Camerimage Łódź Center. O co chodzi w awanturze?
2010-01-07
, aktualizacja: 08.01.2010 00:47
Strajk okupacyjny sali obrad rady miejskiej. Alarm o podłożeniu w urzędzie bomby. Ministerstwo Kultury ogłasza, że w tym roku Camerimage Łódź Center nie ma szans na unijne pieniądze. Od środy debata o przyszłości Centrum Festiwalowo-Kongresowego zmieniła się w spektakl
ZOBACZ TAKŻE
- W środę sesja i sąd w tym samym czasie (12-01-10, 21:07)
- Camerimage Gang (12-02-10, 17:00)
- Marek Żydowicz zawiesza strajk. Jedzie do ministra (12-01-10, 13:30)
- Łódź bez Camerimage? Żydowicz: "Umowa rozwiązana" (14-01-10, 17:23)
- Plus Camerimage "wychodzi" z Łodzi? Radni: Festiwal zostanie (05-02-10, 14:44)
- Camerimage Łódź Center: jak uniknąć błędów (12-01-10, 11:16)
- Strajk! Sala obrad Rady Miasta w Łodzi okupowana (06-01-10, 17:47)
- Marek Żydowicz okupuje Urząd Miasta! (06-01-10, 16:25)
- Camerimage Łódź Center ciąg dalszy. Relacja z sesji RM (06-01-10, 10:23)
- Spór o Camerimage Łódź Center. O co w nim chodzi? (04-01-10, 17:52)
- Co z "Camerimage Łódź Center"? (18-12-09, 21:21)
- Camerimage Center - światło zielone czy czerwone? (11-01-10, 17:10)
- Żydowicz: umowa na budowę CŁC i Festiwal rozwiązana (13-01-10, 20:00)
- Camerimage Łódź Center - porozumienia wciąż brak (08-01-10, 19:33)
- Camerimage Łódź Center - będzie kompromis? (08-01-10, 12:53)
- Camerimage: radni przeciw przystąpieniu do budowy. "Odwołamy was!" (13-01-10, 22:48)
- Kalendarium wydarzeń, czyli jak to się zaczęło (07-01-10, 21:47)
- Camerimage Łódź Center: minister niczego nie obiecał (12-01-10, 21:06)
Przeczytaj list otwarty do prezydenta Tomaszewskiego od byłego współpracownika Marka Żydowicza
Awantura zaczęła się w środę na sesji rady miejskiej. Na poprzednich sesjach głosami radnych PO i Lewicy zdecydowano, że Camerimage Łódź Center powstanie wtedy, gdy będzie szansa na dofinansowanie inwestycji kwotą 250 mln zł z unijnych pieniędzy.
Tymczasem prezydent Jerzy Kropiwnicki, jego zastępca Włodzimierz Tomaszewski i szef festiwalu Plus Camerimage Marek Żydowicz chcieli jak najszybszego rozpoczęcia inwestycji. Argumentowali, że nie trzeba czekać na ogłoszenie konkursu przez Ministerstwo Kultury (wcześniej zapowiadali, że konkurs będzie ogłoszony w styczniu), bo o pieniądze można ubiegać się cały czas. A minister będzie je rozdzielał w drugiej połowie roku, tylko trzeba mieć gotową dokumentację.
Opozycyjni radni twierdzili, że jeśli zdecydują się wydać 45 mln zł na projekt, a nie uda się uzyskać unijnych pieniędzy, to będą w sytuacji bez wyjścia, bo w budżecie miasta tak wielkich pieniędzy na tę inwestycje nie ma.
Żydowicz: Strajk!
Żydowicza przyszło popierać z transparentami ponad 100 osób. Gdy okazało się, że radni przesuną termin podjęcia decyzji (użyli formalnego triku, przegłosowując, że uchwałą zajmą się po raz kolejny komisje rady miejskiej), wybuchła awantura. Obie strony oskarżały się o wykorzystywanie sprawy centrum w kampanii referendalnej.
Żydowicz zarzucił radnemu Mateuszowi Walaskowi (PO), który wnioskował o odesłanie wniosku do komisji, cynizm. Porównał go do sekretarza PZPR. A publiczność zaczęła śpiewać, żądając odwołania rady.
Żydowicz w końcu ogłosił: - Ja nie należę do ludzi, którzy składają broń. Kładę się w sali rady, ogłaszam strajk okupacyjny, a jak będzie trzeba, ogłoszę głodowy i ściągnę międzynarodowe media.
