"Afera barowa" umorzona. Prokuratura: brak dowodów

wiol, amk
15.02.2012 , aktualizacja: 15.02.2012 14:34
A A A Drukuj
Łódzka prokuratura umorzyła postępowanie w sprawie fałszowania obrotów w barze na terenie aquaparku Fala. Prokuratura nie znalazła wystarczających dowodów na to przestępstwo
Aquapark Fala
Fot. Fot . Marcin Stępień / Agencja Gazeta
Aquapark Fala
We wrześniu Sławomir Antos, były prezes aquaparku, złożył do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez właściciela firmy D., która od 2008 r. prowadziła bar na Fali. Antos podejrzewał, że firma działała na szkodę spółki Aqua Park Łódź (w 100 proc. miejska) i oszukiwała skarb państwa. Według Antosa dzierżawcy prawdopodobnie fałszowali obroty, nie wbijając wszystkich potraw na kasę fiskalną. To powodowało zaniżenie wpływów aquaparku, któremu firma D. płaciła procent od obrotów. Prezes próbował ukrócić proceder i powiesił nad kasą kamerę, ale pracownicy baru najpierw ją odłączyli, a potem, gdy ponownie zainstalowano urządzenie, zasłaniali je... piracką flagą.

Pełnomocnik firmy D. (i brat jej właściciela) to polityk, radny osiedlowy i działacz PO należący do Koła Aktywności, które pomogło Hannie Zdanowskiej wygrać wewnątrzpartyjne wybory. W rozmowie z "Gazetą" zapewniał, że firma nie ukrywa rzeczywistych obrotów. - Bzdura i nieprawda. Ktoś chce zaszkodzić firmie i zniesławić mnie poprzez wciąganie w rozgrywki polityczne w czasie kampanii wyborczej - mówił.

Antos twierdził też, że informował o podejrzeniach zaniżania obrotów prezydent Hannę Zdanowską i radę nadzorczą aquaparku. Bez efektu. W rozmowie z "Gazetą" Zdanowska przyznała, że miała informacje na ten temat. - Były w piśmie pana Sławomira Antosa, które przekazałam do odpowiednich komórek merytorycznych - mówiła.

Ostatni i najpoważniejszy zarzut Antosa: prezydent Zdanowska miała naciskać na niego, by - bez przetargu - przedłużył dzierżawę firmie D. Temu Zdanowska także zaprzecza.

W sierpniu Antos stracił stanowisko. Uważa, że wskutek tego, iż próbował wyrzucić z Fali firmę D. Władze Łodzi twierdzą, że przyczyny były zgoła inne - potrzebowały fachowca, który przygotuje aquapark do prywatyzacji.

Po doniesieniu byłego szefa aquaparku prokuratura wszczęła dochodzenie. Sprawdzała, czy w barze na terenie Fali były zaniżane obroty i czy nie przełożyło się to na zaniżenie czynszu dzierżawnego.

Wątek dotyczący ewentualnego zaniżania podatków prokuratura przekazała do zbadania Urzędowi Skarbowemu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 11 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    7 głosów

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład