Przyszedł z bronią do baru. Wpadł w zasadzkę policji

amk
10.02.2012 , aktualizacja: 10.02.2012 17:20
A A A Drukuj
Młody mężczyzna przyszedł z bronią do baru na Teofilowie. Od jego pracownika zażądał 1000 złotych, które właściciel baru był rzekomo winien jego dziewczynie
Policja
fot. AG
Policja
W czwartek około godz. 12 do baru szybkiej obsługi przy ul. Traktorowej wszedł młody mężczyzna. Oświadczył, że jest chłopakiem byłej pracownicy baru. - Dowiedział się, że właściciel jest winny jego dziewczynie 1000 złotych i zażądał wydania tych pieniędzy, pokazując pracownikowi przedmiot przypominający broń - informuje Radosław Gwis z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.

Przestraszony 25-letni pracownik powiedział, że nie ma takiej kwoty. Wówczas mężczyzna oświadczył, że wróci później, aby odebrać zaległą wypłatę dziewczyny i wyszedł z baru. Właściciel lokalu powiadomił policję, a funkcjonariusze zorganizowali zasadzkę.

Około godz.18 mężczyzna ponownie pojawił się w barze z żądaniem wydania pieniędzy i został zatrzymany. - Okazało się, że to 24-letni łodzianin notowany wcześniej za podobne przestępstwo - dodaje Gwis. - Przy sobie nie miał żadnej broni, jednak w jego mieszkaniu policjanci znaleźli pistolet pneumatyczny, który wcześniej pokazał pracownikowi baru.

Okazało się też, że jego dziewczyna faktycznie pracowała w tym barze, lecz nikt nie zalegał z jej wypłatą. 24-latek usłyszał zarzut usiłowania wymuszenia rozbójniczego, za co grozi kara do 10 lat więzienia.

Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty wystąpiła do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie mężczyzny.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 3 komentarze
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład