Jerzy Kropiwnicki mówi: "przepraszam"
2010-01-10
, aktualizacja: 10.01.2010 14:42
Przepraszam, jeśli kogoś dotknąłem swoimi stanowczymi decyzjami lub słowami. Jednak jestem przekonany, że mój twardy charakter pomógł mi więcej dla Łodzi osiągnąć - napisał prezydent Jerzy Kropiwnicki w gazecie "Łodziak".
ZOBACZ TAKŻE
- Kropiwnicki wygrał, choć przegrał (19-01-10, 01:00)
- Dlaczego łodzianie odwołali Jerzego Kropiwnickiego? (18-01-10, 13:42)
- Łódź odwołała Kropiwnickiego (18-01-10, 01:00)
- Radni rozliczają Kropiwnickiego. Relacja na żywo (13-01-10, 10:31)
- Urzędnicy jak prezydent. Łodzianie: "są nieudolni" (12-01-10, 11:26)
- Dlaczego Łodzianie tak bardzo narzekają na Łódź (11-01-10, 11:38)
- Jerzy Kropiwnicki najgorszym prezydentem w Polsce? (11-01-10, 11:25)
- Kto będzie rządził Łodzią? Wyniki sondażu dla "Gazety" (09-01-10, 13:54)
- Referendalna kolęda SLD (08-01-10, 19:12)
- Jerzy Kropiwnicki odwołany w referendum! (17-01-10, 20:05)
- Kropiwnicki polegnie w referendum. Pełne wyniki sondażu (08-01-10, 10:11)
W weekend ukazała się gazetka "Łodziak" wydana przed referendum przez zwolenników Jerzego Kropiwnickiego. To odpowiedź na gazetkę referendalną działaczy SLD.
W "Łodziaku" opisane są ostatnie sukcesy władz Łodzi m.in. znakomicie zorganizowane Mistrzostwa Europy w siatkówce kobiet w 2009 r. i pozytywny raport o Łodzi "Financial Times". Autorzy piszą o aktualnych sprawach, jak na przykład odwiedzinach prezydenta Kropiwnickiego u noworodków urodzonych w pierwszych godzinach tego roku, czy strajku okupacyjnym miłośników festiwali Plus Camerimage w dużej sali obrad rady miejskiej.
Najciekawszy jest jednak wstępniak napisany przez Jerzego Kropiwnickiego. Prezydent po raz ostatni składa w nim życzenia noworoczne łodzianom i dziękuje za niemal ośmioletnią kadencję. "Najpierw chciałbym serdecznie podziękować za dwukrotne powierzenie mi w wyborach tego najwyższego urzędu w Mieście, dzięki czemu mogłem i nadal mogę przekształcać naszą Łódź tak, aby coraz bardziej spełniała Wasze marzenia. Wiem, że nie wszyscy Państwo jednakowo oceniają zmiany, jakie nastąpiły w Łodzi w ciągu siedmiu ostatnich lat. Dlatego też chciałbym teraz, na początku ostatniego roku mojej drugiej kadencji prezydenckiej, przeprosić za trudności i wyrzeczenia, jakich doświadczaliście w okresie tych zmian. Przepraszam, jeśli kogoś dotknąłem swoimi stanowczymi decyzjami lub słowami. Jednak jestem przekonany, że mój twardy charakter pomógł mi więcej dla Łodzi osiągnąć" - napisał prezydent Kropiwnicki.
W gazetce wiele znanych osób i autorytetów opowiada się przeciwko referendum. Są wśród nich Janusz Wojciechowski, europoseł, Sławomir Kowalewski, Trubadur, prof. Stanisław Bielecki, rektor PŁ, a prof. Dariusz Górecki, konstytucjonalista z UŁ pisze o referendum: "Ma głęboki sens nie w okresie bliskim zakończenia kadencji. Następstwem są wysokie koszty, jakie poniosą mieszkańcy Łodzi, a efekt finalny - w razie odwołania prezydent a miasta - nader wątpliwy. Spowoduje bowiem nieunikniony paraliż decyzyjny - odwołany komisarz, ze względu na krótki okres sprawowania urzędu, nie będzie w stanie podejmować decyzji o kluczowym znaczeniu dla miasta".
W "Łodziaku" powtarza się hasło: "Zmniejszając frekwencję, unieważniasz referendum, krzyżujesz plany SLD i oszczędzasz na wspólne wydatki!"
W "Łodziaku" opisane są ostatnie sukcesy władz Łodzi m.in. znakomicie zorganizowane Mistrzostwa Europy w siatkówce kobiet w 2009 r. i pozytywny raport o Łodzi "Financial Times". Autorzy piszą o aktualnych sprawach, jak na przykład odwiedzinach prezydenta Kropiwnickiego u noworodków urodzonych w pierwszych godzinach tego roku, czy strajku okupacyjnym miłośników festiwali Plus Camerimage w dużej sali obrad rady miejskiej.
Najciekawszy jest jednak wstępniak napisany przez Jerzego Kropiwnickiego. Prezydent po raz ostatni składa w nim życzenia noworoczne łodzianom i dziękuje za niemal ośmioletnią kadencję. "Najpierw chciałbym serdecznie podziękować za dwukrotne powierzenie mi w wyborach tego najwyższego urzędu w Mieście, dzięki czemu mogłem i nadal mogę przekształcać naszą Łódź tak, aby coraz bardziej spełniała Wasze marzenia. Wiem, że nie wszyscy Państwo jednakowo oceniają zmiany, jakie nastąpiły w Łodzi w ciągu siedmiu ostatnich lat. Dlatego też chciałbym teraz, na początku ostatniego roku mojej drugiej kadencji prezydenckiej, przeprosić za trudności i wyrzeczenia, jakich doświadczaliście w okresie tych zmian. Przepraszam, jeśli kogoś dotknąłem swoimi stanowczymi decyzjami lub słowami. Jednak jestem przekonany, że mój twardy charakter pomógł mi więcej dla Łodzi osiągnąć" - napisał prezydent Kropiwnicki.
W gazetce wiele znanych osób i autorytetów opowiada się przeciwko referendum. Są wśród nich Janusz Wojciechowski, europoseł, Sławomir Kowalewski, Trubadur, prof. Stanisław Bielecki, rektor PŁ, a prof. Dariusz Górecki, konstytucjonalista z UŁ pisze o referendum: "Ma głęboki sens nie w okresie bliskim zakończenia kadencji. Następstwem są wysokie koszty, jakie poniosą mieszkańcy Łodzi, a efekt finalny - w razie odwołania prezydent a miasta - nader wątpliwy. Spowoduje bowiem nieunikniony paraliż decyzyjny - odwołany komisarz, ze względu na krótki okres sprawowania urzędu, nie będzie w stanie podejmować decyzji o kluczowym znaczeniu dla miasta".
W "Łodziaku" powtarza się hasło: "Zmniejszając frekwencję, unieważniasz referendum, krzyżujesz plany SLD i oszczędzasz na wspólne wydatki!"
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
33 głosy




