Strykowianie walczą z TIR-ami
04.05.2009
, aktualizacja: 04.05.2009 23:24
Przez godzinę mieszkańcy Strykowa blokowali w poniedziałek ruch na trasie prowadzącej do Brzezin. - Nie da się przy tej drodze mieszkać. Gdy przejeżdża TIR, herbata się ze szklanki wylewa. Mury w domach popękały, a dzieci nie mogą spać - mówią zdesperowani
Chodzi o drogę wojewódzką nr 708, która prowadzi do Brzezin. TIR-y zjeżdżające z autostrady w kierunku Rawy Mazowieckiej muszą przejechać wąską jezdnią, kilka metrów od okien domów. - Trasa nie jest przygotowana do takiego ruchu. Kilkudziesięciotonowe pojazdy podskakują na nierównościach i powodują niesamowity hałas - mówi Aleksy Pawlak, który rok temu został w tym miejscu potrącony przez samochód. - Wstrząsy są takie, że woda się ze szklanki wylewa.
Zdesperowani mieszkańcy, aby zwrócić uwagę na problem, przez godzinę przechodzili przez przejście dla pieszych, tamując ruch. - Domagamy się natychmiastowej naprawy nawierzchni, zamontowania fotoradarów i częstszej kontroli policji, aby kierowcy stosowali się do ograniczenia prędkości - mówi Bogdan Walczak, organizator protestu. - Chcemy też, aby zarządca drogi dał odszkodowania za powstałe szkody.
Mieszkańcy skutecznie sparaliżowali ruch. W ciągu kilku minut utworzył się sznur ciężarówek. Po chwili na miejsce przyjechały cztery policyjne samochody. Kilkunastu policjantów otoczyło protestujących i nakazało im zejść z przejścia dla pieszych. - Nie macie państwo prawa blokować ruchu - krzyczał Paweł Marcinkowski z komendy powiatowej w Zgierzu i zagroził, że jeśli go nie posłuchają, wszystkich wylegitymuje.
Strykowianie nie dali się zastraszyć. - Gdy dzwonimy z prośbą o interwencję, to was nie ma, a teraz przyjeżdżacie taką dużą ekipą, jakbyśmy byli jakimiś przestępcami - krzyczała jedna z protestujących kobiet.
Kierowcy, którzy stali w korkach, w większości popierali protestujących. - Ta trasa rzeczywiście jest w fatalnym stanie. Trzeba ją jak najszybciej wyremontować i poszerzyć. Dwa TIR-y mają problem, żeby się wyminąć - mówi Wojciech Szczepaniak, który przejeżdżał wczoraj 22-tonową ciężarówką.
Zarząd dróg wojewódzkich zamierza wyremontować ten odcinek. - Do urzędu marszałkowskiego wpłynął już wniosek ZDW o zmiany w budżecie, m.in. o remont ulicy Brzezińskiej. Planowane jest położenie nowej nawierzchni, renowacja rowów oraz uzupełnienie poboczy. Na najbliższej sesji sejmiku województwa zostanie podjęta decyzja co do przyznania tych pieniędzy - mówi Jacek Grabarski z wydziału prasowego urzędu marszałkowskiego.
Remont ma kosztować ok. 800 tys. zł. - Zamierzamy wykonać te prace w lipcu i sierpniu - mówi Sławomir Niżnikowski, zastępca dyrektora ZDW. - Za trzy lata ma również rozpocząć się budowa drugiej obwodnicy Strykowa, co sprawi, że ciężarówki ominą ul. Brzezińską.
Według komendanta komisariatu w Strykowie problem można rozwiązać, jedynie budując za miastem zjazd z autostrady na drogę w kierunku Brzezin. Według Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie jest to jednak możliwe. - Zgodnie z obowiązującym prawem węzły na autostradzie nie powinny być częściej niż co 15 kilometrów. Tymczasem, gdy powstanie skrzyżowanie A1 i A2, ten zjazd byłby oddalony jedynie o dwa kilometry - mówi Maciej Zalewski z GDDKiA.
