Na ferie z Łodzi przez Warszawę. A potem licz na cud
2010-01-08
, aktualizacja: 08.01.2010 21:12
Kolejowa spółka Intercity od tego roku nie rezerwuje już w Łodzi przedziałów dla zorganizowanych grup, które chcą wyjechać choćby na ferie. Powód? Oszczędności. Teraz, żeby spokojnie usiąść w przedziale, dzieciaki muszą jechać do Warszawy lub liczyć na cud: czyli wolne miejsca
ZOBACZ TAKŻE
- Wypadek na torach. Pasażerowie PKP zostawieni w polu (21-01-10, 19:35)
- Łódzkie ulice: o robotach drogowych uprzedzą po mszy (20-01-10, 19:01)
- Kłopot z autem na stacji Łódź Widzew? Będzie gorzej (13-01-10, 11:21)
- Drogę zamknęli, ale światła zostawili. Jest korek (13-01-10, 19:40)
- Nowoczesne pociągi wracają na tory z dwoma maszynistami (12-01-10, 19:15)
- Bałagan na stacji Łódź Widzew. Nie ma gdzie zaparkować (07-01-10, 19:53)
- Na stacji została połowa pociągu. Wagony się odczepiły (07-01-10, 14:07)
- Absurd PKP: superperon, na którym... nie stają pociągi (05-01-10, 19:38)
Trenerzy Młodzieżowego Klubu Sportowego Pałac Młodzieży i Uczniowskiego Klubu Sportowego Bushi od listopada próbowali zarezerwować pięć przedziałów dla 40-osobowej grupy dzieci trenującej judo. - Już w listopadzie poszłam na dworzec Kaliski, by zarezerwować pięć przedziałów - opowiada Joanna Anderwald z MKS-u Pałac Młodzieży. - Odesłano mnie na grudzień, bo wszyscy czekali na nowy rozkład jazdy PKP. Potem kazano przyjść z wnioskiem w styczniu, po nowym roku. Przyszłam. I co się okazało? Że rezerwować miejsca można było do... 5 grudnia! Byłam wściekła. Takiego bałaganu dawno nie widziałam. Zaliczki zapłacone, lutowy obóz w Zakopanem gotowy. A ja nie mam jak zabrać tam dzieciaków.
W piątek trenerzy odwiedzili naczelnika Intercity. Tym razem na dworcu Łódź Fabryczna, bo tam skierowano ich z pretensjami z Kaliskiego.
- To nie moja sprawa. Ja się tym nie zajmuję - mówiła zdziwiona Danuta Stoszek, zastępczyni naczelnika Intercity.
- To nie tu, to trzeba załatwiać na Kaliskim - mówiła z kolei Anna Gabała, kierowniczka zespołu kas, do której odesłała trenerów naczelniczka Stoszek.
Ale ci nie dali się wyrzucić. I w końcu wywalczyli swoje. - To znaczy tyle, że zarezerwują nam w drodze wyjątku przedziały, ale nie z Łodzi. Musimy w nocy z dziećmi w wieku od siedmiu do 15 lat pojechać do Warszawy i tam czekać na przesiadkę - mówi Anderwald. - Pewnie inne zorganizowane grupy będą w ferie musiały kombinować tak samo. Dla mnie to absurd, że drugie co do wielkości miasto w Polsce nie ma feryjnych połączeń z Tatrami. Jak to możliwe?
Ano możliwe. Okazuje się, że z Łodzi nie można zarezerwować połączeń, bo jest to nieopłacalne.
- Pociąg odjeżdżający z Łodzi do Zakopanego rozpoczyna trasę już w Gdyni. Nie będzie przecież przez tak długą trasę ciągnął pustych przedziałów z kartką "rezerwacja". Kiedyś dodatkowe wagony były dołączane w Łodzi, ale od tego roku się to zmieniło. Chyba z powodu oszczędności - tłumaczyła trenerom Gabała. - Niestety, nic nie mogę w tej sprawie zrobić.
Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity, podaje nieco inne powody. - Nie rezerwujemy miejsc ze stacji przelotowych. Mamy takie zasady. Ten pociąg jedzie aż z Gdyni i nie jesteśmy wstanie przez cały czas pilnować kilku przedziałów. Zdarzały się przypadki, że mimo wyraźnego oznaczenia i nawet zamknięcia drzwi do przedziałów dostawali się inni podróżni. Gdy później grupa chciała zająć swoje miejsca, dochodziło do spięć.
