Nagabywał dzieci w internecie. Proponował seks, groził
13.02.2012
, aktualizacja: 13.02.2012 15:02
Przed kutnowskim sądem stanie młody mężczyzna, któremu zarzucono, że nagabywał przez internet nastolatki i proponował im kontakty seksualne
ZOBACZ TAKŻE
- Policja przed Euro. Nowa kompania prewencji w Łodzi? (14-02-12, 19:05)
- Kastracja dla seryjnego mordercy i pedofila z Piotrkowa (07-12-11, 20:02)
- Areszt dla pedofila. Grozi mu kara do 3 lat więzienia (19-08-11, 12:38)
- Policyjna ofensywa na internetowych pedofilów (25-02-11, 11:59)
- Szpital Psychiatryczny w Warcie wykastruje pedofilów (04-07-10, 12:58)
Tamtejsza prokuratura skierowała już akt oskarżenia w tej sprawie. Ustaliła, że między lipcem i sierpniem ubiegłego roku ofiarą 23-latka padły cztery dziewczynki w wieku 12-13 lat. Wiadomo, że próbował nawiązać kontakt z innymi dziećmi z województwa łódzkiego, ale jego wiadomości pozostały bez odzewu.
- Początkowo podejrzany przyznał się do winy - mówi rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania. - Przesłuchiwany ponownie oświadczył, że nie pamięta, czy popełnił zarzucane mu czyny i odmówił składania wyjaśnień.
Prokuratura ustaliła, że 23-latek swoje ofiary wyszukiwał w popularnych portalach społecznościowych. Z internetem łączył się za pomocą telefonu komórkowego. Interesował się dziewczynkami w wieku od 8 do 15 lat. Namawiał na spotkanie i obiecywał pomoc w karierze modelki lub piosenkarki. Jednej z nastolatek groził nawet śmiercią.
Na początku sierpnia ubiegłego roku nawiązał kontakt z 12-latką z województwa łódzkiego. Nie próbował ukrywać swojej tożsamości, bo podał jej adres i zapraszał do siebie w celach seksualnych. Napisał też dziewczynce, że zainteresował się ośmiolatką i chciał ją uprowadzić. Nastolatka opowiedziała o wszystkim rodzicom, a ci zgłosili sprawę policji. Dziewczynka od razu została przesłuchana przez sędziego. Zgodnie z przepisami małoletnie ofiary przestępstw o charakterze seksualnym mogą być przesłuchane tylko raz w czasie całego postępowania i musi to zrobić sąd.
Namierzenie pedofila nie było trudne i nie wymagało ekspertyz informatycznych, bo w korespondencji podawał swój adres. Okazało się, że to 23-letni mieszkaniec Kutna. Śledczy zabezpieczyli u niego dwa telefony komórkowe oraz aż 100 kart SIM. Prokuratura zarzuciła mu, że drogą elektroniczną nawiązywał kontakty z małoletnimi w celu ich seksualnego wykorzystania. Grozi za to do trzech lat więzienia.
23-latek przeszedł badania psychiatryczne. Biegli stwierdzili, że w momencie popełniania przestępstw miał "w stopniu znacznym ograniczoną poczytalność". Oznacza to, że nie ma przeszkód, aby stanął przed sądem, ale w przypadku skazania może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary.
- Początkowo podejrzany przyznał się do winy - mówi rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania. - Przesłuchiwany ponownie oświadczył, że nie pamięta, czy popełnił zarzucane mu czyny i odmówił składania wyjaśnień.
Prokuratura ustaliła, że 23-latek swoje ofiary wyszukiwał w popularnych portalach społecznościowych. Z internetem łączył się za pomocą telefonu komórkowego. Interesował się dziewczynkami w wieku od 8 do 15 lat. Namawiał na spotkanie i obiecywał pomoc w karierze modelki lub piosenkarki. Jednej z nastolatek groził nawet śmiercią.
Na początku sierpnia ubiegłego roku nawiązał kontakt z 12-latką z województwa łódzkiego. Nie próbował ukrywać swojej tożsamości, bo podał jej adres i zapraszał do siebie w celach seksualnych. Napisał też dziewczynce, że zainteresował się ośmiolatką i chciał ją uprowadzić. Nastolatka opowiedziała o wszystkim rodzicom, a ci zgłosili sprawę policji. Dziewczynka od razu została przesłuchana przez sędziego. Zgodnie z przepisami małoletnie ofiary przestępstw o charakterze seksualnym mogą być przesłuchane tylko raz w czasie całego postępowania i musi to zrobić sąd.
Namierzenie pedofila nie było trudne i nie wymagało ekspertyz informatycznych, bo w korespondencji podawał swój adres. Okazało się, że to 23-letni mieszkaniec Kutna. Śledczy zabezpieczyli u niego dwa telefony komórkowe oraz aż 100 kart SIM. Prokuratura zarzuciła mu, że drogą elektroniczną nawiązywał kontakty z małoletnimi w celu ich seksualnego wykorzystania. Grozi za to do trzech lat więzienia.
23-latek przeszedł badania psychiatryczne. Biegli stwierdzili, że w momencie popełniania przestępstw miał "w stopniu znacznym ograniczoną poczytalność". Oznacza to, że nie ma przeszkód, aby stanął przed sądem, ale w przypadku skazania może liczyć na nadzwyczajne złagodzenie kary.
- Dodaj komentarz
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy




