Chorzy do selekcji: mieli raka, ale nikt ich nie zbada
2009-12-10
, aktualizacja: 10.12.2009 20:40
Kilkanaście osób, które miały raka tarczycy, dowiedziało się, że w tym roku nie zostaną przyjęte do szpitala w Zgierzu
ZOBACZ TAKŻE
- Łódzcy lekarze ustawią płody w kolejce do leczenia (01-01-10, 20:12)
- Uwaga na trującą zabawkę: poparzyła dziecku żołądek (28-12-09, 19:30)
- Starosta radzi, jak oddłużyć szpital (06-12-09, 19:55)
- Jesienny tłok w szpitalach. Pacjenci na korytarzach (12-11-09, 19:36)
- Co oznaczają akredytacje dla szpitali? (06-11-09, 12:41)
- Poród w Łodzi: W którym szpitalu dostaniesz znieczulenie (05-11-09, 03:00)
- Pabianicki szpital-spółka prawie w upadłości. Co dalej? (02-11-09, 20:28)
- Szpital: mniej pieniędzy na leczenie i na ziemniaki (30-10-09, 22:12)
- Umarł, bo odwieźli go do domu zamiast do szpitala? (18-11-09, 18:30)
- Szpitalna lista obecności (12-11-09, 01:00)
Chcesz się leczyć, musisz ustawić się w kolejce. Na niektóre operacje czeka się latami. Kto wie, czy nie będzie gorzej, bo NFZ zapowiada, że w przyszłym roku da szpitalom mniej pieniędzy.
Zresztą już ich zaczyna brakować. Na przykład w szpitalu w Zgierzu. Tylko oddział medycyny nuklearnej i endokrynologii onkologicznej wyrabia 140 proc. normy przewidzianej przez NFZ. Dla pacjentów to powód do radości, bo na badania i leczenie czekali w krótszej kolejce. Ale już dla lekarzy i dyrekcji krótsza kolejka stała się nie lada kłopotem. Bo NFZ ogłosił, że nie będzie płacił za ludzi przyjętych powyżej wyznaczonego szpitalowi limitu.
- Dyrektor poprosił mnie, żebym trochę ograniczył przyjęcia - mówi dr Jacek Makarewicz, p.o. ordynator oddziału medycyny nuklearnej i endokrynologii onkologicznej. - Nie było wyjścia. Musiałem wybrać pacjentów, którym powiem, że nie ma pieniędzy na ich leczenie.
I kilkanaście osób, które miały raka tarczycy, dowiedziało się, że w tym roku nie będą zbadane. Ordynator rozesłał do nich pisma: "Z przykrością informuję, że wobec znacznego przekroczenia kontraktu z NFZ (...) nie jesteśmy w stanie utrzymać planowanego dla Pani(a) przyjęcia do Oddziału w roku bieżącym. Wobec powyższego proponujemy przełożenie przyjęcia na najbliższy możliwy termin w 2010 roku lub zgłoszenie się do innego ośrodka".
Jeden z listów dostała Czytelniczka "Gazety". Jest oburzona, że szpital wyrzuca z kolejki pacjentów onkologicznych, którzy wymagają regularnego leczenia i stałej kontroli lekarskiej.
- Musiałem wybrać mniejsze zło - mówi dr Makarewicz. - I proszę mi wierzyć, to naprawdę nie było dla mnie łatwe. Pierwszy raz w życiu znalazłem się w takiej sytuacji. Przez tydzień zastanawiałem się, komu odmówić.
Nad tym, jak przeprowadzić selekcję pacjentów ordynator, naradził się z kolegami z oddziału. Decyzja była trudna, bo dotyczyła pacjentów onkologicznych.
Dr Makarewicz: - W końcu zdecydowaliśmy, że odmówimy pacjentom, którzy z powodu raka mieli usuniętą tarczycę lub jej część. Trzeba im zrobić badania, czy nie było nawrotu choroby. Wybraliśmy takich, którzy mogą jeszcze poczekać, bo jest bardzo mało prawdopodobne, by wystąpiła u nich wznowa lub przerzuty. Ale i tak mieliśmy dusze na ramieniu, bo nawet jeśli choroba jest mało prawdopodobna, wciąż może wystąpić.
Wszyscy pacjenci, którzy dostali listy od dra Makarewicza, znów zapisali się do kolejki. Na badania poczekają dwa, trzy miesiące dłużej, niż początkowo planowano.
