Trzech Króli sukcesem prezydenta? Dziś Łódź, potem kraj
2010-01-05
, aktualizacja: 06.01.2010 11:16
Prezydent Jerzy Kropiwnicki dał dzisiaj wolne magistrackim urzędnikom, a od przyszłego roku tak samo może być w całym kraju
ZOBACZ TAKŻE
- Trzej Królowie ostatni raz tylko po łódzku? (06-01-10, 21:22)
- Święto Trzech Króli jednak bez sesji (22-12-09, 20:09)
- Kropiwnicki daje wolne w święto Trzech Króli (10-12-09, 00:00)
- Święto Trzech Króli: Kropiwnicki apeluje do posłów (29-11-09, 19:45)
- Kolejny dzień wolny od pracy! Święto Trzech Króli (25-11-09, 11:23)
- Wolne w Trzech Króli nie przeszło (01-07-09, 21:55)
- Radni rozliczą Kropiwnickiego tuż przed referendum (06-01-10, 10:47)
Zobacz: PO złożyła w Sejmie projekt ustanowienia Święta Trzech Króli dniem wolnym od pracy
6 stycznia Kościół katolicki obchodzi Święto Objawienia, zwane świętem Trzech Króli. Od sześciu lat tego dnia prezydenci Łodzi, Zgierza i Pabianic podjeżdżają przed łódzką szopkę z mirrą, kadzidłem i złotem, nawiązując do pokłonu mędrców ze Wschodu przed nowo narodzonym Zbawicielem.
Dziś będzie tak samo. Około godz. 11.30 do szopki przybędą Zbigniew Dychto z Pabianic, Jerzy Sokół ze Zgierza i Jerzy Kropiwnicki. Będzie czekał na nich arcybiskup Władysław Ziółek, metropolita łódzki, który przyjmie dary.
Kiedy narodził się pomysł, by w święto Trzech Króli przywrócić dzień wolny od pracy? Podobno po pierwszej wizycie w szopce przed katedrą, czyli w 2003 roku. Wtedy Kropiwnicki miał powiedzieć: - Tylko trzeba poczekać na przychylny nam rząd, bo póki rządzą "czerwoni", nie ma na to szans.
Przeczekał więc rządy SLD, przeczekał nawet wspierające go Prawo i Sprawiedliwość. I dopiero w styczniu 2008 roku, kiedy większość w parlamencie miała Platforma Obywatelska, ogłosił swój plan. - Święto Trzech Króli było obchodzone w Polsce od chrztu Mieszka I do 1960 roku, kiedy dzień wolny zniósł Władysław Gomułka. Przywrócenie go będzie zniesieniem skutków stalinizmu na terenie Polski i totalitarnej władzy komunistycznej - obwieścił i wyjął projekt ustawy obywatelskiej.
Przez pół roku podpisało się pod nim 700 tys. osób z całej Polski, ale projekt przepadł w Sejmie w pierwszym czytaniu. Przeciwko była PO, chodziło głównie o względy ekonomiczne. - Polski nie stać na jeszcze jeden dzień wolny od pracy - argumentowali posłowie.
Kropiwnicki nie poddał się. Zebrał ponad milion podpisów i znów poszedł do Sejmu. W lipcu ubiegłego roku projekt ustawy przepadł jednak po raz drugi. Ale ustawa trafi pod obrady po raz trzeci, i to już niedługo. Tym razem ma szansę. Dlaczego? Bowiem przygotowali ją posłowie PO. Zwolennicy dnia wolnego i Platforma utargowali coś za coś: w zamian za dzień wolny od pracy w święto Trzech Króli zniknie możliwość odbierania sobie dnia wolnego za święto przypadające w sobotę lub w niedzielę. Pracownicy stracą prawdopodobnie jeden lub dwa dni wolne w roku.
Parlament nie zdążył uchwalić zmian przed tegorocznym świętem. - Wszystko wskazuje na to, że Trzech Króli będzie dniem wolnym od pracy dopiero w 2011 roku - powiedział Jacek Krupa, poseł PO.
Kropiwnicki prosi o poparcie idei. - Nie mam wątpliwości co do tego, za jakimi wartościami opowiadają się posłowie PiS-u czy PSL-u, bo dali tego wielokrotnie dowód. Ale chciałbym prosić, aby ta rzecz odbyła się bez przepychanek czy też gorszących dyskusji, które przy okazji tego święta nie przystoją - mówi.
Dzisiejsze święto Trzech Króli jest wolne od pracy dla około 2 tys. urzędników łódzkiego magistratu. Już podczas pierwszej debaty sejmowej o przywróceniu dnia wolnego któryś z posłów poradził Kropiwnickiemu, by wprowadził dzień wolny w Łodzi. Prezydent odparł, że nie ma takich uprawnień, ale może dać wolne swoim podwładnym, czyli urzędnikom magistratu. I w tym roku tak zrobił. Urzędnicy nie przychodzą do pracy z wyjątkiem około 50 osób, które muszą obsługiwać nadzwyczajną sesję rady miejskiej w sprawie budowy Centrum Festiwalowo-Kongresowego Camerimage Łódź Center. Zwołał ją Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej. Trudno nie podejrzewać go o złośliwość, ponieważ miał do wyboru poniedziałek, wtorek i środę.
Prawdopodobnie w tym roku Sejm przegłosuje projekt ustawy zaproponowanej przez Kropiwnickiego. Przygotował go jednak klub PO, który ma większość w Sejmie. Wtedy prezydent Łodzi będzie miał "swój" dzień wolny. Będzie to jego ogromny sukces. Wszyscy zapamiętają Kropiwnickiego właśnie z tej inicjatywy, a nie PO, która przygotowuje ustawę.
