łodzianie tak bardzo narzekają na Łódź (11-01-10, 11:38)
- Jerzy Kropiwnicki mówi: "przepraszam" (10-01-10, 14:30)
- Jerzy Kropiwnicki odwołany w referendum! (17-01-10, 20:05)
- Kropiwnicki polegnie w referendum. Pełne wyniki sondażu (08-01-10, 10:11)
- Radni rozliczą Kropiwnickiego tuż przed referendum (06-01-10, 10:47)
Sondaż na zlecenie "Gazety" przeprowadziła 9 i 10 grudnia sopocka pracownia PBS DGA na reprezentatywnej grupie 500 osób. Co wynika z sondażu? Ponad 75 proc. ankietowanych mieszkańców interesuje się wydarzeniami w mieście. Nieco ponad 70 proc. respondentów twierdzi, że Łódź to zdecydowanie lub raczej dobre miejsce do życia. I na tym dobre wiadomości się kończą.
Wyniki sondażu są bowiem druzgoczące dla instytucji państwowych i samorządowych. Największym przegranym jest prezydent Jerzy Kropiwnicki. Ufa mu tylko 19,5 proc. mieszkańców. To najgorszy wynik spośród 32 miast, w których przeprowadzono równolegle sondaż i oceniono urzędujących prezydentów. Wynik Kropiwnickiego można porównać tylko z tym, jaki uzyskał Tadeusz Wrona, odwołany kilka tygodni temu w referendum prezydent Częstochowy (19,6 proc.). Dla porównania - ponad 80-procentowym zaufaniem cieszą się prezydenci Gdyni, Rzeszowa, Koszalina i Wrocławia.
Przypomnijmy: to wyniki bardzo zbliżone do rankingu prezydenckiego, który w listopadzie 2008 roku przeprowadziła dla "Gazety" firma SMG KRC. Wtedy także Kropiwnicki był najsłabszym prezydentem spośród 26 rządzących największymi miastami Polski. Dobrze lub bardzo dobrze oceniało jego pracę tylko 21 proc. łodzian. Teraz poparcie spadło już poniżej 20 proc.
Ankieterzy PBS DGA szczegółowo odpytali też łodzian, jakie elementy życia w ostatnich trzech latach (czyli od początku drugiej kadencji prezydenta Kropiwnickiego) polepszyły się, a jakie pogorszyły. I tu też odpowiedzi łodzian są przygnębiające.
Co prawda 36 proc. osób deklaruje, że ogólna jakość życia w Łodzi poprawiła się, ale już 30,1 proc. twierdzi, że się nie zmieniła, a 32,1 proc. uważa, że jest źle. W Polsce jesteśmy wyjątkowymi pesymistami, bowiem tylko co piąty mieszkaniec kraju uważa, że jest gorzej!
Jak oceniamy poziom zadowolenia z życia w Łodzi? 31,4 proc. twierdzi, że jest lepiej, blisko 40 proc. twierdzi, że nic się nie zmieniło, a co czwarty ankietowany mówił, że sprawy idą w złym kierunku.
Aż 49,1 proc. mieszkańców uważa, że w ostatnich trzech latach pogorszyła się jakość naszych dróg, 11,6 proc. uważa, że się nie zmieniły, a 37,2 proc. twierdzi, że jeździ się lepiej.
Podobnie krytycznie oceniamy rynek pracy: 46,6 proc. badanych mówi, że jest gorzej, co czwarty, że nic się nie zmieniło, a zaledwie 16,4 proc. uważa, że sytuacja się poprawiła.
Poziom bezpieczeństwa zdaniem blisko połowy mieszkańców nie uległ zmianie (47,4 proc.).
Poprawy czystości w mieście też nie zauważyliśmy (36,8 proc.). Za to 33,5 proc. jest zdania, że estetyka ulic się poprawiła, a 27,3 proc., że jest gorzej.
Jedynym światełkiem w tunelu jest oferta kulturalna i rozrywkowa: aż 57,1 proc. łodzian ocenia, że jest dużo lepiej niż trzy lata temu. Tylko 26,8 proc. twierdzi, że nic się nie zmieniło, a pogorszenie oferty odczuwa zaledwie 8,8 proc.
Jeszcze niżej od prezydenta miasta łodzianie oceniają partie polityczne. Ufa im tylko 11,6 proc., a nie ufa aż 55,9 proc.
Kolejnymi przegranymi są związki zawodowe, którym łodzianie ufają tylko na poziomie 29,9 proc. Zadowolonych min nie powinni mieć też radni. Łódzki samorząd cieszy się zaufaniem wyłącznie 33,5 proc. ankietowanych (średnia krajowa to ponad 50 proc.). Za to nie ufa radnym ponad 60 proc. mieszkańców.
Nieco lepiej oceniamy rząd (40,4 proc.) oraz Kościół (49,8 proc.). Największym zaufaniem wśród przebadanych łodzian cieszą się za to stowarzyszenia (51,3 proc.) i fundacje działające w mieście (61,2 proc.).
marcin.kwintkiewicz@lodz.agora.pl
Badanie zostało zrealizowane w ramach projektu "Mój Samorząd", realizowanego przez Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych 'SPLOT' i PBS DGA. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
Komentarz
Zima i prezydent - pisze Marcin Kwintkiewicz
Wyniki sondażu są bowiem druzgoczące dla instytucji państwowych i samorządowych. Największym przegranym jest prezydent Jerzy Kropiwnicki. Ufa mu tylko 19,5 proc. mieszkańców. To najgorszy wynik spośród 32 miast, w których przeprowadzono równolegle sondaż i oceniono urzędujących prezydentów. Wynik Kropiwnickiego można porównać tylko z tym, jaki uzyskał Tadeusz Wrona, odwołany kilka tygodni temu w referendum prezydent Częstochowy (19,6 proc.). Dla porównania - ponad 80-procentowym zaufaniem cieszą się prezydenci Gdyni, Rzeszowa, Koszalina i Wrocławia.