Z głośników huknął znany z "Ostatniego Mohikanina" sygnał Plus Camerimage, który obecni na sesji zwolennicy festiwalu przyjęli owacyjnie.
- Chcecie mnie wygnać z tego miasta? Nie uda się! Jesteście śmieszni! - przemawiał do radnych podniesionym tonem Żydowicz. - Zapewniam, że zabiorę wtedy wszystko z tego miasta. Łącznie z Davidem Lynchem. Będę tu stał i tak długo przemawiał, dopóki będę miał pomysł, co mówić. Będę tu nocował i pisał petycje do waszych partyjnych przełożonych i autorytetów, których będziecie musieli posłuchać!
Przemówienie Żydowicza trwałoby pewnie znacznie dłużej, gdyby przewodniczący rady nie wyłączył mu mikrofonu.
Sesję zakończono. Żydowicz i około 100 osób zostali w sali obrad. Zaczęła się wojna na oświadczenia. "Rozgrywki polityczne okazały się ważniejsze niż przyszłość wspaniałego projektu. (...) Nie dajmy zaprzepaścić szansy na stworzenie w Polsce wyjątkowego centrum kulturalnego!!!" - napisali strajkujący. Radni Lewicy i PO zaprotestowali. - Merytoryczna dyskusja została zamieniona w happening - mówił przewodniczący Tomasz Kacprzak.
Kropiwnicki: Nie odpuszczę
Wczoraj konferencję zwołał prezydent Kropiwnicki. Zapowiedział, że budowy CŁC nie odpuści. - Festiwal Plus Camerimage ma rangę światową, więc musi mieć odpowiednie miejsce i oprawę. A brylantu nie oprawia się w tombak, tylko w złoto lub platynę - powtórzył swoje porównanie.
Mówił też, że namówienie Franka Gehry'ego do projektowania dla Łodzi było wielkim sukcesem Żydowicza. - Niech Pan Bóg da Frankowi Gehry'emu najdłuższe życie, ale może to być jego ostatnie dzieło - mówił Kropiwnicki. - Nie mogę powiedzieć: "Weź pan, opracuj projekt, a jak nam się spodoba, to za niego zapłacimy". I nie można artyście tej rangi kazać stanąć do konkursu.
Według prezydenta Kropiwnickiego jest potrzebna uchwała zabezpieczająca pieniądze na CŁC. - Jak będziemy ją mieć, wtedy zamówimy projekt, złożymy wniosek w Ministerstwie Kultury o pieniądze i poszukamy innych sponsorów. Musimy mieć konkret w postaci zaangażowania naszych pieniędzy. I musimy mieć projekt, który powali na kolana wszystkich, do których się zwrócimy o pieniądze - mówił Kropiwnicki.
Potem ujawnił, że wnioskuje o zwołanie kolejnej sesji nadzwyczajnej w sprawie CŁC. Już wiadomo, że sesja odbędzie się 13 stycznia o godz. 20, tuż po innej sesji nadzwyczajnej, którą zwołali radni Lewicy i PO (mają na niej rozliczać prezydenta z dwóch kadencji przed referendum w sprawie odwołania prezydenta).
Bomba w urzędzie
W czasie konferencji do Kropiwnickiego podszedł jego rzecznik Kajus Augustyniak z informacją, że na terenie urzędu może być bomba. - Ja zostaję w urzędzie. Państwo zostaliście poinformowani o zagrożeniu, kto chce, może wyjść - zwrócił się do dziennikarzy. Nikt nie wyszedł. Żydowicz, który był obecny na konferencji, pobiegł powiedzieć o tym strajkującym.
Dziwny pakunek znalazł pan Roman, szatniarz. Była to pięciokilogramowa paczka zapakowana w papier i folię. W magistracie pojawiły się pogłoski, że to fałszywy alarm bombowy i że może być próbą "wykurzenia" z urzędu Żydowicza i jego zwolenników. Albo odwrotnie - że to pomysł na honorowe zakończenie strajku.
Po trzech godzinach saperzy z Tomaszowa zabrali paczkę na poligon, żeby ją zdetonować. Wtedy wznowiono strajk. Prezydent poinformował, że wytyczył część okupowaną (głównie duża sala obrad i hol na drugim piętrze). Nadzór nad tą częścią ma komitet strajkowy.
Ministerstwo: Pieniądze? Nie w tym roku
Media prosiły ministra kultury o komentarz do łódzkich wydarzeń. "Gazeta" pytała o to, czy projekt CŁC ma szansę na uzyskanie unijnych pieniędzy i kiedy ministerstwo będzie je rozdzielać.
