Beny wywąchał papierosy z przemytu. Za 30 tys. zł
23.02.2012
, aktualizacja: 23.02.2012 13:32
Celnicy skontrolowali peugeota na bydgoskich numerach, ale nic nie wzbudziło ich podejrzeń. Gdy za obwąchiwanie samochodu zabrał się Beny, okazało się, że w skrytkach ukryto papierosy bez akcyzy wartości 30 tys. zł.
ZOBACZ TAKŻE
- Wpadł z papierosami. Złapał go policjant po służbie (13-04-12, 13:12)
- Tytoń domowej roboty. Zamknięta nielegalna manufaktura (02-03-12, 05:00)
- Strażnik miejski idzie na emeryturę po 9 latach służby (23-02-12, 19:00)
- Kobieta uwięziła włamywacza, który plądrował jej dom (23-02-12, 16:36)
- Eryg - nowy, czworonożny tropiciel w policji [ZDJĘCIA] (23-02-12, 11:23)
- Polscy Bonnie i Clyde skazani za napady na banki (23-02-12, 10:57)
Celnicy kontrolowali samochody jadące trasą krajową nr 1. Na al. Włókniarzy w okolicy ul. Drewnowskiej, zatrzymali do kontroli samochód osobowy marki Peugeot 405, na bydgoskich numerach rejestracyjnych.
- Wstępna kontrola pojazdu nie wykazała nieprawidłowości - mówi Anna Ludkowska z Izby Celnej w Łodzi.
Funkcjonariusze postanowili jednak skorzystać z pomocy swojego czworonożnego kolegi - labradora o imieniu Beny, szkolonego do wykrywania wyrobów tytoniowych.
Ludkowska: - Zachowanie psa jednoznacznie wskazywało, że w tylnej części pojazdu muszą być papierosy. Rozwiązanie zagadki przyniosło zdjęcie tylnego zderzaka. Jak się okazało, w bagażniku zamontowana została podwójna podłoga, a powstała w ten sposób przestrzeń posłużyła jako skrytka do przemytu kontrabandy. Odkrycie kolejnych skrytek poszło już łatwiej - okazało się, że w aucie przerobiono oparcie tylnej kanapy oraz przestrzeń pod tylnymi siedzeniami. - Wszystkie skrytki zostały przygotowane i zamaskowane z dużą starannością - podkreśla Anna Ludkowska. - Gdyby nie pomoc Benego, ich odkrycie byłoby niezwykle trudne.
Łącznie w kontrolowanym samochodzie funkcjonariusze znaleźli ponad 3.000 paczek papierosów o szacunkowej wartości ponad 30 tys. zł.
Samochodem podróżowały trzy osoby - dwoje mieszkańców woj. lubelskiego oraz łodzianin. Wszyscy usłyszeli zarzut popełnienia wspólnie i w porozumieniu przestępstwa karnego skarbowego. A papierosy oraz przystosowany do przemytu pojazd zostały zabezpieczone jako dowód w sprawie.
Ścigani i nieuchwytni z Łodzi. Top 10 poszukiwanych [ZDJĘCIA]

- Wstępna kontrola pojazdu nie wykazała nieprawidłowości - mówi Anna Ludkowska z Izby Celnej w Łodzi.
Funkcjonariusze postanowili jednak skorzystać z pomocy swojego czworonożnego kolegi - labradora o imieniu Beny, szkolonego do wykrywania wyrobów tytoniowych.
Ludkowska: - Zachowanie psa jednoznacznie wskazywało, że w tylnej części pojazdu muszą być papierosy. Rozwiązanie zagadki przyniosło zdjęcie tylnego zderzaka. Jak się okazało, w bagażniku zamontowana została podwójna podłoga, a powstała w ten sposób przestrzeń posłużyła jako skrytka do przemytu kontrabandy. Odkrycie kolejnych skrytek poszło już łatwiej - okazało się, że w aucie przerobiono oparcie tylnej kanapy oraz przestrzeń pod tylnymi siedzeniami. - Wszystkie skrytki zostały przygotowane i zamaskowane z dużą starannością - podkreśla Anna Ludkowska. - Gdyby nie pomoc Benego, ich odkrycie byłoby niezwykle trudne.
Łącznie w kontrolowanym samochodzie funkcjonariusze znaleźli ponad 3.000 paczek papierosów o szacunkowej wartości ponad 30 tys. zł.
Samochodem podróżowały trzy osoby - dwoje mieszkańców woj. lubelskiego oraz łodzianin. Wszyscy usłyszeli zarzut popełnienia wspólnie i w porozumieniu przestępstwa karnego skarbowego. A papierosy oraz przystosowany do przemytu pojazd zostały zabezpieczone jako dowód w sprawie.
Ścigani i nieuchwytni z Łodzi. Top 10 poszukiwanych [ZDJĘCIA]

- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy






