Pół tysiąca osób na premierze "After the Factory"!
08.02.2012
, aktualizacja: 09.02.2012 20:40
Tłoczno było już na pół godziny przed premierą. 8 lutego o godz. 18.30 rozpoczął się szturm na salę kinową. Pół tysiąca osób obejrzało "After the factory".
ZOBACZ TAKŻE
- Zień, Rosati, Kopias - jurorami The Look of The Year (10-05-12, 13:16)
- Łódź jak Detroit.Co dalej z filmem "After the Factory"? (09-02-12, 21:00)
- Szumowska: od trzech jabłek do trzech kieliszków wódki [ROZMOWA] (08-02-12, 17:15)
Łódzka premiera dokumentu była jednocześnie pierwszym pokazem europejskim. Do Miejskiego Punktu Kultury Prexer-UŁ przyszło aż pół tysiąca łodzian. Film był wyświetlany równocześnie w sali kina Cytryna oraz w jednej z sal Prexera. Nie wszyscy mogli liczyć na miejsca siedzące. Wiele osób przez 43 minuty trwania dokumentu musiało stać pod ścianą lub siedzieć na ziemi. Spóźnialscy nie mogli nawet dostać się do sal.
Podobna sytuacja miała miejsce podczas premiery w Detroit. Tam z kwitkiem trzeba było odesłać aż 100 osób.
"After the Factory" to film porównujący sytuację Łódź i Detroit. Opowieść o problemach, z którymi borykają się mieszkańcy obu miast nie okazała się jednak wyłącznie zbiorem zażaleń.
- Film pokazuje, że zmiana zaczyna się od ludzi. Mimo braku wsparcia od lokalnych rządów, wciąż pojawiają się inicjatywy wprowadzające wiele dobrego do naszych miast - mówi operator zdjęć - Steven Craig Oliver. Podobne wnioski wyciągnęli też widzowie.
- Wzruszyło mnie to, że tylu ludzi nie idzie na łatwiznę. Zamiast uciekać ze swoich miast, działają na ich rzecz. - mówi Zosia, której udało się obejrzeć "After the Factory" w Cytrynie.
Jak film zostanie odebrany w innych miastach, okaże się niebawem. W czwartek twórcy pojadą do Krakowa. W piątek przeniosą się do Warszawy.
Podobna sytuacja miała miejsce podczas premiery w Detroit. Tam z kwitkiem trzeba było odesłać aż 100 osób.
"After the Factory" to film porównujący sytuację Łódź i Detroit. Opowieść o problemach, z którymi borykają się mieszkańcy obu miast nie okazała się jednak wyłącznie zbiorem zażaleń.
- Film pokazuje, że zmiana zaczyna się od ludzi. Mimo braku wsparcia od lokalnych rządów, wciąż pojawiają się inicjatywy wprowadzające wiele dobrego do naszych miast - mówi operator zdjęć - Steven Craig Oliver. Podobne wnioski wyciągnęli też widzowie.
- Wzruszyło mnie to, że tylu ludzi nie idzie na łatwiznę. Zamiast uciekać ze swoich miast, działają na ich rzecz. - mówi Zosia, której udało się obejrzeć "After the Factory" w Cytrynie.
Jak film zostanie odebrany w innych miastach, okaże się niebawem. W czwartek twórcy pojadą do Krakowa. W piątek przeniosą się do Warszawy.
- 17 komentarzy
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
14 głosów
-
Pół tysiąca osób na premierze "After the Factory"!
paradna
09.02.12, 12:36
A gdzie teraz w Łodzi można obejrzeć ten film? Jakieś kino ma go w swoim repertuarze?»






więcej zdjęć