Łódzka lista kolejkowa
A Ty już zapisałeś się w zdrowotną kolejkę? Długo już czekasz na badanie, wizytę u specjalisty, operację? Zobacz, ile czekają inni.
10 tygodni
na prześwietlenie szyjnego odcinka kręgosłupa czeka 21-letni Tomasz. Taka kolejka na rentgen jest w Wojewódzkim Szpitalu im. Kopernika w Piotrkowie Trybunalskim.
3,5 miesiąca
czeka pan Jerzy na rehabilitację kardiologiczną. 74-latek z Łodzi dostał na nią skierowanie po zawale serca. Wyszedł z niego bez szwanku, bo trafił na ostry dyżur do specjalistycznej kliniki, gdzie udrożniono mu naczynia i założono wart kilka tysięcy złotych stent. Prywatnej rehabilitacji kardiologicznej w Łodzi nie ma, więc trzeba dalej czekać w kolejce.
3,5 miesiąca
czeka na rehabilitację ruchową Kazimiera z Łodzi (66 lat). Rehabilitacja może pozwolić na uniknięcie operacji z powodu zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa. W prywatnym gabinecie fizjoterapii ćwiczenia kosztowałby kilkaset złotych.
Zresztą już ich zaczyna brakować. Na przykład w szpitalu w Zgierzu. Tylko oddział medycyny nuklearnej i endokrynologii onkologicznej wyrabia 140 proc. normy przewidzianej przez NFZ. Dla pacjentów to powód do radości, bo na badania i leczenie czekali w krótszej kolejce. Ale już dla lekarzy i dyrekcji krótsza kolejka stała się nie lada kłopotem. Bo NFZ ogłosił, że nie będzie płacił za ludzi przyjętych powyżej wyznaczonego szpitalowi limitu.
- Dyrektor poprosił mnie, żebym trochę ograniczył przyjęcia - mówi dr Jacek Makarewicz, p.o. ordynator oddziału medycyny nuklearnej i endokrynologii onkologicznej. - Nie było wyjścia. Musiałem wybrać pacjentów, którym powiem, że nie ma pieniędzy na ich leczenie.
I kilkanaście osób, które miały raka tarczycy, dowiedziało się, że w tym roku nie będą zbadane. Ordynator rozesłał do nich pisma: "Z przykrością informuję, że wobec znacznego przekroczenia kontraktu z NFZ (...) nie jesteśmy w stanie utrzymać planowanego dla Pani(a) przyjęcia do Oddziału w roku bieżącym. Wobec powyższego proponujemy przełożenie przyjęcia na najbliższy możliwy termin w 2010 roku lub zgłoszenie się do innego ośrodka".
Jeden z listów dostała Czytelniczka "Gazety". Jest oburzona, że szpital wyrzuca z kolejki pacjentów onkologicznych, którzy wymagają regularnego leczenia i stałej kontroli lekarskiej.
- Musiałem wybrać mniejsze zło - mówi dr Makarewicz. - I proszę mi wierzyć, to naprawdę nie było dla mnie łatwe. Pierwszy raz w życiu znalazłem się w takiej sytuacji. Przez tydzień zastanawiałem się, komu odmówić.
Nad tym, jak przeprowadzić selekcję pacjentów ordynator, naradził się z kolegami z oddziału. Decyzja była trudna, bo dotyczyła pacjentów onkologicznych.
Dr Makarewicz: - W końcu zdecydowaliśmy, że odmówimy pacjentom, którzy z powodu raka mieli usuniętą tarczycę lub jej część. Trzeba im zrobić badania, czy nie było nawrotu choroby. Wybraliśmy takich, którzy mogą jeszcze poczekać, bo jest bardzo mało prawdopodobne, by wystąpiła u nich wznowa lub przerzuty. Ale i tak mieliśmy dusze na ramieniu, bo nawet jeśli choroba jest mało prawdopodobna, wciąż może wystąpić.
Wszyscy pacjenci, którzy dostali listy od dra Makarewicza, znów zapisali się do kolejki. Na badania poczekają dwa, trzy miesiące dłużej, niż początkowo planowano.
Łódzka lista kolejkowa
A Ty już zapisałeś się w zdrowotną kolejkę? Długo już czekasz na badanie, wizytę u specjalisty, operację? Zobacz, ile czekają inni.
10 tygodni
na prześwietlenie szyjnego odcinka kręgosłupa czeka 21-letni Tomasz. Taka kolejka na rentgen jest w Wojewódzkim Szpitalu im. Kopernika w Piotrkowie Trybunalskim.