Przypomnijmy: to wyniki bardzo zbliżone do rankingu prezydenckiego, który w listopadzie 2008 roku przeprowadziła dla "Gazety" firma SMG KRC. Wtedy także Kropiwnicki był najsłabszym prezydentem spośród 26 rządzących największymi miastami Polski. Dobrze lub bardzo dobrze oceniało jego pracę tylko 21 proc. łodzian. Teraz poparcie spadło już poniżej 20 proc.
Ankieterzy PBS DGA szczegółowo odpytali też łodzian, jakie elementy życia w ostatnich trzech latach (czyli od początku drugiej kadencji prezydenta Kropiwnickiego) polepszyły się, a jakie pogorszyły. I tu też odpowiedzi łodzian są przygnębiające.
Co prawda 36 proc. osób deklaruje, że ogólna jakość życia w Łodzi poprawiła się, ale już 30,1 proc. twierdzi, że się nie zmieniła, a 32,1 proc. uważa, że jest źle. W Polsce jesteśmy wyjątkowymi pesymistami, bowiem tylko co piąty mieszkaniec kraju uważa, że jest gorzej!
Jak oceniamy poziom zadowolenia z życia w Łodzi? 31,4 proc. twierdzi, że jest lepiej, blisko 40 proc. twierdzi, że nic się nie zmieniło, a co czwarty ankietowany mówił, że sprawy idą w złym kierunku.
Aż 49,1 proc. mieszkańców uważa, że w ostatnich trzech latach pogorszyła się jakość naszych dróg, 11,6 proc. uważa, że się nie zmieniły, a 37,2 proc. twierdzi, że jeździ się lepiej.
Podobnie krytycznie oceniamy rynek pracy: 46,6 proc. badanych mówi, że jest gorzej, co czwarty, że nic się nie zmieniło, a zaledwie 16,4 proc. uważa, że sytuacja się poprawiła.
Poziom bezpieczeństwa zdaniem blisko połowy mieszkańców nie uległ zmianie (47,4 proc.).
Poprawy czystości w mieście też nie zauważyliśmy (36,8 proc.). Za to 33,5 proc. jest zdania, że estetyka ulic się poprawiła, a 27,3 proc., że jest gorzej.
Jedynym światełkiem w tunelu jest oferta kulturalna i rozrywkowa: aż 57,1 proc. łodzian ocenia, że jest dużo lepiej niż trzy lata temu. Tylko 26,8 proc. twierdzi, że nic się nie zmieniło, a pogorszenie oferty odczuwa zaledwie 8,8 proc.
Jeszcze niżej od prezydenta miasta łodzianie oceniają partie polityczne. Ufa im tylko 11,6 proc., a nie ufa aż 55,9 proc.
Kolejnymi przegranymi są związki zawodowe, którym łodzianie ufają tylko na poziomie 29,9 proc. Zadowolonych min nie powinni mieć też radni. Łódzki samorząd cieszy się zaufaniem wyłącznie 33,5 proc. ankietowanych (średnia krajowa to ponad 50 proc.). Za to nie ufa radnym ponad 60 proc. mieszkańców.
Nieco lepiej oceniamy rząd (40,4 proc.) oraz Kościół (49,8 proc.). Największym zaufaniem wśród przebadanych łodzian cieszą się za to stowarzyszenia (51,3 proc.) i fundacje działające w mieście (61,2 proc.).
marcin.kwintkiewicz@lodz.agora.pl
Badanie zostało zrealizowane w ramach projektu "Mój Samorząd", realizowanego przez Sieć Wspierania Organizacji Pozarządowych 'SPLOT' i PBS DGA. Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego.
Komentarz
Zima i prezydent - pisze Marcin Kwintkiewicz
Zastanawiałem się, co zrobiłby z weekendowym atakiem zimy Tadeusz Ferenc, gdyby był prezydentem Łodzi, a nie Rzeszowa. W nocy z piątku na sobotę zadzwoniłby do szefa straży miejskiej i wyciągnął go z łóżka, aby od rana strażnicy miejscy sprawdzili, jak odśnieżane są chodniki i ulice w mieście. Tam, gdzie dozorcy zaspali, posypałyby się mandaty. Na nogi postawiłby też wszystkie służby zajmujące się odśnieżaniem dróg, które pracowałyby bez przerw, aż drogi byłyby czarne, a mieszkańcy nie byliby zmuszeni chodzić po jezdniach. Tak było wczoraj w wielu punktach miasta. Sam pewnie objechałby w sobotę i niedzielę miasto, żeby sprawdzić efekty działań służb odpowiedzialnych za porządek. Nie są to pobożne życzenia, bo gdy ponad roku temu odwiedziłem Rzeszów, takie historie słyszałem o Ferencu. W Łodzi to political fiction. Tak jak dla Jerzego Kropiwnickiego kosmiczne jest poparcie, jakie ma prezydent Rzeszowa: Ferencowi ufa 84,7 proc. mieszkańców, Kropiwnickiemu - 19,5 proc. łodzian!
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
19 głosów