Problem Strykowian z TIR-ami rozpoczął się w 2006 r., gdy otworzono odcinek Konin - Stryków. Wszystkie auta jadące w kierunku stolicy wjeżdżały do centrum miasteczka, które nie było w stanie przejąć takiego ruchu. Od tamtego czasu mieszkańcy już kilkakrotnie blokowali ruch przy zjeździe z A2.
piotr.wasiak@lodz.agora.pl
Zdesperowani mieszkańcy, aby zwrócić uwagę na problem, przez godzinę przechodzili przez przejście dla pieszych, tamując ruch. - Domagamy się natychmiastowej naprawy nawierzchni, zamontowania fotoradarów i częstszej kontroli policji, aby kierowcy stosowali się do ograniczenia prędkości - mówi Bogdan Walczak, organizator protestu. - Chcemy też, aby zarządca drogi dał odszkodowania za powstałe szkody.
Mieszkańcy skutecznie sparaliżowali ruch. W ciągu kilku minut utworzył się sznur ciężarówek. Po chwili na miejsce przyjechały cztery policyjne samochody. Kilkunastu policjantów otoczyło protestujących i nakazało im zejść z przejścia dla pieszych. - Nie macie państwo prawa blokować ruchu - krzyczał Paweł Marcinkowski z komendy powiatowej w Zgierzu i zagroził, że jeśli go nie posłuchają, wszystkich wylegitymuje.
Strykowianie nie dali się zastraszyć. - Gdy dzwonimy z prośbą o interwencję, to was nie ma, a teraz przyjeżdżacie taką dużą ekipą, jakbyśmy byli jakimiś przestępcami - krzyczała jedna z protestujących kobiet.
Kierowcy, którzy stali w korkach, w większości popierali protestujących. - Ta trasa rzeczywiście jest w fatalnym stanie. Trzeba ją jak najszybciej wyremontować i poszerzyć. Dwa TIR-y mają problem, żeby się wyminąć - mówi Wojciech Szczepaniak, który przejeżdżał wczoraj 22-tonową ciężarówką.
Zarząd dróg wojewódzkich zamierza wyremontować ten odcinek. - Do urzędu marszałkowskiego wpłynął już wniosek ZDW o zmiany w budżecie, m.in. o remont ulicy Brzezińskiej. Planowane jest położenie nowej nawierzchni, renowacja rowów oraz uzupełnienie poboczy. Na najbliższej sesji sejmiku województwa zostanie podjęta decyzja co do przyznania tych pieniędzy - mówi Jacek Grabarski z wydziału prasowego urzędu marszałkowskiego.
Remont ma kosztować ok. 800 tys. zł. - Zamierzamy wykonać te prace w lipcu i sierpniu - mówi Sławomir Niżnikowski, zastępca dyrektora ZDW. - Za trzy lata ma również rozpocząć się budowa drugiej obwodnicy Strykowa, co sprawi, że ciężarówki ominą ul. Brzezińską.
Według komendanta komisariatu w Strykowie problem można rozwiązać, jedynie budując za miastem zjazd z autostrady na drogę w kierunku Brzezin. Według Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nie jest to jednak możliwe. - Zgodnie z obowiązującym prawem węzły na autostradzie nie powinny być częściej niż co 15 kilometrów. Tymczasem, gdy powstanie skrzyżowanie A1 i A2, ten zjazd byłby oddalony jedynie o dwa kilometry - mówi Maciej Zalewski z GDDKiA.
Problem Strykowian z TIR-ami rozpoczął się w 2006 r., gdy otworzono odcinek Konin - Stryków. Wszystkie auta jadące w kierunku stolicy wjeżdżały do centrum miasteczka, które nie było w stanie przejąć takiego ruchu. Od tamtego czasu mieszkańcy już kilkakrotnie blokowali ruch przy zjeździe z A2.
piotr.wasiak@lodz.agora.pl
- 14 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
0 głosów
-
Re: Strykowianie walczą z TIR-ami
mar_or
05.05.09, 19:48
Gdy powstaną odcinki A1 Stryków - Konotopa i A1 Stryków - Pyrzowice problemzniknie i nie będzie potrzebny żaden węzeł na A2 koło Brzezin, węzeł będzie naA1. Budowa tego odcinka A1 zacznie »
Najczęściej czytane24 htydzień
- Atak zimy w Łodzi: na ulicach korki, ...
- Wypadek: jechał za szybko, zderzenie ...
- Pizzeria Solo wraca na pl. Dąbrowskiego - ...
- Wypadek: wpadł w poślizg na łuku, 6 osób ...
- Poranna awaria trakcji. Tramwaje stoją na ...
- Nowe bilety MPK od 1 marca. Zobacz, jak ...
- Lotnisko: z Łodzi polecisz do Wrocławia i ...







więcej zdjęć