3,5 miesiąca
czeka pan Jerzy na rehabilitację kardiologiczną. 74-latek z Łodzi dostał na nią skierowanie po zawale serca. Wyszedł z niego bez szwanku, bo trafił na ostry dyżur do specjalistycznej kliniki, gdzie udrożniono mu naczynia i założono wart kilka tysięcy złotych stent. Prywatnej rehabilitacji kardiologicznej w Łodzi nie ma, więc trzeba dalej czekać w kolejce.
3,5 miesiąca
czeka na rehabilitację ruchową Kazimiera z Łodzi (66 lat). Rehabilitacja może pozwolić na uniknięcie operacji z powodu zmian zwyrodnieniowych kręgosłupa. W prywatnym gabinecie fizjoterapii ćwiczenia kosztowałby kilkaset złotych.
3,5 miesiąca
tyle poczeka na nową zastawkę serca 60-letni pan Tadeusz z Łodzi. Operacja jest potrzebna, bo mężczyzna ma zwężenie zastawki aortalnej. Kardiochirurdzy powiedzieli mu, że do marca nic mu się nie stanie. Najwyżej pojawią duszności i zawroty głowy przy większym wysiłku. Operacji kardiochirurgicznych nie robi żadna prywatna klinika w Łodzi.
3-4 miesiące
taki termin wyznaczono w Instytucie Centrum Zdrowia Matki Polki 34-letniej Ewie. Niepokoją ją torbiele wykryte w piersi.
4 miesiące
czeka na zestaw ćwiczeń usprawniających po operacji kręgosłupa 32-latek ze Zduńskiej Woli. Zapisał się w poradni w łódzkim szpitalu, bo tu miał zabieg. Zdecydował, że cierpliwie poczeka do lutego, bo prywatnie za sesję u fizjoterapeuty zapłaciłby 170 zł. Gdyby w grę wchodził jednorazowy wydatek, Mariusz może nawet by się na niego zdecydował. Tym bardziej że prywatnie gimnastykę miałby od ręki. Jest tylko jedno ale: lekarze zalecają mu przynajmniej 10 sesji fizjoterapeutycznych.
pięć miesięcy
poczeka Julia (49 lat) na wizytę w poradni chorób zakaźnych w przychodni przy Szpitalu im. Biegańskiego. Lekarz pierwszego kontaktu stwierdził u niej boreliozę i skierował do specjalisty.
pół roku
postoi w kolejce pani Jadwiga (56 lat). W środę zgłosiła się do poradni osteoporozy w Szpitalu im. Kopernika. Pani w okienku pocieszyła ją, że na kolejne wizyty poczeka krócej. Ale ci, którzy pierwszy raz zgłaszają się do specjalisty, nie mają taryfy ulgowej.
tyle samo na wizytę w poradni nefrologicznej poczeka 45-letni pan Gustaw. On też zaczyna się leczyć w Szpitalu im. Kopernika, więc pociesza się, że później już będzie z górki.
9 miesięcy
na koncentrator tlenu czeka 75-letnia pani Stanisława z Łodzi. Ma przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Najgorsze są w niej ataki duszności. Chory czuje, że się dusi. Koncentrator pomaga je przetrwać. Na Allegro używany aparat można kupić za tysiąc złotych.
10 miesięcy
poczeka na wizytę u ortopedy 58-latek z Łodzi. Pan Zdzisław zapisał się do poradni w szpitalu MSWiA w Łodzi, bo placówka ma dobra markę w mieście. Pociesza się, że jeśli wytrzyma, zaoszczędzi 100 zł - bo tyle kosztuje wizyta w prywatnym gabinecie.
Rok i dwa miesiące
zostało pani Janinie (rocznik 1925) do operacji zaćmy w Szpitalu im. Barlickiego. Poczeka, bo dla emerytki kilka tysięcy na prywatne leczenie to za duży wydatek. Usunięcie zaćmy w jednym oku to w zależności od techniki zabiegu wydatek od 3,5 do 6 tys. zł.
Dwa lata
Już tyle na psychoterapię czeka Katarzyna (22 lata). Cierpi z powodu schizofrenii i zaburzeń odżywiania. Tak długa kolejka jest w szpitalu psychiatrycznym przy ul. Czechosłowackiej w Łodzi
- 9 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
1 głos