W odpowiedzi przyszło oświadczenie: "Budowa Centrum Festiwalowego według projektu Franka Gehry'ego to interesująca idea, ale na obecnym etapie bardzo trudno oceniać szansę na jej realizację, ponieważ wniosek do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie wpłynął. W 2010 roku nie przewiduje się już nowych naborów ani na środki konkursowe, ani też w ramach projektów kluczowych. Ewentualne rozdysponowanie pozostającej rezerwy środków europejskich jest przewidywane na początek roku 2011 i będzie obejmowało jedynie te projekty, które będą posiadały ważne pozwolenia na budowę".
- Okazuje się, że prezydenci Kropiwnicki i Tomaszewski oraz Marek Żydowicz wprowadzili wszystkich w błąd, że trzeba tak szybko decydować o wydaniu pieniędzy na centrum. Mówili nieprawdę, że będzie konkurs. To była próba skoku na kasę - komentuje Kacprzak. Dodaje: - Jeśli chcemy mieć CŁC, musimy szykować się na finansowanie z miejskich pieniędzy i szukanie prywatnego inwestora. Trzeba wrócić do spokojnej merytorycznej rozmowy.
Komitet strajkowy zapowiedział konferencję prasową. Skończyło się jednak na oświadczeniu Żydowicza. - Muszę skonsultować się z prezydentem miasta, uzyskać dodatkowe wyjaśnienia z Ministerstwa Kultury. Chcę też porozmawiać z Frankiem Gehrym i Davidem Lynchem. Jestem przed trudnymi decyzjami, nie chcę ich podejmować pochopnie - powiedział szef Plus Camerimage.
Strajk miał trwać dalej. Drugą noc w urzędzie zdecydowało się spędzić około 60 osób.
Komentarz
Nikt nie wygrał - pisze Jakub Wiewiórski
Awantura wokół Centrum Festiwalowo-Kongresowego Camerimage Łódź Center fatalnie przysłużyła się wizerunkowi Łodzi. Atmosferę podgrzewa zbliżające się referendum o odwołanie prezydenta miasta. W Łodzi, zamiast poważnie dyskutować o pieniądzach, robi się cyrk. Co gorsza, cyrk zupełnie niepotrzebny.
Wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski i Marek Żydowicz przekonywali, że trzeba się spieszyć z zapłaceniem 45 mln zł za projekt centrum, by móc wystartować w konkursie o unijne środki. Okazuje się, że konkursu nie będzie. Potem przekonywali, że minister rozdzieli pieniądze w drugiej połowie roku. I to też nieprawda.
Ale czy opozycja może triumfować, że nie dała się wprowadzić w błąd? Nie sądzę, bo sama też nie jest bez winy. Przede wszystkim warto było dowiedzieć się o plany ministerstwa już w maju 2009 roku, gdy uchwalano program dla CŁC i planowano ewentualne wydatki.
Gdy opadną referendalne emocje, trzeba będzie zapomnieć o tym, że reprezentuje się różne opcje polityczne, i ponad podziałami postarać się stworzyć taką koncepcję, która pozwoli znaleźć pieniądze bez liczenia na unijne dotacje. Bo byłoby stratą zaprzepaszczenie pomysłu na centrum zaprojektowane przez Franka Gehry'ego.
Ostatnie dni pokazały, że krzyk, szantaż i obrażanie oponentów nie są metodami na przekonanie do swoich racji. Powinien o tym pamiętać Marek Żydowicz, jeśli chce uchodzić za poważnego menedżera przyszłego CŁC. Bo spektaklem na sesji i strajkiem zrobił krzywdę miastu - w ogólnopolskich mediach wyszło, że Łódź to zapyziała wiocha, która nie chce Wielkiej Kultury. A to nieprawda.
Po trzech godzinach saperzy z Tomaszowa zabrali paczkę na poligon, żeby ją zdetonować. Wtedy wznowiono strajk. Prezydent poinformował, że wytyczył część okupowaną (głównie duża sala obrad i hol na drugim piętrze). Nadzór nad tą częścią ma komitet strajkowy.
Ministerstwo: Pieniądze? Nie w tym roku
Media prosiły ministra kultury o komentarz do łódzkich wydarzeń. "Gazeta" pytała o to, czy projekt CŁC ma szansę na uzyskanie unijnych pieniędzy i kiedy ministerstwo będzie je rozdzielać.
