Marek Żydowicz okupuje Urząd Miasta!

wiew, mm
2010-01-06 , aktualizacja: 06.01.2010 21:26
A A A Drukuj
STYCZEŃ. Walka o budynek Gehry`ego w Łodzi. Rzadko kiedy architektura rozpala aż tak bardzo entuzjazm tłumów. W Łodzi około 150 zwolenników budowy centrum festiwalowego Camerimage okupywały przez kilka dni salę obrad Rady Miejskiej. Wraz z organizatorem festiwalu Markiem Żydowiczem domagali się od radnych, by umożliwili budowę centrum według projektu Franka Gehry`ego. Niestety z powodów finansowych radni odrzucili realizację kosztownej inwestycji. Finał tej historii znamy - zrezygnowany Żydowicz wraz z festiwalem opuścił Łódź, Camerimage po raz pierwszy odbył się w Bydgoszczy. A projekt Gehry`ego wciąż wisi w próżni. Camerimage STYCZEŃ. Walka o budynek Gehry`ego w Łodzi. Rzadko kiedy architektura rozpala aż tak bardzo entuzjazm tłumów. W Łodzi około 150 zwolenników budowy centrum festiwalowego Camerimage okupywały przez kilka dni salę obrad Rady Miejskiej. Wraz z organizatorem festiwalu Markiem Żydowiczem domagali się od radnych, by umożliwili budowę centrum według projektu Franka Gehry`ego. Niestety z powodów finansowych radni odrzucili realizację kosztownej inwestycji. Finał tej historii znamy - zrezygnowany Żydowicz wraz z festiwalem opuścił Łódź, Camerimage po raz pierwszy odbył się w Bydgoszczy. A projekt Gehry`ego wciąż wisi w próżni.
- Kładę się w sali Rady, ogłaszam strajk okupacyjny, a jak będzie trzeba ogłoszę głodowy i ściągnę międzynarodowe media - krzyczał na sesji Rady Miasta Marek Żydowicz, dyrektor festiwalu Plus Camerimage. Wraz z ponad 100 osobami okupuje salę obrad. Protestuje przeciwko zwlekaniu z rozpoczęciem budowy Centrum Camerimage.
Marek Żydowicz i radny Bartosz Domaszewicz
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Marek Żydowicz i radny Bartosz Domaszewicz
Szef Camerimage Marek Żydowicz
Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta
Szef Camerimage Marek Żydowicz
- Cały budynek rady miejskiej jest zajęty - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl studentka łódzkiej Filmówki Karina Forjasz. - Jest to strajk bezterminowy. Będzie trwać dopóki nie uzyskamy odpowiedzi. Wysłano już petycje m.in. do ministra Zdrojewskiego i premiera Tuska - dodaje.

Na miejscu jest około 150 osób. Protestujący po zakończeniu sesji wrócili do domów, zabrali potrzebne rzeczy i wrócili na miejsce. Teraz nie mogą opuszczać budynku.

Radni mają wznowić dyskusję 20 stycznia. Jednak strajk trwa.

Relacja na żywo z sesji Rady Miasta

Awantura podczas sesji

Jak wyglądały dzisiejsze obrady? - Chcecie mnie wygnać z tego miasta? Nie uda się! Jesteście śmieszni! - Marek Żydowicz mówi podniesionym tonem. - Nie ma gwarancji, że Specjalna Strefa Sztuki Andrzeja Walczaka dostanie pieniądze. A jak nie przygotujemy drugiego projektu - dotyczącego Camerimage Łódź Center może się okazać, że nie dostaniemy nic. I zapewniam, że zabiorę wtedy wszystko z tego miasta. Łącznie z Davidem Lynchem.

I dodaje: - Będę tu stał i tak długo przemawiał, dopóki będę miał pomysł co mówić. Będę tu nocował i pisał petycje do waszych partyjnych przełożonych i autorytetów, których będziecie musieli posłuchać.

Radny Witold Skrzydlewski dał 1000 zł na kolację dla strajkujących. - Nie można strajkować z pustym brzuchem - mówi.



O co ta awantura?

30 grudnia radni uchwalili "Program dla CŁC" (czyli Camerimage Łódź Center). Radni Lewicy i PO przegłosowali poprawkę: miasto przeznaczy środki na Centrum Camerimage i rozpocznie inwestycję tylko wtedy, gdy będzie możliwość dofinansowania inwestycji kwotą 250 mln zł spoza budżetu miasta. Miałyby to być pieniądze z Ministerstwa Kultury oraz ewentualne dofinansowanie z UE. Kształt poprawki nie spodobał się władzom miasta i Markowi Żydowiczowi, szefowi Plus Camerimage, mającemu ten program realizować.

Dziś o godzinie 10 rozpoczęła się kolejna nadzwyczajna sesja RM poświęcona Centrum Festiwalowo-Kongresowemu. To konsekwencja ostatniej uchwały Rady uzależniającej budowę Centrum (wg projektu Franka Gehry'ego) od ogłoszenia przez ministra kultury konkursu na wsparcie projektów ze środków unijnych.