Okazuje się, że dołączenie dodatkowych wagonów w Łodzi również nie wchodzi w grę. - Pociąg ten jest całkowicie obładowany. Stacja w Zakopanem nie przyjmie pociągu z więcej niż dziewięcioma wagonami. Wystawałyby poza peron - tłumaczy Ney. - Jedyne rozwiązanie to podróż z Warszawy. Zastanowimy się, jak rozwiązać ten problem w przyszłości.
W piątek trenerzy odwiedzili naczelnika Intercity. Tym razem na dworcu Łódź Fabryczna, bo tam skierowano ich z pretensjami z Kaliskiego.
- To nie moja sprawa. Ja się tym nie zajmuję - mówiła zdziwiona Danuta Stoszek, zastępczyni naczelnika Intercity.
- To nie tu, to trzeba załatwiać na Kaliskim - mówiła z kolei Anna Gabała, kierowniczka zespołu kas, do której odesłała trenerów naczelniczka Stoszek.
Ale ci nie dali się wyrzucić. I w końcu wywalczyli swoje. - To znaczy tyle, że zarezerwują nam w drodze wyjątku przedziały, ale nie z Łodzi. Musimy w nocy z dziećmi w wieku od siedmiu do 15 lat pojechać do Warszawy i tam czekać na przesiadkę - mówi Anderwald. - Pewnie inne zorganizowane grupy będą w ferie musiały kombinować tak samo. Dla mnie to absurd, że drugie co do wielkości miasto w Polsce nie ma feryjnych połączeń z Tatrami. Jak to możliwe?
Ano możliwe. Okazuje się, że z Łodzi nie można zarezerwować połączeń, bo jest to nieopłacalne.
- Pociąg odjeżdżający z Łodzi do Zakopanego rozpoczyna trasę już w Gdyni. Nie będzie przecież przez tak długą trasę ciągnął pustych przedziałów z kartką "rezerwacja". Kiedyś dodatkowe wagony były dołączane w Łodzi, ale od tego roku się to zmieniło. Chyba z powodu oszczędności - tłumaczyła trenerom Gabała. - Niestety, nic nie mogę w tej sprawie zrobić.
Paweł Ney, rzecznik PKP Intercity, podaje nieco inne powody. - Nie rezerwujemy miejsc ze stacji przelotowych. Mamy takie zasady. Ten pociąg jedzie aż z Gdyni i nie jesteśmy wstanie przez cały czas pilnować kilku przedziałów. Zdarzały się przypadki, że mimo wyraźnego oznaczenia i nawet zamknięcia drzwi do przedziałów dostawali się inni podróżni. Gdy później grupa chciała zająć swoje miejsca, dochodziło do spięć.
Okazuje się, że dołączenie dodatkowych wagonów w Łodzi również nie wchodzi w grę. - Pociąg ten jest całkowicie obładowany. Stacja w Zakopanem nie przyjmie pociągu z więcej niż dziewięcioma wagonami. Wystawałyby poza peron - tłumaczy Ney. - Jedyne rozwiązanie to podróż z Warszawy. Zastanowimy się, jak rozwiązać ten problem w przyszłości.
- 78 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Muzeum zwane kiedyś PKP i jego kadra matołów
incipit
09.01.10, 08:44
Muzeum zwane kiedyś PKP i jego kadra matołów zwanych kiedyś kierownikami oddaje kolejną grupę klientów, którzy pojadą sobie spokojnie autokarami. Twardo zmierzają do zaorania torów. A te »
-
I czego beczycie....
3plabc
09.01.10, 12:22
Tyle razy podróżowałem w pkp na korytarzu na walizkach że śmiać mi się chcejak to czytam... nie narzekajcie bo w Afryce czy Azji itd ludzie na dachachmają świetne miejscówki:) znaczy się »
-
Przecież to są młdzi ludzie, a nie emeryci.
xolaptop
09.01.10, 12:52
Na wyrost jest to roztkliwianie się nad młodymi ludźmi, którzy z położonej wśrodku Polski Łodzi nie muszą jechać przez całą Polskę, a nawet, gdyby todotyczyło uczniów ze Szczecina też byłoby»