W odpowiedzi przyszło oświadczenie: "Budowa Centrum Festiwalowego według projektu Franka Gehry'ego to interesująca idea, ale na obecnym etapie bardzo trudno oceniać szansę na jej realizację, ponieważ wniosek do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie wpłynął. W 2010 roku nie przewiduje się już nowych naborów ani na środki konkursowe, ani też w ramach projektów kluczowych. Ewentualne rozdysponowanie pozostającej rezerwy środków europejskich jest przewidywane na początek roku 2011 i będzie obejmowało jedynie te projekty, które będą posiadały ważne pozwolenia na budowę".
- Okazuje się, że prezydenci Kropiwnicki i Tomaszewski oraz Marek Żydowicz wprowadzili wszystkich w błąd, że trzeba tak szybko decydować o wydaniu pieniędzy na centrum. Mówili nieprawdę, że będzie konkurs. To była próba skoku na kasę - komentuje Kacprzak. Dodaje: - Jeśli chcemy mieć CŁC, musimy szykować się na finansowanie z miejskich pieniędzy i szukanie prywatnego inwestora. Trzeba wrócić do spokojnej merytorycznej rozmowy.
Komitet strajkowy zapowiedział konferencję prasową. Skończyło się jednak na oświadczeniu Żydowicza. - Muszę skonsultować się z prezydentem miasta, uzyskać dodatkowe wyjaśnienia z Ministerstwa Kultury. Chcę też porozmawiać z Frankiem Gehrym i Davidem Lynchem. Jestem przed trudnymi decyzjami, nie chcę ich podejmować pochopnie - powiedział szef Plus Camerimage.
Strajk miał trwać dalej. Drugą noc w urzędzie zdecydowało się spędzić około 60 osób.
Komentarz
Nikt nie wygrał - pisze Jakub Wiewiórski
Awantura wokół Centrum Festiwalowo-Kongresowego Camerimage Łódź Center fatalnie przysłużyła się wizerunkowi Łodzi. Atmosferę podgrzewa zbliżające się referendum o odwołanie prezydenta miasta. W Łodzi, zamiast poważnie dyskutować o pieniądzach, robi się cyrk. Co gorsza, cyrk zupełnie niepotrzebny.
Wiceprezydent Włodzimierz Tomaszewski i Marek Żydowicz przekonywali, że trzeba się spieszyć z zapłaceniem 45 mln zł za projekt centrum, by móc wystartować w konkursie o unijne środki. Okazuje się, że konkursu nie będzie. Potem przekonywali, że minister rozdzieli pieniądze w drugiej połowie roku. I to też nieprawda.
Ale czy opozycja może triumfować, że nie dała się wprowadzić w błąd? Nie sądzę, bo sama też nie jest bez winy. Przede wszystkim warto było dowiedzieć się o plany ministerstwa już w maju 2009 roku, gdy uchwalano program dla CŁC i planowano ewentualne wydatki.
Gdy opadną referendalne emocje, trzeba będzie zapomnieć o tym, że reprezentuje się różne opcje polityczne, i ponad podziałami postarać się stworzyć taką koncepcję, która pozwoli znaleźć pieniądze bez liczenia na unijne dotacje. Bo byłoby stratą zaprzepaszczenie pomysłu na centrum zaprojektowane przez Franka Gehry'ego.
Ostatnie dni pokazały, że krzyk, szantaż i obrażanie oponentów nie są metodami na przekonanie do swoich racji. Powinien o tym pamiętać Marek Żydowicz, jeśli chce uchodzić za poważnego menedżera przyszłego CŁC. Bo spektaklem na sesji i strajkiem zrobił krzywdę miastu - w ogólnopolskich mediach wyszło, że Łódź to zapyziała wiocha, która nie chce Wielkiej Kultury. A to nieprawda.
- 227 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
20 głosów
-
to nie jest szopka,ani cyrk, to prawdziwa fiesta!
histeryx
07.01.10, 23:14
festyn dialogu tutejszych kultur»
-
List Otwarty Jacuńskiego do Tomaszewskiego
jakub_polewski
07.01.10, 23:30
Kto jak kto, ale współpracownik Marka Żydowicza i współorganizatorCŁC wie co pisze: www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=49681111&postcount=3411»
-
Camerimage Łódź Center. O co chodzi w awanturze?
mineyko
08.01.10, 18:35
Szanowny Panie Prezydencie Kropiwnicki!Jeśli potrafi Pan wziąć z dupy i wyrzucić, to protestujące, wykorzystywaneprzez cwaniaków młodociano-artystyczne towarzystwo, to nie pójdę »








więcej zdjęć