Naleśnikarnia Manekin została otwarta przy ul. 6 Sierpnia, tuż przy rogu z Piotrkowską i obok Anatewki. To pierwszy w Łodzi lokal ogólnopolskiej sieci, która ma już restauracje w Toruniu, Bydgoszczy i Gdańsku.
Każda z naleśnikarni ma swój niepowtarzalny klimat przenoszący gości w inny świat. Łódzka to podróż w czasie o prawie 100 lat. Na ścianach Manekina wiszą czarno-białe zdjęcia związane z historią tramwajów - w Łodzi uruchomiono pierwszą linię w Królestwie Polskim. Są na nich m.in. wnętrze zajezdni i pojazd sunący po pl. Wolności, na którym nie stanął jeszcze pomnik Kościuszki.
Umeblowanie lokalu też nawiązuje do tego tematu - jest torowisko w drewnianym parkiecie, front starego tramwaju, krzesła i stoliki wyglądające jak te w szynowych pojazdach, a nawet pantograf nad kuchnią.
Z menu Manekina można wybrać jeden z przyrządzonych na kilkadziesiąt sposobów naleśników - wytrawny, na słodko, w postaci lasagne albo spaghetti. Są też zupy, sałatki, napoje, a z alkoholi wino i piwo.
Drugą restauracją, która została otwarta (choć jeszcze nieoficjalnie) pod koniec zeszłego roku jest Satyna. Zajęła wnętrza przy pl. Komuny Paryskiej 5a, w których mieściła się kiedyś La Carousel. Lokal czekał na nowego gospodarza około dwóch lat, a efekt remontu można już oceniać.
Satyna to restauracja o przestronnym, ciepłym i jasnym wnętrzu. Na gości czekają miękkie krzesła i głównie czteroosobowe stoliki. W dużych oknach wiszą zasłony, a pod sufitem wykonane z niewielkich kawałków szkła żyrandole. Z głośników sączy się spokojna muzyka, a na dzieci czeka zakątek z zabawkami.
"Dobra kuchnia w dobrej cenie" to motto, którym kierują się właściciele restauracji. I rzeczywiście, ceny są przystępne i mieszczą się w przedziale od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych za danie. Swoim gościom Satyna oferuje przekąski, zupy, dania rybne i mięsne, pasty oraz desery kuchni europejskiej i fusion. Jest też specjalny zestaw dla najmłodszych.
Niebawem Łódź doczeka się kolejnej restauracji - tym razem będzie to lokal znanej sieci Da Grasso. Zostanie otwarty przy ul. Piotrkowskiej 90 we wnętrzach, które jeszcze do niedawna zajmował Rooser. W ten sposób amerykański jadłospis zastąpi kuchnia włoska.
Obok Satyny nowym łódzkim lokalem, którego wystrój przywodzi na myśl południowoeuropejskie klimaty, jest Cafe Monaco przy ul. Piotrkowskiej 134. Dzięki kawiarni rozszerzyła się ciągle dość skromna śniadaniowa oferta centrum Łodzi. Od godz. 8 można się tam wybrać na jajecznicę, omlet, bruschettę, tosty i oczywiście kawę.
Kawiarnię zdobią stare zdjęcia rajdów Monte Carlo i jego wspaniałej architektury oraz mapy południa Europy z Monaco w centrum. Na gości czekają wykonane z brązowego drewna stoły oraz krzesła i ławy z miękkimi siedziskami.
Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź