Berger chce od miejskiej spółki 20 tys. zł. Za mobbing
16.02.2012
, aktualizacja: 16.02.2012 15:15
Radny SLD Jarosław Berger pozwał do sądu pracy Łódzką Spółkę Infrastrukturalną, w której jest jednym z dyrektorów. Uważa, że padł ofiarą mobbingu i domaga się 20 tysięcy złotych. Dziś rozpoczął się proces w tej sprawie
ZOBACZ TAKŻE
- Urząd Miasta Łodzi kontra radny Berger. Sprawa umorzona (16-03-12, 16:44)
- Tydzień pomocy ofiarom. Gdzie po bezpłatną poradę? (20-02-12, 07:38)
- Skazany za znęcanie. Szarpał i kopał swojego amstaffa (20-02-12, 07:00)
- SLD zaprosił Zdanowską na poniedziałek, a tymczasem... (16-02-12, 12:48)
- Z czym Łódź jedzie do Cannes? Znamy listę terenów (16-02-12, 07:00)
- 40 tys. zł na pracownika, a oni nie chcą prywatyzacji (15-02-12, 19:23)
- Nowe bilety MPK od 1 marca. Zobacz, jak będą wyglądać (15-02-12, 16:11)
Jarosław Berger jest dyrektorem w ŁSI, a także radnym miejskim z klubu Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Stanowisko w tej miejskiej spółce objął, gdy po odwołaniu w referendum prezydenta Jerzego Kropiwnickiego władzę w Łodzi objęła koalicja Platformy Obywatelskiej i SLD.
W marcu ubiegłego roku prezesem spółki został Radosław Łuczak. Berger twierdzi, że nowy szef od razu rozpoczął działania, które on odbierał jako mobbing, np. wydawał polecenia, których wykonanie we wskazanym czasie było niemożliwe. Według Bergera, takie działania miały na celu zmuszenie go do zwolnienia się lub znalezienie pretekstu do dyscyplinarki, a ich podłożem były różnice w poglądach politycznych.
ŁSI chce oddalenia pozwu. - Nie interesują mnie poglądy polityczne moich podwładnych - zapewniał w sądzie prezes Łuczak. - Nie zamierzałem nikogo dyskryminować i nie zmierzam też zwalniać dyscyplinarnie pana Bergera.
Proces będzie kontynuowany w czerwcu. Wtedy sąd wysłucha świadków.
W marcu ubiegłego roku prezesem spółki został Radosław Łuczak. Berger twierdzi, że nowy szef od razu rozpoczął działania, które on odbierał jako mobbing, np. wydawał polecenia, których wykonanie we wskazanym czasie było niemożliwe. Według Bergera, takie działania miały na celu zmuszenie go do zwolnienia się lub znalezienie pretekstu do dyscyplinarki, a ich podłożem były różnice w poglądach politycznych.
ŁSI chce oddalenia pozwu. - Nie interesują mnie poglądy polityczne moich podwładnych - zapewniał w sądzie prezes Łuczak. - Nie zamierzałem nikogo dyskryminować i nie zmierzam też zwalniać dyscyplinarnie pana Bergera.
Proces będzie kontynuowany w czerwcu. Wtedy sąd wysłucha świadków.
- 51 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
9 głosów
-
Berger chce od miejskiej spółki 20 tys. zł. Za ...
jazzman1979
16.02.12, 15:34
dobra walkę przy korycie zawsze fajnie zobaczyć :) a łodzianie utrzymują spółeczki dla spadochroniarzy ... bogate miasto ... »
-
Berger chce od miejskiej spółki 20 tys. zł. Za ...
adamowski1
16.02.12, 16:01
Już im się w łbach poprzewracało,nie dość że ciągnie kasę jako radny,to jeszcze jako że jest blisko "koryta" to dostał fuchę też pewnie za niezłą kasę.Jak mu nie pasuje to niech się zwolni.»
-
Berger chce od miejskiej spółki 20 tys. zł. Za ...
fullprawda
16.02.12, 16:43
raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę»