Urząd Miasta Łodzi i delegatury są dziś zamknięte. Dyżurować będą tylko urzędy stanu cywilnego w godz. od 9 do 14
6 stycznia Kościół katolicki obchodzi Święto Objawienia, zwane świętem Trzech Króli. Od sześciu lat tego dnia prezydenci Łodzi, Zgierza i Pabianic podjeżdżają przed łódzką szopkę z mirrą, kadzidłem i złotem, nawiązując do pokłonu mędrców ze Wschodu przed nowo narodzonym Zbawicielem.
Dziś będzie tak samo. Około godz. 11.30 do szopki przybędą Zbigniew Dychto z Pabianic, Jerzy Sokół ze Zgierza i Jerzy Kropiwnicki. Będzie czekał na nich arcybiskup Władysław Ziółek, metropolita łódzki, który przyjmie dary.
Kiedy narodził się pomysł, by w święto Trzech Króli przywrócić dzień wolny od pracy? Podobno po pierwszej wizycie w szopce przed katedrą, czyli w 2003 roku. Wtedy Kropiwnicki miał powiedzieć: - Tylko trzeba poczekać na przychylny nam rząd, bo póki rządzą "czerwoni", nie ma na to szans.
Przeczekał więc rządy SLD, przeczekał nawet wspierające go Prawo i Sprawiedliwość. I dopiero w styczniu 2008 roku, kiedy większość w parlamencie miała Platforma Obywatelska, ogłosił swój plan. - Święto Trzech Króli było obchodzone w Polsce od chrztu Mieszka I do 1960 roku, kiedy dzień wolny zniósł Władysław Gomułka. Przywrócenie go będzie zniesieniem skutków stalinizmu na terenie Polski i totalitarnej władzy komunistycznej - obwieścił i wyjął projekt ustawy obywatelskiej.
Przez pół roku podpisało się pod nim 700 tys. osób z całej Polski, ale projekt przepadł w Sejmie w pierwszym czytaniu. Przeciwko była PO, chodziło głównie o względy ekonomiczne. - Polski nie stać na jeszcze jeden dzień wolny od pracy - argumentowali posłowie.
Kropiwnicki nie poddał się. Zebrał ponad milion podpisów i znów poszedł do Sejmu. W lipcu ubiegłego roku projekt ustawy przepadł jednak po raz drugi. Ale ustawa trafi pod obrady po raz trzeci, i to już niedługo. Tym razem ma szansę. Dlaczego? Bowiem przygotowali ją posłowie PO. Zwolennicy dnia wolnego i Platforma utargowali coś za coś: w zamian za dzień wolny od pracy w święto Trzech Króli zniknie możliwość odbierania sobie dnia wolnego za święto przypadające w sobotę lub w niedzielę. Pracownicy stracą prawdopodobnie jeden lub dwa dni wolne w roku.
Parlament nie zdążył uchwalić zmian przed tegorocznym świętem. - Wszystko wskazuje na to, że Trzech Króli będzie dniem wolnym od pracy dopiero w 2011 roku - powiedział Jacek Krupa, poseł PO.
Kropiwnicki prosi o poparcie idei. - Nie mam wątpliwości co do tego, za jakimi wartościami opowiadają się posłowie PiS-u czy PSL-u, bo dali tego wielokrotnie dowód. Ale chciałbym prosić, aby ta rzecz odbyła się bez przepychanek czy też gorszących dyskusji, które przy okazji tego święta nie przystoją - mówi.
Dzisiejsze święto Trzech Króli jest wolne od pracy dla około 2 tys. urzędników łódzkiego magistratu. Już podczas pierwszej debaty sejmowej o przywróceniu dnia wolnego któryś z posłów poradził Kropiwnickiemu, by wprowadził dzień wolny w Łodzi. Prezydent odparł, że nie ma takich uprawnień, ale może dać wolne swoim podwładnym, czyli urzędnikom magistratu. I w tym roku tak zrobił. Urzędnicy nie przychodzą do pracy z wyjątkiem około 50 osób, które muszą obsługiwać nadzwyczajną sesję rady miejskiej w sprawie budowy Centrum Festiwalowo-Kongresowego Camerimage Łódź Center. Zwołał ją Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej. Trudno nie podejrzewać go o złośliwość, ponieważ miał do wyboru poniedziałek, wtorek i środę.
Prawdopodobnie w tym roku Sejm przegłosuje projekt ustawy zaproponowanej przez Kropiwnickiego. Przygotował go jednak klub PO, który ma większość w Sejmie. Wtedy prezydent Łodzi będzie miał "swój" dzień wolny. Będzie to jego ogromny sukces. Wszyscy zapamiętają Kropiwnickiego właśnie z tej inicjatywy, a nie PO, która przygotowuje ustawę.
Urząd Miasta Łodzi i delegatury są dziś zamknięte. Dyżurować będą tylko urzędy stanu cywilnego w godz. od 9 do 14
- 80 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
15 głosów
-
walnięty w mózg , moherowy katotalib z Łodzi
zgr-edo
06.01.10, 10:04
rozumię gdyby zawalczył o dzień wolny w wigilie , która jest tradycyjnie wielkim świetem rodzinnym, ale wprowadzać religijne święto na siłę bez konsultacji społecznych ? ten fanatyk »
-
Swięto Trzech Urzędników
wirusx
06.01.10, 10:47
A gdzie ci królowie? A Ziółek p.o. Chrystusa ?! Ale obciach ....»
-
Trzech Króli sukcesem prezydenta? Dziś Łódź, po...
vito3
06.01.10, 16:02
mialem kiedys zal ze lodz glosuje na milera ale po tym zarozumialcu miler to fajny gosc,a swoja droga dziwne te mendy zrobily rewolucje»




