Zalepiali ptasie gniazda. Pójdą pod sąd

Anna Kołakowska, Jakub Drożdżowski
2009-11-27 , aktualizacja: 27.11.2009 20:54
A A A Drukuj
Pracownica spółdzielni mieszkaniowej stanie przed sądem grodzkim z powodu zniszczonych gniazd chronionych ptaków. - Takie sprawy bardzo rzadko kończą się przed sądem - mówi regionalny konserwator przyrody.
Wycięte po interwencji mieszkańców Widzewa otwory w styropianie były za małe, by ptaki mogły dostać się przez nie do piskląt w gniazdach
Wycięte po interwencji mieszkańców Widzewa otwory w styropianie były za małe, by ptaki mogły dostać się przez nie do piskląt w gniazdach


O incydencie na widzewskim osiedlu pisaliśmy latem. Mieszkańcy osiedla zaalarmowali "Gazetę", że podczas prac ociepleniowych prowadzonych w przychodni przy ul. Elsnera 19 robotnicy zakleili kilkanaście gniazd jerzyków i innych ptaków. W okresie lęgowym wszystkie są chronione.

- To barbarzyństwo - mówiła oburzona pani Anna, mieszkanka Widzewa. - Jest okres lęgowy. Młode czeka śmierć głodowa. Do tego gniazda z martwymi ptakami zostaną wewnątrz budynków, bo kanały wentylacyjne nie są czyszczone. Zaalarmowałam policję i straż miejską. Przyjechali, pogonili robotników, ale ci zrobili za małe otwory, by dorosłe ptaki mogły się dostać do piskląt.

Prace ociepleniowe zaczęły się w czerwcu, a zleciła je Spółdzielnia Mieszkaniowa im. Batorego na Widzewie. -Oskarżanie nas o niszczenie gniazd jest bezpodstawne, bo wywierciliśmy dla ptaków dziury - usłyszał reporter "Gazety" w spółdzielni.

Mieszkańcy osiedla zawiadomili Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Łodzi, a ta w lipcu złożyła doniesienie w prokuraturze. Zarzuciła w nim widzewskiej spółdzielni niszczenie gniazd ptaków objętych ochroną gatunkową.

- Uznaliśmy, że mogło doszło do popełnienia wykroczenia - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej. - Przekazaliśmy sprawę policji, a ta skierowała do sądu grodzkiego wniosek o ukaranie.

Pracownicy spółdzielni, która odpowiadała za ten remont, zarzucono, że naruszyła ustawę o ochronie przyrody.

- Sprawa jest w sądzie i do czasu rozstrzygnięcia nie będziemy jej komentować - powiedział nam Andrzej Ćwiklewski, zastępca prezesa spółdzielni.

Problem niszczonych ptasich gniazd wraca, gdy zaczynają się remonty i ocieplanie budynków. Robotnicy często nie przejmują się ptakami gniazdującymi na ścianach, gzymsach, parapetach, w rynnach czy wewnątrz przewodów wentylacyjnych.

- Z reguły trafia do nas kilkanaście skarg dotyczących niszczenia gniazd chronionych ptaków - mówi Andrzej Wiercioch, regionalny konserwator przyrody. - Zawiadamiamy wtedy prokuraturę. Sprawa najczęściej umarzana jest już na etapie śledztwa i bardzo rzadko trafia do sądu. My nie mamy uprawnień, aby kogokolwiek karać, dlatego staramy się edukować.

W maju na prośbę Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska do wszystkich spółdzielni mieszkaniowych i administracji trafiła informacja, jak ocieplać budynki, nie łamiąc ustawy o ochronie przyrody. Administratorzy mogli się dowiedzieć, że:

* prace, które ograniczają ptakom dostęp do gniazd (np. kratowanie otworów wentylacyjnych czy zamurowywanie szczelin w budynkach), są zakazane przez cały rok,

* ale jeśli wymagają tego względy bezpieczeństwa lub sanitarne, usuwanie gniazd chronionych ptaków jest możliwe od 16 października do końca lutego,

* przed rozpoczęciem prac zarządca budynku powinien zlecić ornitologowi inwentaryzację przyrodniczą,

* i najważniejsze: przed remontem musi zapewnić ptakom inne miejsca lęgowe i np. zawiesić budki.

Według pracowników Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Łodzi rzadko kiedy przestrzega się tych wymogów. Wiercioch pamięta jeden przypadek: - Na początku roku zgłosił się do nas człowiek, który prowadzi firmę remontową. Poprosił o spotkanie i wyjaśnienie, jak zabezpieczyć gniazda przed remontem, gdzie kupić budki lęgowe. Tłumaczył, że będzie startował w przetargach na ocieplanie budynków i chce się dobrze do nich przygotować.

Według doktora Tomasza Janiszewskiego, ornitologa z Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź jest wyjątkiem, jeśli chodzi o takie postępowanie z gniazdami: - W innych miastach prace ociepleniowe wykonywane są zgodnie z procedurą prawną, przeprowadza się inwentaryzacje przyrodnicze i dopiero rozpoczynane są prace remontowe.

Sprawa zniszczonych gniazd na Widzewie trafi na wokandę w grudniu.

Podziel się

  • 29 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    21 głosów

  • Zalepiali ptasie gniazda. Pójdą pod sąd olias 29.11.09, 18:29

    patrzac na fotkę dochodzę do wniosku że dziury w styropianie NIE zostały wycięte. raczej są wytopione. Co oznacza że piskleta są upieczone. Chyba wymaga to sprawdzenia, ale dziura na fotce »

  • To duży plus dla Gazety nowak11 29.11.09, 19:19

    Muszę przyznać, że GW robi bardzo dużo dla podniesienia świadomościekologicznej wśród Polaków. Brawo!»

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład