Pracują w sklepie, w którym zamarza woda w butelkach

Bartłomiej Dana
09.02.2012 , aktualizacja: 08.02.2012 19:49
A A A Drukuj
Termometr w sklepie Bartłomiej Dana Termometr w sklepie
W cieplejsze dni w sklepie jest plus dwa. W dni chłodniejsze w magazynie zamarza woda w butelkach. - Bez czterech swetrów i bluzy polarowej nie byliśmy w stanie wydawać pieniędzy. Z zimna trzęsły nam się ręce - mówią pracownicy Zielonego Marketu

Co o tym sądzisz? Napisz do nas na: listy@lodz.agora.pl



Pierwsza rzecz przykuwająca uwagę po wejściu do Zielonego Marketu przy ul. Matejki w Łodzi to zawieszone pod sufitem nawiewy. Rury skierowane są w dół. Wydobywające się z nich chłodne powietrze wieje klientom w twarz. Ale to niejedyne zaskoczenie.

Patrzę na termometr, który zabrałem ze sobą. Pokazuje 7 st. Celsjusza. Ekspedientka siedząca przy kasie ubrana jest w polar, a na rękach ma rękawiczki z uciętymi palcami. W nich wydaje pieniądze. - Pod polarem mam jeszcze cztery bluzy. Wszyscy pracownicy są tak ubrani. Bez tego nie byliśmy w stanie wydawać pieniędzy. Z zimna za bardzo trzęsły nam się ręce - opowiada. O hipermarkecie, w którym zimą zaczęła działać klimatyzacja, opowiedziała nam jedna z czytelniczek, stała klientka sklepu.

- Mnie to nie przeszkadza - mówi pani Katarzyna. - Ja wchodzę do środka, robię zakupy i po 15 minutach wychodzę. Szkoda mi tylko pracowników, którzy pracują tam od rana do wieczora. Wielu z nich to moi znajomi.

Ekspedientki, z którymi rozmawiam, mówią, że dzisiaj w sklepie jest ciepło. - Kilka dni temu na magazynie zamarzła woda w plastikowych butelkach. Termometr pokazywał minus dwa stopnie - wspominają.

Ewa Gibaszek, kierowniczka sklepu, o problemie wie i rozumie swoje pracownice. Sama siedzi przy kasie i marznie razem z nimi. - Też bardzo bym chciałabym, żeby w sklepie było ciepło - opowiada i bezradnie rozkłada ręce. A potem pokazuje kaloryfery w pomieszczeniu. Wszystkie grzeją tak, że trudno je dotknąć. Mimo to w sklepie zimnica.

- Kaloryfery są zbyt małe, żeby ogrzać cały teren sklepu - mówi Gibaszek. - Budynek jest stary, niedocieplony. Nie pomagają nawet nagrzewnice zawieszone na ścianach. Urządzenia nie mają czasu się nagrzać i wydmuchują zimne powietrze.

Zobacz też: W jakiej temperaturze zamarza wódka, a w jakiej paliwo?



Czy w poprzednich latach też było tak zimno? - Nie zawsze - mówi Gibaszek. - Kilka lat temu, gdy mieliśmy w sklepie stare lodówki, sprawy nie było - opowiada. - Lodówki dodatkowo ogrzewały pomieszczenie. Ale w czasie remontu wymieniliśmy je na nowe, które są energooszczędne i mają pochowane agregaty. I zrobiło się zimno.

Rozwiązaniem byłoby ocieplenie całego budynku. Ale ten nie należy do sieci sklepów Zielony Market. Sieć jest jedynie najemcą kilku pomieszczeń. - Umowa najmu kończy się nam za dwa lata. Właściciel nie chce jej z nami przedłużyć. Nie opłaca się ocieplać pomieszczenia, z którego przestaniemy korzystać - mówi kierowniczka.

W piątek o zimnicy w Zielonym Markecie została poinformowana Państwowa Inspekcja Pracy w Łodzi. - Od poniedziałku mieliśmy około 30 podobnych zgłoszeń z całej Łodzi - informuje Kamil Kałużny, rzecznik łódzkiej PIP. - Wszystkie miejsca skontrolowaliśmy.

W markecie przy Matejki inspektorzy zanotowali temperaturę, która była znacznie niższa niż wymagane przepisami 18 st. Celsjusza.

Kałużny: - Od dyrektora placówki dostaliśmy zapewnienie, że to tylko awaria, która jeszcze w tym tygodniu zostanie usunięta. Sprawdzimy to.

Po naszej wizycie w sklepie pracownicy pojechali do hipermarketu, w którym kupili butlę gazową i promiennik ciepła. Urządzenie ma ogrzać sklep do czasu, aż awaria nie zostanie naprawiona.

Plusy minusów. Siarczyste mrozy mają swoje dobre strony




Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • 5 komentarzy
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

  • Pracują w sklepie, w którym zamarza woda w bute... jacek.nie.placek 09.02.12, 10:20

    A ktoś sprawdzał temperaturę na łódzkich targowiskach? A u handlarzy pudełkowych jest cieplej? Wiem, wiem - ci pudełkowi są niedobrzy, GORSI, a w sklepie mamy BHP i PIPę...A handlarzy na »

Newsletter

Wiadomości z Łodzi Zobacz przykład