Jerzy Kropiwnicki mówi: "przepraszam"

wiol
2010-01-10 , aktualizacja: 10.01.2010 14:42
A A A Drukuj
Przepraszam, jeśli kogoś dotknąłem swoimi stanowczymi decyzjami lub słowami. Jednak jestem przekonany, że mój twardy charakter pomógł mi więcej dla Łodzi osiągnąć - napisał prezydent Jerzy Kropiwnicki w gazecie "Łodziak".
Jerzy Kropiwnicki
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
Jerzy Kropiwnicki
W weekend ukazała się gazetka "Łodziak" wydana przed referendum przez zwolenników Jerzego Kropiwnickiego. To odpowiedź na gazetkę referendalną działaczy SLD.

W "Łodziaku" opisane są ostatnie sukcesy władz Łodzi m.in. znakomicie zorganizowane Mistrzostwa Europy w siatkówce kobiet w 2009 r. i pozytywny raport o Łodzi "Financial Times". Autorzy piszą o aktualnych sprawach, jak na przykład odwiedzinach prezydenta Kropiwnickiego u noworodków urodzonych w pierwszych godzinach tego roku, czy strajku okupacyjnym miłośników festiwali Plus Camerimage w dużej sali obrad rady miejskiej.

Najciekawszy jest jednak wstępniak napisany przez Jerzego Kropiwnickiego. Prezydent po raz ostatni składa w nim życzenia noworoczne łodzianom i dziękuje za niemal ośmioletnią kadencję. "Najpierw chciałbym serdecznie podziękować za dwukrotne powierzenie mi w wyborach tego najwyższego urzędu w Mieście, dzięki czemu mogłem i nadal mogę przekształcać naszą Łódź tak, aby coraz bardziej spełniała Wasze marzenia. Wiem, że nie wszyscy Państwo jednakowo oceniają zmiany, jakie nastąpiły w Łodzi w ciągu siedmiu ostatnich lat. Dlatego też chciałbym teraz, na początku ostatniego roku mojej drugiej kadencji prezydenckiej, przeprosić za trudności i wyrzeczenia, jakich doświadczaliście w okresie tych zmian. Przepraszam, jeśli kogoś dotknąłem swoimi stanowczymi decyzjami lub słowami. Jednak jestem przekonany, że mój twardy charakter pomógł mi więcej dla Łodzi osiągnąć" - napisał prezydent Kropiwnicki.

W gazetce wiele znanych osób i autorytetów opowiada się przeciwko referendum. Są wśród nich Janusz Wojciechowski, europoseł, Sławomir Kowalewski, Trubadur, prof. Stanisław Bielecki, rektor PŁ, a prof. Dariusz Górecki, konstytucjonalista z UŁ pisze o referendum: "Ma głęboki sens nie w okresie bliskim zakończenia kadencji. Następstwem są wysokie koszty, jakie poniosą mieszkańcy Łodzi, a efekt finalny - w razie odwołania prezydent a miasta - nader wątpliwy. Spowoduje bowiem nieunikniony paraliż decyzyjny - odwołany komisarz, ze względu na krótki okres sprawowania urzędu, nie będzie w stanie podejmować decyzji o kluczowym znaczeniu dla miasta".

W "Łodziaku" powtarza się hasło: "Zmniejszając frekwencję, unieważniasz referendum, krzyżujesz plany SLD i oszczędzasz na wspólne wydatki!"

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    33 głosy

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład