Zarzut po bijatyce w Tesco. Szukają innych chuliganów
10.02.2012
, aktualizacja: 10.02.2012 19:14
Bałucka prokuratura postawiła dziś Rafałowi K. zarzut udziału w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia. 21-latek został zatrzymany po czwartkowej bójce w hipermarkecie na Bałutach
ZOBACZ TAKŻE
- Po bijatyce w Tesco. Sąd nie aresztował chuligana (13-02-12, 13:19)
- Miał przy sobie 15 kilogramów tytoniu. Palacz nałogowy? (12-02-12, 14:10)
- W sobotę stracił "prawko", w niedzielę kierował pijany (12-02-12, 12:41)
- Droga nr 12 już odblokowana. Cud, że nikt nie zginął (11-02-12, 13:32)
- Zabójca poszukiwany w Szkocji zatrzymany w Łowiczu (11-02-12, 12:55)
- Droga krajowa nr 12 zablokowana. Osiem osób rannych (11-02-12, 08:23)
- Przyszedł z bronią do baru. Wpadł w zasadzkę policji (10-02-12, 17:20)
- Policja się chwali: w Łódzkiem coraz mniej przestępstw (30-01-12, 16:36)
- 44-latek uciekał przed policją. Schował się w szafie (24-01-12, 15:50)
Do awantury doszło po godz. 17 w sklepie sieci Tesco przy al. Włókniarzy. Do marketu weszło najpierw czterech mężczyzn, którzy udali się na dział mięsny. - Za nimi wszedł mężczyzna trzymający coś, co wygląda na zapisie z monitoringu jak kij bejsbolowy lub drewniana sztacheta, a za nim kolejny, z dobrze widoczną siekierą. Pierwsza grupa prawdopodobnie próbowała się ukryć przed uzbrojoną dwójką - opowiadała "Gazecie" Joanna Kącka, rzeczniczka komendy wojewódzkiej policji.
Szóstka mężczyzn w końcu się spotkała, doszło do szarpaniny. Dwóch uzbrojonych zaatakowało czterech pierwszych, którzy próbowali się zasłaniać pracownicą sklepu. W końcu odepchnęli kobietę i uciekli. Całe zdarzenie nie trwało nawet minuty.
- Nikt nie został ranny. Mężczyźni po wyjściu ze sklepu rozbiegli się. Nagrania zostały zabezpieczone, na miejscu są też nasi technicy, którzy zbierają inne ślady. Zapis z kamer jest dość wyraźny, więc to jest tylko kwestia czasu, kiedy mężczyźni zostaną zatrzymani. Wszystkie radiowozy dostały ich zdjęcia - relacjonowała w czwartek wieczorem Kącka.
Jeden z uczestników bójki został rozpoznany przez policjantów na ul. Drukarskiej. 21-letni Rafał K. był już karany za uszkodzenie ciała. W jego samochodzie policjanci znaleźli dwa kije bejsbolowe.
Jak poinformował rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania, Rafał K. usłyszał zarzut udziału w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia: - Przyznał się do winy. Wystąpiliśmy do sądu z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie. Trwają poszukiwania innych uczestników tego zdarzenia.
Szóstka mężczyzn w końcu się spotkała, doszło do szarpaniny. Dwóch uzbrojonych zaatakowało czterech pierwszych, którzy próbowali się zasłaniać pracownicą sklepu. W końcu odepchnęli kobietę i uciekli. Całe zdarzenie nie trwało nawet minuty.
- Nikt nie został ranny. Mężczyźni po wyjściu ze sklepu rozbiegli się. Nagrania zostały zabezpieczone, na miejscu są też nasi technicy, którzy zbierają inne ślady. Zapis z kamer jest dość wyraźny, więc to jest tylko kwestia czasu, kiedy mężczyźni zostaną zatrzymani. Wszystkie radiowozy dostały ich zdjęcia - relacjonowała w czwartek wieczorem Kącka.
Jeden z uczestników bójki został rozpoznany przez policjantów na ul. Drukarskiej. 21-letni Rafał K. był już karany za uszkodzenie ciała. W jego samochodzie policjanci znaleźli dwa kije bejsbolowe.
Jak poinformował rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof Kopania, Rafał K. usłyszał zarzut udziału w bójce z użyciem niebezpiecznego narzędzia: - Przyznał się do winy. Wystąpiliśmy do sądu z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie. Trwają poszukiwania innych uczestników tego zdarzenia.
- 7 komentarzy
- Kup licencję
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
2 głosy




