Kropiwnicki broni prezesa MPO
09.09.2009
, aktualizacja: 09.09.2009 19:51
Jerzy Kropiwnicki jak lew bronił w środę na sesji rady miejskiej Grzegorza Kaźmierczaka, prezesa MPO.
ZOBACZ TAKŻE
- Dyrektor z MPO trafił do aresztu (14-09-09, 20:57)
- Szef łódzkiego MPO zawieszony (11-08-09, 17:19)
- Przetarg MPO pod lupą radnych i policji (15-04-09, 20:58)
Na sesji radni wysłuchali informacji o sytuacji w Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania. Ta sprawa interesowała ich bardzo, bo od lipca prezes Kaźmierczak nie pracuje. Kiedy był na urlopie, prokuratura chciała postawić mu zarzuty w sprawie niegospodarności w spółce. Chodziło o handel surowcami wtórnymi, na którym miała zarabiać wyłoniona bez przetargu niewielka firma. Odbierała od MPO na przykład czystą folię, PET-y lub chemię gospodarczą i sprzedawała z kilkakrotnym zyskiem. Jest też badana sprawa kupna od gminy mieszkania przez prezesa MPO oraz wykorzystywania pracowników do remontu własnego domu.
Kaźmierczak nie stawił się na żądanie prokuratury. Prosto z urlopu poszedł na zwolnienie lekarskie. To właśnie wzbudziło wątpliwości radnych, czy prezes "nie uciekł w chorobę".
Na sesji rezydent zapewniał, że spółka MPO pracuje normalnie i że za prezesa Kaźmierczaka finanse MPO zostały uzdrowione. Nie chciał mówić o ewentualnych zarzutach, bo tych prokuratura nie zdołała jeszcze prezesowi postawić. Jeśli postawi, to prezydent się do nich odniesie.
- Jeśli prezes Kaźmierczak uważa się za osobę pomówioną, powinien przerwać urlop, zorganizować konferencję prasową i zapewnić, że wszystkie informacje są nieprawdziwe. Gdybym się znalazł w takiej sytuacji, dążyłbym do jak najszybszego wyjaśnienia sprawy - mówił na sesji Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej. Zwrócił uwagę, że kiedy w poprzedniej kadencji wiceprezydenci Włodzimierz Tomaszewski i Karol Chądzyński mieli zarzuty, a potem sprawę w sądzie, byli zawsze dostępni dla mediów, prokuratury [sprawa ostatecznie zakończyła się oczyszczeniem ich z zarzutów - przyp. red.].
Prezydent odpowiedział, że Tomaszewski i Chądzyński mają doświadczenie w działalności opozycyjnej i inną konstrukcję psychiczną niż Kaźmierczak, który jest człowiekiem wrażliwym i w sytuacji stresu zachorował na serce.
Kropiwnicki jeszcze kilka razy w czasie sesji zapewniał o uczciwości Kaźmierczaka.
Dlaczego prezydent bronił go jak lew? Bo Kaźmierczak należy do najbliższych współpracowników prezydenta. Jest wiceprezesem ZChN-u i sekretarzem generalnym Chrześcijańskiego Ruchu Samorządowego. To jego w ogólnopolskich telewizjach było widać za plecami prezydenta Łodzi podczas wieczorów wyborczych i wszelkich działań związanych z inicjatywą przywrócenia święta Trzech Króli.
Kaźmierczak nie stawił się na żądanie prokuratury. Prosto z urlopu poszedł na zwolnienie lekarskie. To właśnie wzbudziło wątpliwości radnych, czy prezes "nie uciekł w chorobę".
Na sesji rezydent zapewniał, że spółka MPO pracuje normalnie i że za prezesa Kaźmierczaka finanse MPO zostały uzdrowione. Nie chciał mówić o ewentualnych zarzutach, bo tych prokuratura nie zdołała jeszcze prezesowi postawić. Jeśli postawi, to prezydent się do nich odniesie.
- Jeśli prezes Kaźmierczak uważa się za osobę pomówioną, powinien przerwać urlop, zorganizować konferencję prasową i zapewnić, że wszystkie informacje są nieprawdziwe. Gdybym się znalazł w takiej sytuacji, dążyłbym do jak najszybszego wyjaśnienia sprawy - mówił na sesji Tomasz Kacprzak, przewodniczący rady miejskiej. Zwrócił uwagę, że kiedy w poprzedniej kadencji wiceprezydenci Włodzimierz Tomaszewski i Karol Chądzyński mieli zarzuty, a potem sprawę w sądzie, byli zawsze dostępni dla mediów, prokuratury [sprawa ostatecznie zakończyła się oczyszczeniem ich z zarzutów - przyp. red.].
Prezydent odpowiedział, że Tomaszewski i Chądzyński mają doświadczenie w działalności opozycyjnej i inną konstrukcję psychiczną niż Kaźmierczak, który jest człowiekiem wrażliwym i w sytuacji stresu zachorował na serce.
Kropiwnicki jeszcze kilka razy w czasie sesji zapewniał o uczciwości Kaźmierczaka.
Dlaczego prezydent bronił go jak lew? Bo Kaźmierczak należy do najbliższych współpracowników prezydenta. Jest wiceprezesem ZChN-u i sekretarzem generalnym Chrześcijańskiego Ruchu Samorządowego. To jego w ogólnopolskich telewizjach było widać za plecami prezydenta Łodzi podczas wieczorów wyborczych i wszelkich działań związanych z inicjatywą przywrócenia święta Trzech Króli.
- 20 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
5 głosów
-
Kropiwnicki broni prezesa MPO
madox44
09.09.09, 20:55
niczym oszust oszusta»
-
Re: Kropiwnicki broni prezesa MPO
markus.kembi
09.09.09, 21:26
Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości, czy pogonić tę bandę przed końcem kadencjisamorządowej?»
Najczęściej czytane24 htydzień