Obrady zamieniły się w regularną awanturę i pyskówkę. Były prezydent miasta Tadeusz Matusiak zasłabł podczas obrad i został zabrany przez pogotowie.

Zwolennicy budowy Centrum zgromadzeni na balkonie sali obrad raz po raz skandują: "radni - bezradni" i zrzucają ulotki za budową CŁC.

Żydowicz: Ja się dodzwoniłem do ministra

Głosu żąda też Marek Żydowicz i zarzuca, że radni wpuścili go w maliny. - Ministrer przyjmuje w trybie indywidualnym wnioski przez cały czas, więc nie musimy czekać na ogłoszenie konkursu. Rozmawiałem - ja, przeciętny obywatel, z ministrem kultury. Mnie się udało dodzwonić. I minister powiedział, żebym przygotowywał projekt. Musimy zlecić projekt Frankowi Gehremu, żeby mieć gotowy projekt budowlany i wykonawczy na koniec roku. Minister będzie w drugiej połowie rozdzielał środki. Chcę zdementować, że to ma być mój prywatny zarobek. Na forum zarzuca mi się malwersacje. Będę zgłaszał wnioski do prokuratury o ściganie. Nie jestem prywatnym biznesmenem, który chce mieć prywatną galerię, albo centrum festiwalowe. Będę prezesem tak długo jak miasto będzie chciało, przecież jako większościowy udziałowiec, jakim stanie się, gdy przekaże grunty, będzie mnie mogło wyrzucić w każdej chwili.

Radny Domaszewicz: - W atmosferze pyskówki dyskusja jest bezsensowna. A przecież nie można tak debatować o pół miliarda złotych.

- W tej postaci to centrum jest złudą - to już radny Walasek. - Tylko odpowiedzialne podejście do budżetu może zakończyć się sukcesem. (...) Platforma Obywatelska popiera projekt budowy CŁC, ale oczekuje przejrzystego finansowania inwestycji - mówi Walasek. - Na 31 grudnia 2010 r. przewidywane zadłużenie miasta wyniesie 1 mld 355 mln zł wobec 490 mln zł w 2002 roku.

Marek Żydowicz przerywa: - Ale 100 mln zł na prywatne muzeum to się znalazło. [chodzi o Specjalną Strefę Sztuki - przyp. red.].

"Polityka dla Was ważniejsza niż Łódź"

Po przerwie awantura osiąga apogeum. Żydowicz: - Znów radni PO i Lewicy pokazali, że dla nich polityka jest ważniejsza, niż Łódź. Odesłanie poprawki do komisji było wybiegiem formalnym. W komisjach ten projekt uzyskał już akceptację. Ale ja nie należę do ludzi, którzy składają broń. Kładę się w sali Rady, ogłaszam strajk okupacyjny, a jak będzie trzeba ogłoszę głodowy i ściągnę międzynarodowe media.

Przewodniczący Tomasz Kacprzak odebrał głos Żydowiczowi i wyłączył mikrofon.

- Ogłaszam strajk okupacyjny! - krzyczy Żydowicz. - Zażądamy przyjazdu premiera Tuska! Z głośników leci sygnał Plus Camerimage. Owacyjnie przyjmowany przez publiczność. Marek Żydowicz powołuje z mównicy komitet strajkowy. Sesji już dalej nie będzie. Trwają wystąpienia zwolenników budowy Centrum. - Najpierw przygotujemy wszystkie niezbędne pisma. A potem będziemy oglądać filmy i o nich dyskutować. Zebraliśmy się tu, żeby być ze sobą, a nie żeby tracić czas. Potraktujcie to młodzi ludzie, jako lekcję demokracji. Poproszę rektorów łódzkich uczelni o to, żeby poprosili swoich pracowników, by przyszli tu do nas i rozmawiali z młodymi ludźmi o sztuce, kulturze - zapowiada Żydowicz.

Podziel się

  • 146 komentarzy
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    43 głosy

  • One man show. Żydowicz chce okupować Urząd Miasta! lp52 06.01.10, 18:03

    Ten Pan już kiedyś przykuwał się do grzejników w Bydgoszczy - bo za małodostał, potem straszył Toruń że zabierze festiwal bo za mało miasto dawało ,no i w końcu zabrał. Teraz straszy »

  • Marek Żydowicz okupuje Urząd Miasta! Groził gło... trudnyrynek 06.01.10, 20:24

    moze p M Zydowicz nie jest zadnym wizjonerem tylko gosciem ktory walczy o ciepla posadke dla siebie....a co do strajku glodowego to proponuje :odciac goscia tak naprawde od jedzenia zeby nie»

  • Marek Żydowicz okupuje Urząd Miasta! Groził gło... ewa.judyta 06.01.10, 23:52

    Łódź to miasto przeklęte i tak skończy . Tu nic nie może się udać. Wystarczy wyjść na ulicę i popatrzeć w twarze mieszkańców. Władze są takie jakie wybraliśmy. To, że jesteśmy żałosnym »